ARCHIWUM
Nowego Przeglądu Wszechpolskiego

Redakcja

Wstęp

WOBEC BEZRADNOŚCI

NPW 11-12, 2004

Społeczeństwo chrześcijańskie –  ideał życia doczesnego  – jakie ono jest? Na czym polega jego związek z Ewangelią i z prawem naturalnym? Te i podobne pytania nurtują każdego głęboko wierzącego człowieka w czasach wojen, terroryzmu, upowszechnionego grzechu przeciw każdemu z przykazań Dekalogu; czasach źle maskowanej pogardy silniejszego wobec słabszego, dobrze maskowanego oblicza zła,  zdecydowanego buntu przeciw Bogu - Stwórcy i Odkupicielowi człowieka.

Tysiące lat minęły, zanim ludzie przełamali dyktando sił przyrody i odkryli zarazem  w tych siłach oblicze Stwórcy – rozpoznali   miłość Ukrzyżowanego do każdego z nas, miłość czekającą na dobrowolne wyciągnięcie do Niego naszych rąk. Siłą abstrakcji i samozaparciem ascezy wielu osiągnęło jeszcze więcej  – dokonało rozmnożenia dobra, rozdawanego następnie bezinteresownie w imię Boże wszystkim potrzebującym.

Równocześnie w otoczeniu człowieka zharmonizowane elementy świata stworzonego przez Boga zaczęły ustępować atrapom, pretendującym do roli świadków potęgi i - coraz częściej - pychy człowieka.  Ulegając tym samym, co pierwsi rodzice,  podszeptom, ludzkość zaczyna buntować się przeciw wszelkim  ograniczeniom myśli i działania. Powtórka z grzechu pierworodnego w olbrzymiej skali dokonuje się na naszych oczach. Wnioski płynące z dziejów potopu, wieży Babel, Sodomy i Gomory zostały generalnie odrzucone przez elity buntu i pychy.

Aby wyjść naprzeciw Miłosierdziu Bożemu, my, Polacy, wychowani przez Kościół rzymskokatolicki do miłości bliźniego, w relacji osoba - osoba,  powinniśmy odbudować relację osoba – wspólnota. Jest to klucz do ładu społecznego. Do strzeżenia go powołane jest państwo personalistycznej cywilizacji łacińskiej, dające szansę na elementarną sprawiedliwość  społeczną.

Cywilizacja personalistyczna to taka, w której prawa obywatela i prawa państwowe spotykają się w połowie drogi. Jeżeli punkt spotkania zbytnio zbliża się do osoby, wówczas rodzi się anarchia, jeżeli do państwa – grozi to totalitaryzmem. Europa do wybuchu II wojny światowej ciągnęła resztkami sił jako kontynent państw cywilizacji łacińskiej, a największe jej osiągnięcia, jej tożsamość oparta była na przenikaniu się dwóch czynników: chrześcijaństwa uczącego, jaka ma być relacja osoba – osoba, oraz prawa naturalnego, uczącego, jaka ma być w tym kontekście relacja osoba – wspólnota, reprezentowana przez państwo.          

Prawo naturalne w strukturach społecznych wszczepił Europie starożytny Rzym, przekazując chrystianizowanym ludom – dzięki edyktowi Konstantyna Wielkiego – struktury państwa personalistycznej cywilizacji rzymskiej. Zdumiewa  dzieło św. Pawła Apostoła,  który poprowadził młody Kościół – jako obywatel rzymski –  do stolicy Imperium Romanum. Trudno odrzucić myśl, że taki był właśnie zamiar Chrystusa Pana, powołującego wprost  tego spóźnionego Apostoła do dopełnienia praktyki społecznej młodego Kościoła doświadczeniem personalizmu - serca prawa naturalnego.  Ewangelizacja wywoływała w duszach nawrócenie, cywilizacja łacińska, budowana na glebie starożytnej cywilizacji rzymskiej, dokonywała społecznego utrwalenia  wiary.

Społeczny wymiar Kościoła powstał na przecięciu ewangelizacji i posługi państwa na rzecz personalistycznej  cywilizacji łacińskiej. Nie powinniśmy dobrowolnie rozstawać się ze społeczną  misją Kościoła dwóch tysiącleci i ograniczyć się do ewangelizacji diaspory. Naszym polskim obowiązkiem  jest  świadome i odpowiedzialnie zdecydowanie się na odbudowę państwa cywilizacji łacińskiej.

Środowisko pychy ludzkiej o globalnym charakterze już zdecydowało  się na budowę civitas diaboli. Bez sprawnego państwa cywilizacji łacińskiej,  o jasnym, ojczystym obliczu, bez powrotu do  prawdy o człowieku, zawartej w Piśmie Świętym, bez dobrowolnego wyrzeczenia się pychy - pojedyncze osoby, wspólnoty czy nawet większe grupy chrześcijan czeka   wegetacja i marginalizacja.

W imię odpowiedzialności przed Bogiem i Ojczyzną, w poczuciu honoru Polaka - rzućmy wyzwanie bezradności i rozpocznijmy ciężką, uczciwą pracę nad odbudowaniem powołania chrześcijańskiego osoby  i jego społecznego wymiaru – Rzeczpospolitej jako państwa cywilizacji łacińskiej. 

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia składamy wszystkim Czytelnikom i Sympatykom najserdeczniejsze życzenia błogosławieństwa Bożego i wszelkiej pomyślności  w nadchodzącym 2005 roku. Jednocześnie zachęcamy do prenumeraty jako jedynego, najpewniejszego sposobu otrzymywania „Nowego Przeglądu Wszechpolskiego”.

Powrót do strony głównej Archiwum

Powrót do strony głównej NPW