:: Artykuł wstępny
Antygrunwald plus antywiedeń.
:: Temat miesiąca
Andrzej Turek, Polityka przełomu czy kontynuacji.
:: Historia i współczesność
Teresa Bloch, Rola symboli w życiu narodu polskiego.
:: Polska Bogiem silna
Niezwykły Jubileusz.
Henryk Nowik, Czytając Testament Jana Pawła II.
:: Oświata-Kultura-Wychowanie
Andrzej J.Horodecki, Prawo naturalne nadzieją ludzkości.
:: Archiwum
:: Redakcja
|
Nowik Henryk
CZYTAJĄC TESTAMENT JANA PAWŁA II cz.IV 6 III 1979
W duchowym dziedzictwie testamentowym Jan Paweł II napisał: „W tych samych rękach Matczynych zostawiam wszystko i Wszystkich, z którymi związało mnie moje życie i moje powołanie. W tych rękach zostawiam nade wszystko Kościół, a także mój Naród i całą ludzkość”.
Jan Paweł II zostawił w rękach Matki Bożej Kościół Powszechny i całą ludzkość, a także swój Naród Ojczysty o maryjnej duchowości na kanwie praw. Z tego Narodu wyniósł całe dziedzictwo doświadczeń i przemyśleń, które tak bardzo zaowocowały w posłudze papieskiej jako nauczyciela religii katolickiej w świecie, wychowawcy pokolenia swojego pontyfikatu, męża stanu świata całego i proroka nadchodzących czasów. Wiarą silniejszą od swojego cierpienia zmienił bieg historii naszej epoki. Swoim zawołaniem: Totus Tuus objął wszystkie pokolenia Ojczyzny spod zwycięskiej Jasnej Góry, a następnie wszystkie ludy i narody świata, ale już w herbie swojego powołania. Zasiadł na Stolicy Piotrowej, obciążony doświadczeniem nazizmu i komunizmu. Te dwa systemy totalitarne, które tak tragicznie; – pisze Ojciec Święty – zaciążyły na naszym stuleciu, a więc z jednej strony nazizm z całą grozą wojny i obozów koncentracyjnych; z drugiej zaś ucisk i terror rządów komunistycznych dane było mu poznać niejako od wewnątrz. A poznawał je już od swojej młodości. W liście do przyjaciela (reżysera) z 2 listopada 1939 r. dzielił się swoim bólem z racji męczeństwa Ojczyzny. Stawiał sobie pytanie: dlaczego to wszystko się stało? Czy z powodu furii nazistowskiej, czy także z winy samych Polaków? Idea Polski żyła w nas, tak jak żyła w pokoleniu romantyków. Ale naprawdę ta Polska nie istniała, ponieważ chłopi byli bici i więzieni, gdy upominali się o swoje niezaprzeczalne prawa polityczne, ponieważ czuli nadejście godziny przeznaczenia, ponieważ mieli rację. Ale naród został zdradzony i oszukany (Poznałem nazizm i komunizm, Michalineum 2002, s. 28). Słowa te jak gdyby wyjęte ze Ślubów Jana Kazimierza w jego poczuciu winy przed Królową Korony Polskiej we Lwowie. Ale na końcu listu pojawił się promyk nadziei: Myślę, że naszym wyzwoleniem muszą być drzwi Chrystusa. Do tej idei młodego Karola powróci i Karol Wielki u progu swego pontyfikatu: Nie bójcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi (22 X 978).
