ARCHIWUM
Nowego Przeglądu Wszechpolskiego

Henryk Nowik

Temat Miesiąca

PREAMBUŁA POWSZECHNEJ DEKLARACJI PRAW CZŁOWIEKA I KARTY PRAW PODSTAWOWYCH UNII EUROPEJSKIEJ W REFLEKSJI FILOZOFICZNEJ

NPW 11-12, 2004


Prawa człowieka uchodzą za najbardziej porywającą ideę naszych czasów. Wchodzimy z nią bowiem w dziedzinę prawa-uprawnień i prawa stanowionego. Ochrona systemu praw człowieka znajduje się w polu zainteresowań różnych zbiorowości ludzkich, grup społecznych, etnicznych i religijnych. Jest to idea o zasięgu uniwersalnym, ale wywodząca się z tradycji i doświadczeń wielowiekowych zmagań o podmiotowość człowieka w kręgu cywilizacji łacińskiej.

Idea systemu ochrony praw człowieka nabrała szczególnego znaczenia w czasach II Wojny Światowej.

I. Ochrona praw człowieka w procesie powstawania i rozwoju ONZ

Ostatnia wojna miała charakter totalny. Nie ograniczała się do udziału sił zbrojnych stron walczących. Ofiarą tej wojny stała się ludność cywilna. Toteż walka między Niemcami a narodami sprzymierzonymi toczyła się o prawa człowieka i narodów, aczkolwiek przy milczącej zgodzie na zbrodnie tej samej rangi głównego koalicjanta, jakim była komunistyczna Rosja.

Uświadomiono sobie wówczas z całą wyrazistością znaczenie poszanowania i ochrony praw ludzkich, zwłaszcza prawa do życia, jednostek i społeczeństw, jako istotnego elementu niezbędnego do odbudowy porządku i praworządności w stosunkach między narodami. Nic też dziwnego, że ówcześni mężowie stanu, ilekroć wypowiadali się na temat przyczyn toczącej się wojny, sięgali po najgłębsze przyczyny powstania ludobójczych systemów. Zaczęto wydobywać na jaw tragiczny upadek godności człowieka, jego kultury i religii.

W tym właśnie kontekście szerokim echem odbiło się orędzie F. D. Roosevelta, wygłoszone w Kongresie USA 6 stycznia 1941 r., w którym prezydent Stanów Zjednoczonych proklamował cztery podstawowe wolności, a mianowicie wolność słowa, wolność wyznania oraz wolność od nędzy i wolność od lęku. Wolności te weszły do międzynarodowej umowy podpisanej przez prezydenta Rooseevelta i premiera Anglii W. S. Churchilla w dniu 14 sierpnia 1941 r. na pokładzie „Prince of Wales” na wodach Atlantyku, i stąd zwane są Kartą Atlantycką. Karta ta dała impuls do narodzin międzynarodowych praw.

Rok później dokument ten wzmógł proces rozwoju humanitarnych zasad w waszyngtońskiej Deklaracji Narodów Zjednoczonych, którą 1 stycznia 1942 r. podpisało 26 państw, łącznie z Polską. W stosunku do Karty Atlantyckiej, mówiącej o poszanowaniu praw jednostki, Deklaracja Waszyngtońska uznała zachowanie praw człowieka za cel organizującej się wspólnoty Narodów Zjednoczonych. Zasada ochrony praw człowieka wyrażona została we Wstępie oraz w artykułach: 1, 13, 55, 62, 68, 76. Należy zaznaczyć, że Deklaracja ta afirmuje prawa człowieka jako istniejące i obowiązujące, a nie jako stanowione.

