ARCHIWUM
Nowego Przeglądu Wszechpolskiego

Redakcja

Wstęp

ZAUFAJMY  DUCHOWI  ŚWIĘTEMU

NPW 5-6, 2005


W dziejach ludzkości otworzył się nowy, kolejny rozdział. Z łaski Ducha Świętego my, rzymscy katolicy, otrzymaliśmy kolejnego następcę św. Piotra, a zarazem kontynuatora wielkiego Papieża Jana Pawła II. Jest nim Ojciec Święty Benedykt XVI, do niedawna Prefekt Kongregacji Nauki Wiary - kard. Joseph Ratzinger, Niemiec (Bawarczyk) z urodzenia, rzymianin z powołania na to stanowisko przez Jana Pawła II.  Tak została do końca wysłuchana modlitwa K. I. Gałczyńskiego z 1939 r. do Najświętszej Maryi Panny: 

Domu Złotego, Arki i Niebieskiej / Bramy i Gwiazdy! Grzmię słowy litanii, / bo  tak się ongiś praszczur w Watykanie / modlił Sarbiewski./ Na przyszłych wieków nadchodzącą sławę / zwróć, o Królowo tej polskiej Korony, / serca wyborców, spuść promień złocony / w święte conclave. / Daj kardynałom natchnienia i hartu, / ażeby nowy papież mocniej jeszcze / ścisnął ster świata, co świta w boleści na zgubę czartu. / Maryjo, gwiazdo dla Piotrowej łodzi, / w Tobie jedynie i trud i zapłata, /  uczyń Watykan nową wiosną świata, który nadchodzi! / O to, Królowo, schodząc w serca głębię, / błagam, słuchając, co mówi Duch Boży: / nowe papiestwo jak dąb się rozłoży przy polskim dębie”.

Kiedy w 1965 r. Biskupi polscy ogłosili List do biskupów niemieckich ze słowami „Udzielamy przebaczenia i prosimy o przebaczenie”, raczej nie przeczuwali, że w ten sposób uwiarygodniają  przyszłą współpracę  między  papieżem – Polakiem, a jego następcą, papieżem – Niemcem. 

Kościół rzymskokatolicki pracuje z człowiekiem, żyjącym zawsze na skrzyżowaniu określonej cywilizacji i  wpisanego w jego duszę dwugłosu: Prawa naturalnego i stojącego na jego straży sumienia. Szatan, znający dobrze słabości duszy ludzkiej, stara się zagłuszyć oba te głosy i w tym stanie utrzymywać człowieka aż do śmierci.

Dzięki Feliksowi Konecznemu możemy głębiej poznać Niemców. Ci północno-wschodni zostali ukształtowani przez gromadnościową cywilizację bizantyńską, w której państwo usprawiedliwia obywatela z każdego jego postępowania. 

Z kolei Niemcy południowo-zachodni, których ziemie należały kiedyś do Cesarstwa Rzymskiego, zostali ukształtowani przez personalistyczną cywilizację łacińską. Ta wyższa, bo wymagająca  odpowiedzialności osobistej  cywilizacja, na mocy jednego z praw dziejowych  Konecznego  – „niższość górą” – została w historii Niemiec ostatniego tysiąclecia zmarginalizowana.  Utrudniła  wprawdzie ekspansję reformacji na południowo-zachodnie landy, ale nie była w stanie przeszkodzić bizantyńskim politykom w sięganiu po władzę nad całymi Niemcami. Nie była również w stanie przeciwstawić się koncepcji niemieckiego  narodu, jakoby  wybranego do rządzenia innymi narodami. Wreszcie – jak dotąd – nie jest w stanie doprowadzić do tego, aby Niemcy, sami z siebie, zechcieli zrozumieć, kto – w sposób demokratyczny – doprowadził ich do stanu zbiorowej niepoczytalności pod wodzą Adolfa Hitlera i jego narodowosocjalistycznej partii (NSDAP).

Ta marginalność cywilizacji łacińskiej w Niemczech objawia się dziś w kontestowaniu nauczania moralnego Stolicy Apostolskiej. Wcześniej zorganizowanie biskupów niemieckich w Konferencję Episkopatu praktycznie uniemożliwiło poszczególnym biskupom osobiste, w pełni odpowiedzialne zajęcie stanowiska wobec reżimu Hitlera – mówił o tym przed laty właśnie kard. Ratzinger w swojej książce Raport o stanie wiary: „I oto teksty doprawdy odważne, wymierzone przeciwko nazizmowi,  pochodziły od poszczególnych odważnych biskupów. Tekst zaś samej Konferencji okazał się, niestety, przyciszony, zbyt słaby w stosunku do tego, czego wymagała tragiczna sytuacja. [...] Należy pamiętać, że Konferencje Biskupów nie mają teologicznych uzasadnień i nie są częścią nieusuwalną Kościoła, spełniają tylko funkcje praktyczne... Kolektyw nie może więc zastąpić osoby biskupa...”

W uzupełnieniu tej wypowiedzi kard. Ratzinger jasno zdefiniował istotę personalizmu cywilizacji łacińskiej:  „Kościół katolicki opiera się na zasadzie równowagi między wspólnotą a osobą.

Papież z Polski, to był znak Opatrzności Bożej do uporządkowania wielu spraw w Jego Ojczyźnie, krytycznych dla całego świata. Dziś papież z Niemiec to sygnał do uporządkowania i wyjaśnienia wielu krytycznych spraw w Jego Ojczyźnie, także rozstrzygających dla całego świata.

Witamy nowego Ojca Świętego tak gorąco, jak kiedyś Jana Pawła II, bo wiemy, że żadna ojczyzna ziemska - ani Polska, ani Niemcy - nie uratuje się bez wierności Chrystusowi Panu.


Powrót do strony głównej Archiwum

Powrót do strony głównej NPW