Drugi wątek myślowy, ale już z czasów dyktatury komunistycznej, którą naród musiał znosić, ks. profesor Karol ciągle opowiadał dyskutującym młodym profesorom KUL: Należy stawiać bardziej na pogłębianie życia chrześcijańskiego niż na konfrontację z komunizmem w znaczeniu walki (tamże, s. 93). Niewątpliwie Jego kapłaństwo nosiło zawsze ślady dramatycznego doświadczenia z czasów nazizmu i komunizmu. Jego bowiem koncepcja człowieka i historii nie ukształtowała się „przeciw komuś”, ale „ku czemuś” – w myśl refleksji teologicznej i filozoficznej z czasów wykładów na KUL. Nabył tam przekonania, że człowiek, mimo wielkiej nikczemności, zawsze jest otwarty na wielkie nadzieje i wielkie cele. Wciąż poszukuje nieskończoności, transcendencji, aby odnaleźć podstawowy wymiar własnego bytu. Tym wymiarem jest godność osoby ludzkiej z racji Dziecięctwa Bożego oraz solidarność, czyli braterstwo wszystkich ludzi z tytułu wspólnego ojcostwa Bożego. Ojcostwo Boże stało się fundamentalną kategorią w nauczaniu o człowieku, ojczyźnie i o narodzie. Przemyślenia te pochodzą z własnych refleksji z czasów studiów konspiracyjnych, z lat pracy w kamieniołomach, z wykładów uniwersyteckich, i to w kontekście nazistowskiego i komunistycznego zniewalania umiłowanej Ojczyzny, drogiego narodu i człowieka odkupionego przez Zbawiciela: Moja pierwsza encyklika o Odkupicielu człowieka (Redemptor hominis) pojawiła się w parę miesięcy po moim wyborze w dniu 16 października 1978. Znaczy to, że jej treść przyniosłem właśnie z sobą. Musiałem tylko niejako przepisać; z pamięci i doświadczenia to, czym żyłem u progu pontyfikatu (tamże, s. 94). Ukończył ją 4 marca 1979 r., a już 6 marca tego roku złożył w testamentowym geście w ręce Matki Chrystusa Kościół, Naród, ludzkość, polskie dziedzictwo, wraz z pierwszą encykliką Redemptor hominis, będącą kluczem do Testamentu Jana Pawła II.
1. Idea Narodu Ojczystego
Głębokie przemyślenia Ojca Świętego na temat Narodu i Ojczyzny tworzą Jego dziedzictwo intelektualne dla Polski i całego świata. Analizy teorii sensu tych terminów przeprowadza Jan Paweł II na kanwie Starego i Nowego Testamentu oraz na bazie dziejów kultury narodu polskiego, wychodząc z założenia, że starożytny Izrael jest modelem dla innych narodów. Naród Polski w jakiejś mierze odwzorowuje transcendencję starożytnego Izraela. Nie chodzi tu o płaszczyznę historyczną, bo w warstwie historycznej metodologia badań jest podobna, ale idzie o płaszczyznę wiary. Panuje tu już metodologia teologii biblijnej. Takie bowiem pojęcia, jak wybranie, powołanie, przymierze nie podlegają metodologii historycznej, aczkolwiek na obszarze spraw ludzkich pojawiają się dzieła Boże. Historyczna analiza pojęcia Narodu pokazuje, że jest ono spokrewnione z koncepcją Ojczyzny. W naszym języku (i nie tylko) termin naród wywodzi się od słowa ród, a wyraz ojczyzna ma swoje korzenie w nazwie ojciec. Ojciec wraz z matką daje życie osobie ludzkiej. Ze zrodzeniem przez ojca i matkę – pisze Jan Paweł II – wiąże się pojęcie ojcowizny, które stanowi tło dla terminu ojczyzna (Pamięć, s. 74). Zatem, ojczyzna jest dziedzictwem. Ojczyzna więc – pisze Ojciec Święty– to jest dziedzictwo, a równocześnie jest to wynikający z tego dziedzictwa stan posiadania, w tym również ziemi, terytorium, ale jeszcze bardziej wartości i treści duchowych, jakie składają się na kulturę danego narodu (Pamięć, s. 66). O polskim dziedzictwie duchowym narodu mówił Jan Paweł II w UNESCO 2 czerwca 1980 r. podkreślając, że [...] nawet wówczas, gdy Polaków pozbawiono terytorium, a naród został podzielony, dziedzictwo duchowe, czyli kultura przejęta od przodków, przetrwało w nich. Co więcej, wyjątkowo dynamicznie się rozwinęło (Pamięć, s. 66). W tym to bowiem okresie Naród Polski wydał wielkich geniuszy narodowej myśli literackiej: Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, Zygmunta Krasickiego i Cypriana