Ideę tę potwierdziła Deklaracja Moskiewska (1943 r.), podpisana przez ZSRR, USA, Wielką Brytanię i Chiny. Konferencja Dumbarto-Oaks z 1944 r. mówi o rozwiązywaniu zagadnień społeczno-humanitarnych „w drodze współpracy międzynarodowej". Kolejną konferencją na drodze formowania się systemu praw człowieka był wielki zjazd (3,5 tys. osób) w San Francisco w 1945 r. Wystąpiły dwie tendencje: partykularystyczna (wielkie mocarstwa) i uniwersalistyczna (małe państwa). W tej sytuacji delegacje Panamy i Chile zaproponowały, by Kartę Narodów Zjednoczonych nazwać na niej: Kartą Rodzaju Ludzkiego, ze względu na walor prawa naturalnego tego dokumentu. W trakcie bowiem powstawania międzynarodowego sytemu ochrony praw człowieka przewijał się ciągle wątek prawa wrodzonego człowieka, a nie idea prawa stanowionego, gdyż chodziło o wspólną platformę porozumiewawczą, między narodami koalicji antyfaszystowskiej, a jak się okazało później – antykomunistycznej. Propozycji małych państw nie przyjęto w obrębie nurtu partykularystycznego wielkich mocarstw. Jednak główna tendencja – instytualizacji ochrony praw człowieka pozostała w mocy i rozwijała się dalej. Punktem wyjścia dalszego rozwoju były wypracowane już zasady Karty Narodów Zjednoczonych: 1) suwerenna równość państw, 2) zachowanie przyjętych zobowiązań, 3) pokojowe załatwianie sporów, 4) zakaz używania siły (lub groźby jej użycia) w stosunkach międzynarodowych, 5) stała troska o bezpieczeństwo zbiorowe, 6) troska o państwa nie objęte Kartą Narodów Zjednoczonych, 7) nie ingerencja w sprawy wewnętrzne państw, jeśli zachowują one te same zasady bezpieczeństwa w myśl Karty. Prace analityczne nad rozwojem Karty zlecono organizatorom konferencji. Krąg badań nad instytualizacją systemu ochrony praw człowieka poszerzono o dziedziny nauk teoretycznoprawnych, historycznych, filozoficznych i teologicznych.

Interdyscyplinarna koncepcja badań nad instytualizacją praw człowieka zaowocowała powstaniem międzynarodowego dokumentu w postaci Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, uchwalonej przez Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych 10 grudnia 1948 r. na III Sesji w Paryżu. Deklaracja ta przełamała partykularystyczny impas Konferencji w San Francisco, który powstał w układzie wielkich mocarstw, kierujących się prawem stanowionym swych państw. Uniwersalizm koncepcji praw człowieka państw małych zwyciężył, a to dlatego, że był oparty na prawie naturalnym jako podstawie prawa stanowionego. Od tego czasu nastąpił dalszy rozwój systemu ochrony praw człowieka, uwzględniający różne aspekty życia zbiorowego narodów. Wystarczy wymienić choćby tylko dwa kolejne dokumenty, wśród licznych dokonań w tym względzie: Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych, uchwalony na XXI Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku, dnia 16 grudnia 1966 r., w tym samym czasie przyjęto Międzynarodowy pakt Praw Gospodarczych i Kulturalnych.

II. Osoba ugruntowaniem praw człowieka

Prawa człowieka zwykło się dzielić na trzy kategorie: 1) wolnościowe, 2) społeczne i 3) solidarnościowe. Wszystkie te generacje praw człowieka tworzą swoistą kategorię praw podmiotowych, w sensie uprawnień jednostki ludzkiej przez fakt narodzin, jako osoby w jej godności, która jest dana, a niezadana, jak w przypadku osobowości. Analiza tych praw, podobnie jak i Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej, należy odłożyć do innych analiz monograficznych. Obecnie należałoby się skoncentrować na zagadnieniu objętym tytułem niniejszych rozważań.