Norwida. Wcześniej muzyka polska nie osiągnęła takich wzlotów jak twórczość Fryderyka Chopina, Stanisława Moniuszki i innych kompozytorów, którzy to dziedzictwo XIX w. przenieśli na przyszłe pokolenia. To samo mówi historia polskiej kultury o sztuce plastycznej, malarskiej i rzeźbie. To stulecie było bowiem wiekiem Jana Matejki i Artura Grottgera. A wiek XX wita już nowych, wszechstronnych geniuszy: Stanisława Wyspiańskiego, Jacka Malczewskiego i innych. Pionierski teatr polski to owoc wieku „Pięknej epoki”. Wydał go Wojciech Bogusławski. Inni zaś przynieśli go do Krakowa i Lwowa. Ówczesny teatr przeżywał swój złoty okres. Warstwy mieszczańskie i ludowe gromadziły się przy scenach aktorskich, bo poprzez słowo, aktor dawał narodową interpretację tęsknot wolnościowych Polaków. Do tego dziedzictwa kulturowego narodu, o którym mówił Jan Paweł II na forum międzynarodowym, należy dodać dorobek polskiej filozofii narodu tamtego okresu w kontekście filozofii światowej: spirytualistyczną ideą ewolucyjną kosmosu pisarza i myśliciela Juliusza Słowackiego (Genesis z Ducha), w kontekście narodowej myśli filozoficznej twórczość np. Augusta Cieszkowskiego, Józefa M. Hoene-Wrońskiego, Karola Libelta i innych. W tym ruchu intelektualnym wystąpiły następujące główne tendencje: a) instynkt samozachowawczy narodu, b) niezłomna nadzieja odrodzenia narodu bez względu na źródła tych oczekiwań, c) wysokie wartościowanie wiary i cierpienia, miłości społecznej, cierpienia uszlachetniającego, d) przypisywanie misji dziejowej narodowi i Słowiańszczyźnie.
Ten to właśnie okres historii kultury duchowej przygotował Polaków do wielkiego wysiłku, który przyniósł Narodowi odzyskanie niepodległości. Polska, skreślona z mapy Europy i świata, w roku 1918 zaistniała na niej z powrotem. Nie zdołało – pisał Ojciec Święty – „zniszczyć tej obecności nawet szaleństwo nienawiści, które wybuchło na Zachodzie i na Wschodzie w latach 1939-1945” (Pamięć, s. 67). W tych słowach nasz Papież chciał powiedzieć, że Ojczyzna Polaków, powstająca z ojcowizn w pokoleniach, jest potężnym duchowym dziedzictwem, rodzących się pokoleń. „Ojcowizna, a w dalszym ciągu Ojczyzna - naucza Jan Paweł II – są więc treściowo ściśle związane z rodzeniem. Również słowo naród z punktu widzenia etymologii - rozumuje Ojciec Święty – jest związane z rodzeniem” (Pamięć, s. 74). Sens terminu „naród” odnosi się do społeczności, która – mówi Ojciec Święty – ”[...] znajduje swoją ojczyznę w określonym miejscu świata i która wyróżnia się wśród innych własną kulturą” (Pamięć, s. 74). W myśl katolickiej nauki społecznej, rodzina i naród są jednostkami kulturowymi na bazie prawa naturalnego. A zatem nie są one owocem umowy społecznej. Tych kulturowych struktur nie można niczym zastąpić, albowiem są one antroposystemami względnie izolowanymi i rządzą się swoimi prawami. Na podstawie pism Prymasa Stefana Wyszyńskiego (zm. 1981) ks. Czesław Bartnik stworzył następującą kartę praw rodziny:
- prawo do posiadania dzieci w oparciu o miłość naturalną i religijną; - prawo do wzajemnej służby członków rodziny w ramach zobowiązań i potrzeb; - prawo do monogamii i nierozerwalności węzła małżeńskiego;- prawo do doskonalenia się w rodzinie, przez rodzinę i dla rodziny; - prawo do miłości, wierności, sprawiedliwości, zaufania, wolności od podejrzeń bezpodstawnych;
- prawo do wspólnoty osób, dóbr, myśli, serc, historii, losów i do realizacji powołania; - prawo do zgody, pokoju, duchowego, „zacisza” od świata zła; - prawo swobodnego wyrażania postaw życiowych, spełniania duchowości rodzinnej;- prawo do sławy rodzinnej i honoru, do zachowania tradycji dziadów i przekazu wartości międzypokoleniowych w duchu religijnym i patriotycznym;
- prawo do wspólnego theatrum familiae. Analogicznie można powiedzieć o rodzie, szczepie, plemieniu. Rodzina nie może izolować się od tych struktur, ale i one nie dają się sprowadzić bez reszty do sumy rodzin (całość organiczna a nie sumatywna). Są to wspólnoty pośrednie między rodziną a narodem. W tym obszarze pośredniczących jednostek kulturowych znamienną strukturą jest jednostka ród. W języku polskim – ale nie tylko w nim – termin naród – jak pisze Jan Paweł II – pochodzi od rodu (jako organiczny zbiór rodzin o wspólnej genealogii) (Pamięć, s.74). Naród jest najbardziej podstawową rzeczywistością niezbędną do pełnego rozwoju osoby ludzkiej z racji wielkich obszarów kulturowo-religijnych. Dzięki temu dokonuje się proces pełnej integracji osobowości ludzkiej. Dzięki tej integracji z kolei następuje rozwój kultury narodu, który (ks. bp. Wilhelm Pluta, wypowiedź na Soborze Watykańskim II). Na kanwie analiz prac prymasa Wyszyńskiego ks. Ryszard Iwan ułożył następujący katalog praw narodu:
- prawo narodu do powstania i życia we własnej ojczyźnie;
- prawo do życia materialnego i duchowego;
- prawo do uporządkowanej miłości i realizacji własnej osobowości;
- prawo do własnej świadomości, religii, sposobu życia i do cywilizacji;
- prawo do wolności, suwerenności, samowładności i do stanowienia własnego państwa;
- prawo proporcjonalnego dostępu do dóbr ziemskich, zasobów surowcowych, źródeł energii, żywiołów, do ochrony przyrody własnej;
- prawo do pełnego członkostwa w rodzinie narodów, do udziału we władzach międzynarodowych, dobrego imienia, sławy narodowej i dostępu do theatrum mundi;
- prawo do wolnego zrzeszania się z innymi narodami, do zabezpieczania obrony bytu narodu i życia w pokoju
- prawo do własnej tradycji, autoprzekazu narodowego, pamięci narodowej i dziedzictwa ojców;
- prawo do korzystania z podstawowych ogólnoludzkich idei, odkryć, wynalazków, doświadczeń, dóbr kultury, wartości religijnych;- prawo do wnoszenia swego wkładu w powszechne dobro świata, do odradzania ludzkości, współtworzenia przyszłości i dążenia do wiecznej chwały. Naród trwa w dziejowej perspektywie wtedy i tylko wtedy, gdy są przestrzegane jego prawa. Ograniczanie praw narodu prowadzi do zagrożeń jego tożsamości. Zagrożenia te mogą być zewnętrzne i wewnętrzne. Obecnie powstałe struktury międzynarodowe zmierzają do zachowania stabilizacji międzypaństwowej. Są jednak zagrożenia wewnętrzne: a) wykorzenianie z dziedzictwa kulturowego, b) laicyzacja i ateizacja, c) podsycanie nienawiści społecznej i religijnej, d) degradacja więzi małżeńskiej według zamysłu Boga i rozbijanie rodzin przez migrację ludności w poszukiwaniu egzystencji życiowej, e) liberalizm ustrojowy niszczący państwa narodowe i kultury rodzime w celu stworzenia państwa globalistycznego (na wzór nazizmu i komunizmu).
Naród powołuje państwo dla zachowania i rozwoju swego bytu, ponieważ pragnie mieć państwo, ale tylko dla wsparcia kulturalnego. Społeczeństwo demokratyczne również nie może zastąpić Narodu. Niszczy ono bowiem duchowość Narodu. Należy dodać, że społeczeństwo demokratyczne (obywatelskie) jest bliskie państwu. Uogólniając, należy stwierdzić, że państwo winno być pochodzenia narodowego i razem z nim tworzyć rozwojową całość dla zachowania praw godności osoby ludzkiej i rodziny według zmysłu Bożego oraz narodu w duchu posłanniczym na bazie integrujących się rodów w myśl prawa naturalnego (wyartykułowanego w Dekalogu) i ośmiu błogosławieństw (z nauki Chrystusa).Ojciec Święty widzi w narodzie ojczystym obraz stworzenia biblijnego. Pismo Święte zawiera bowiem; elementy „prawdziwej teologii narodu” (Pamięć, s. 75). Stare Przymierze ukazuje genealogię Izraela nie tylko w znaczeniu biologicznym, ale i duchowym. Myśl biegnie od Abrahama do Chrystusa. Do Abrahama odwołują się nie tylko Izraelici, ale (w sensie duchowym) również chrześcijanie i mahometanie. Dzieje Abrahama i jego powołanie przez Boga – wszystko to zdaniem Jana Pawła II – ukazuje, w jaki sposób droga do narodu prowadzi poprzez rodzenie, poprzez rodzinę i ród (Pamięć, s. 75).
Księga Rodzaju ukazuje kolejne okresy rozwoju rodu Abrahamowego poprzez Izaaka do Jakuba, który ma dwunastu synów, dających początek dwunastu pokoleniom, z których powstał naród izraelski. Mojżesz wyprowadził ten lud z niewoli egipskiej. Od czasów tego Prawodawcy można mówić o Izraelitach jako o Narodzie. Ale nie tylko to leży u podstaw powstania ruchu narodu starożytnego Izraela. U fundamentów tego Narodu legło ponadto powołanie do pielęgnowania i życia Dekalogiem, otrzymanym przez Mojżesza od Boga na Górze Synaj. Jest to ciąg dalszy misji Abrahama. Jest to Naród Wybrany, w Abrahamie i Mojżeszu do wypełnienia myśli mesjańskiej. Z tego bowiem Narodu miał się narodzić Mesjasz za sprawą Ducha Świętego w łonie Maryi z Nazaretu - Dziewicy Izraelskiej. Tajemnica wcielenia, fundament Kościoła – zdaniem Jana Pawła II – należy do teologii Narodu (Pamięć, s. 76).
Chrystus stając się człowiekiem, dał początek „rodzeniu” się z Ducha Świętego. Owocem tego rodzenia jest nasze przybrane synostwo. Chodzi tu o narodzenie ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża (J 1, 13). Ci narodzeni z Boga stają się członkami „Ludu Bożego”. Jan Paweł II stwierdza, że „fakt wcielenia należy także do historii Izraela”, czyli ludu Nowego Przymierza (Pamięć, s. 77). Oznacza to, że historia wszystkich narodów stwierdza Papież – niesie w sobie wezwanie, by przejść w historię zbawienia. Uczestnictwo w dziejach zbawienia pociąga już za sobą wezwanie do misji w wymiarze dziejów narodu.
2.Duchowość Maryjna Narodu Ojczystego
Rozważania o Narodzie Ojczystym oparł Papież na kanwie terminu „ojciec”. Słowo to związał z Ewangelią. Nauczanie Chrystusa – mówi Jan Paweł II - zawiera w sobie najgłębsze elementy teologicznej wizji - zarówno ojczyzny, jak i kultury (Pamięć, s. 68). Chrystus bowiem przynosi od Ojca niezwykłe dziedzictwo dla ludów i narodów. Mówi o tym św. Paweł: Gdy nadeszła pełnia czasów, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. a zatem nie jesteś już niewolnikiem, lecz synem. Jeżeli zaś synem, to i dziedzicem z woli Bożej (Ga 4, 4-7). Jan Paweł II utrzymuje, że jest to „Wielka Karta Wolności” św. Pawła. Przez owo dziedzictwo niebieskie ziemska ojczyzna otrzymuje skarb bezgranicznej wolności, fundament praw człowieka w cywilizacjach świata. Papież głosząc naukę o wolności ewangelicznej dla świata, kruszył okowy zniewolenia narodów, budził sumienia w blasku prawdy. A świat się dziwił, że imperia zła upadły! Największą bronią jest idea, a zwłaszcza realna mocą niebios. I dalej rozwija swą myśl Ojciec Święty, powołując się na Chrystusa: „Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat” (J 16, 28). To przyjście na nasz świat dokonało się za pośrednictwem Niewiasty z Nazaretu, Matki. Dziedzictwo Boga Ojca zostało sprowadzone przez serce Maryi. Dziedzictwo to zostało dopełnione bogactwem duchowości do granic możliwości geniuszu Kobiety-Matki, ubogacającej Chrystusową ojcowiznę. Całe chrześcijaństwo jest tą ojcowizną, tak hojnie ubogacone duchowością Maryi.
W polskiej mentalności maryjnej funkcjonuje wizerunek, że Maryja jest Kimś osobowym, cudem bytu o nieskończonych horyzontach życia wewnętrznego, najcudowniejszą Świątynią łask Bożych, niepojętym wcieleniem piękna i majestatu. Z tej polskiej Ikony Maryi Ojciec Święty wziął wiele do encykliki Redemptoris Mater (Watykan 1987). W Polsce przez wieki kształtowała się prawda o Maryi – Matce Chrystusa, że jest naszą Panią, Królową i Matką. Maryja jest duchową Matką narodu polskiego. Bez duchowości maryjnej pokolenia naszego narodu nie osiągnęłyby takiego stopnia rozwoju religijności. Matka Boża posiada takie moce, które powołują naród do życia chrześcijańskiego, podtrzymują jego trwanie i prowadzą do celów narodowych, zgodnie z Ewangelią. Ona stawia „pierwszy krok ewangeliczny” przed Kościołem w myśl imperatywu: „Nauczajcie wszystkie narody, chrzcząc je” (Mt 28, 19). Wdraża życie Boże w narody i zaszczepia w nie wartości duchowe. Przyczynia się do powstawania jedności w rodzinie, rodzie, opolu, w plemieniu a następnie w narodzie. Jest prototypem Matki rodziny narodów.
Maryja jest Matką Kościoła lokalnego Polaków w obszarze domowym, parafialnym, diecezjalnym, narodowym. Wyposaża te Kościoły w łaski Syna, buduje struktury pomocnicze w życiu narodu dla dobra życia zbiorowego. Jest zaczynem modlitwy narodowej w hymnie Bogurodzica.
Życie maryjne w narodzie opiera się na tym, że Matka Boża rozdaje łaski nie tylko kościelne, ale i narodowe: poskramianie wad narodowych, rozwój obyczajów moralnych, naprawa Rzeczypospolitej, kwestie społeczne, duch optymizmu w życiu społecznym i kulturowym. Maryja podnosi złamanych na duchu, wybawia od zagrożeń i klęsk duchowych. Roztacza opiekę nad chorymi, rannymi, powstańcami, partyzantami. Kult Maryi wiązano z pasyjnym charakterem dziejów, jak również z dążeniami wyzwoleńczymi, wolnościowymi i wyzwoleńczymi. Sprawy te mocno oddziaływają na osobowość: umysł, serce, wolę i sumienie narodu i w rezultacie prowadzą do pożądanych czynów i ukierunkowanych przemian narodowych.
Osoba Maryi jest centrum narodu w ruchu pielgrzymkowym z racji świąt narodowych, kalendarzowych, w rytmice życia wsi oraz życia szkoły w wypraszaniu łask. Wszystko to się składa na społeczne i indywidualne obrzędy narodu.
Jan Paweł II duchowość swą kształtował na wzór Maryi, Matki Jezusa Chrystusa. Przez modlitwę oddawał się Jej wpływowi. Czerpał z Niej przykład wiary, nadziei i miłości. Swoją drogę życia wytyczał według drogi Maryi. Własne myślenie ukierunkowywał zgodnie z Jej myśleniem, swoje odniesienie do Ojca i Słowa Wcielonego oraz Ducha Świętego. Jest to zatem duchowość jak Maryja, a nie tylko pobożność do Maryi, aczkolwiek obie formy są znane w tradycji Kościoła. Maryjna duchowość, jako wzorcza dla duchowości Kościoła katolickiego w naszej Ojczyźnie, ma swoje zakorzenienie w Piśmie Świętym i w prawdach wiary. Stary Testament zapowiada pojawienie się Niewiasty do walki z szatanem, a decydujące zwycięstwo odniesie Mesjasz (Rdz 3, 15). Izajasz ukazuje Niewiastę, która weźmie udział w zbawieniu jako Matka Emanuela (Iz 7, 14). Góra Synaj jest typem Maryi rodzącej Kościół – Nowy Lud Boży (So 3, 14-17). Micheasz mówi o mającej porodzić, a liturgia upowszechniła upodobanie Maryi do Mądrości (Mi 5, 14).
Nowy Testament wyjaśnia i wypełnia prefiguracje Maryi w księgach Starego Testamentu, objawia Jej rolę w Tajemnicy Wcielenia i Odkupienia aż do czasu eschatologicznego. Nowy Testament ukazuje Ją nie tylko na początku, ale i na końcu życia Chrystusa, a także w czasie publicznej działalności Zbawiciela. Z upływem czasu coraz wyraźniej precyzuje się rola Maryi w powiązaniu z innymi prawdami Objawienia: Boga, Chrystusa i Kościoła Jan Paweł II, opierając się na Piśmie Świętym naukę Soboru Watykańskiego II bardzo wyraźnie i jednoznacznie wskazuje miejsce Maryi w życiu Kościoła i w dziejach każdego narodu. Miejscem szczególnie wybranym w dziejach pobożności ludu polskiego jest Jasna Góra. Z nią też nasz Papież związał dzieje swej duchowości, ukazując je w rodzinnym kraju i w regionach świata. Duchowość tę określa Jego biskupie i papieskie zawołanie: Totus Tuus. Słowa te stanowią syntezę maryjnej duchowości, która manifestuje się całkowitym oddaniem się do dyspozycji Bogu i człowiekowi. Ten styl maryjnej duchowości wzbogacony został już w kraju o wymiar społeczny w czasie przygotowań do obchodów Millennium Chrześcijaństwa (1966). Wielka Nowenna (1957-1965) wypracowana przez Episkopat Polski pod przewodnictwem Prymasa Stefana Kardynała Wyszyńskiego, połączona została z peregrynacją Kopii Wizerunku Matki Bożej Jasnogórskiej po wszystkich parafiach w Polsce. Z tym czynem religijnym wiązano program duchowego patriotycznego i moralnego przygotowania społeczeństwa, wszystkich jego warstw do jedności narodu na okres obchodów Jubileuszu Chrześcijaństwa.
Centralne uroczystości miały zwieńczyć Akt Oddania Maryi w macierzyńską niewolę miłości za wolność Kościoła w Polsce i w świecie. Tego Aktu miał dokonać Legat Papieski, Prymas – Stefan Kard. Wyszyński. Arcybiskup Metropolii Krakowskiej Karol Wojtyła dołączył do tego Aktu komentarz, w którym ukazał kościelny wymiar pobożności maryjnej, wzywający do odpowiedzialności za Kościół i kulturę narodu. W zamyśle Pawła VI ów Akt – w kontekście Soboru Watykańskiego II – miał być nośnikiem idei formacji świeckich, jako aktywnych uczestników zbiorowego życia społeczno-politycznego.
Na Stolicy Piotrowej Jan Paweł II ciągle podkreślał uniwersalne walory maryjnej duchowości Narodu. Nawoływał Episkopat Polski do kontynuowania doświadczeń duszpasterskich Kościoła w Polsce, wiążących się z Jasnogórskim Sanktuarium (Konferencja Episkopatu z Janem Pawłem II, 1979 i 1983). Na 600-lecie Jasnej Góry Ojciec Święty powiedział do biskupów: „Wydarzenia lat osiemdziesiątych potwierdziły słuszność maryjnej drogi Dziedzictwa Jasnogórskiego, jakim był Milenijny Akt Oddania w Macierzyńską Niewolę Miłości za wolność Kościoła w Świecie i w Polsce. Z maryjnej inspiracji naszego Millennium, wspartej postacią św. Maksymiliana, musi wypływać wszystko to, co służy wolności człowieka i narodu” (cyt.za Zachariaszem S. Jabłońskim OSPIE, Jasna Góra Bliska i Daleka, Jasna Góra; Częstochowa 2004, s.18). W homilii papieskiej w dniu tych obchodów (19 VI) pojawiła się idea współpracy Maryi z Chrystusem w sprawie zaradzenia kłopotom gospodarzy wesela w Kanie Galilejskiej. Zatroskanie Maryi – nawet w najdrobniejszej sprawie – napawało otuchą osoby ze wszystkich pokoleń tej ziemi. Przez wieki Jasna Góra była bowiem miejscem posługi w narodzie na kształt Kany Galilejskiej i obszarem powiewu Ducha Świętego z wieczernika dziejów w czasie Pięćdziesiątnicy ludów i narodów słowiańskiego Papieża. Stąd w naszej Ojczyźnie rozwinęła się maryjność polska: osobowościowa, zbiorowa, dziejowa w Duchu Świętym, chrystoformiczna, idealizująca, posłannicza, praktyczna i dziecięca.
Matka Narodu jest także Matką rodziny narodów i całej ludzkości. Dlatego Jan Paweł II w Jej matczyne dłonie złożył wszystko, co Kościół, nasz naród i ludzkość stanowi.
Artykuł wstępny •
Andrzej Turek, Polityka przełomu czy kontynuacji •
Teresa Bloch, Rola symboli w życiu narodu polskiego •
Niezwykły Jubileusz •
Henryk Nowik, Czytając Testament Jana Pawła II •
Andrzej J.Horodecki, Prawo naturalne nadzieją ludzkości •
Archiwum •
Redakcja
Powrót do strony głównej
|