Podjęty tu problem ma charakter filozoficzny w przypadku koncepcji praw człowieka w zakresie preambuły dokumentu ONZ oraz UE. Tak postawiony problem prowadzi do filozofii człowieka i filozofii prawa. W pierwszym przypadku jest to filozofia klasyczna, w drugim zaś – liberalistyczna. Otóż w świetle filozofii tomistycznej (klasycznej) człowiek jest osobą. Od czasów Boecjusza (ok. 475-524) osobę określa się jako niepodzielną (jednostkową) substancję natury rozumnej, której filozofia przypisała następujące cechy:

1) zdolność poznania intelektualnego (bezpośredniego, nienaocznego, ogólnego, istotnościowego),

2) uzdolnienie do miłości (z zachowaniem hierarchii dóbr),

3) właściwość bycia wolnym (uzdolnienie do wyboru wartości i dóbr materialnych),

4) podmiotowość wobec praw (w sensie uprawnień – ius i jako normy – lex),

5) godność (cel sam w sobie, nie może być środkiem do celu),

6) zupełność (bez uzupełnień ze strony władzy i jednostek społecznych oraz politycznych)

Właściwości 1, 2, 3 mówią o rozumnej naturze osoby i podkreślają jej odrębność i transcendentność w relacji do całej otaczającej natury, a trzy następne (4, 5, 6), opisują stosunek osoby do innych osób, określając ją jako byt społeczny. W antropologii praw człowieka najważniejszą cechą osoby jest godność. Umocowanie jej w człowieku jest wielorakie. Stąd wyróżnia się godność w sensie:

a) osobowym (przez fakt bycia człowiekiem),
b) osobowościowym (rozwój w działaniu),
c) okolicznościowym (ufundowanie społeczne),
d) osobistym (poglądy innych).

Tylko człowiek jako osoba (aspekt ontyczny) jest fundamentem prawa.

Marek Piechowiak w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka znajduje następujące idee antropologiczne: l) godność w wymiarze przyrodzoności, powszechności, niezbywalności, celowości, należności, równości jako podstawa wolności sprawiedliwości i pokoju, 2) godność generuje równość praw i zakaz dyskryminacji. Po godności osoby jawią się w Deklaracji inne właściwości człowieka: wolność, rozum, sumienie i braterstwo. Dokument ten mówi ponadto o grupie i społeczności jako podmiocie praw. Zbiorowości te winny się rządzić zasadą pomocniczości (Filozofia praw człowieka, Lublin 1999, s. 77-110).

Teoria praw człowieka ufundowana na Deklaracji zawiera takie podstawowe właściwości praw człowieka, jak: powszechność, przyrodzoność, nienaruszalność, integralność (niepodzielność, współzależność). Prawa człowieka zgodnie z deklaracją podlegają pozytywnoprawnej ochronie ze względu na godność osoby, na zasadzie równości wobec prawa, jednakowej ochronie i równości w samym prawie.

Na kanwie tych analiz lepiej będzie można zrozumieć idee preambuły Deklaracji. Głosi ona następujące zasady:

III. Z filozofii preambuły Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka

Tragiczne doświadczenia ludzkości, zwłaszcza dramat II Wojny Światowej, stały się powodem uznania „nieprzedawnionych praw ludzkich". Ujawnia to sama preambuła Deklaracji. Jest w niej bowiem mowa o przeżywaniu przez ludzkość ujawnionych zbrodni nazizmu i tych nieujawnionych (tego samego rzędu) zbrodni komunizmu. Wszystko to zmusiło cywilizowane kraje i narody do zwrócenia się ku podstawowemu wymiarowi człowieczeństwa, jego istotnych uprawnień i międzynarodowego przekonania, że istnieją prawa ludzkie, aczkolwiek niepisane. Są one jednak bardziej realne aniżeli prawa stanowione, które okazały się zbrodnicze.

Znamienną jest rzeczą, jak stwierdza o. M. A. Krąpiec, że użyto tu terminu „Deklaracja", a nie "ustawa" czy „uchwała", albowiem należało to uroczyście zadeklarować, i to w sposób publiczny, na forum międzynarodowym, że to wszystko jest realne i obowiązuje wszędzie tam, gdzie jest człowiek, i obowiązuje mocniej aniżeli prawo stanowione. Cała preambuła jest zbudowana na rozumowaniu „redukcji do absurdu". Absurdem jest bowiem nieuznawanie prawa na mocy samego urodzenia się, czyli prawa naturalnego, a zwłaszcza wobec tragedii ludzkich pokoleń.

1. Osobowa godność człowieka jest fundamentem wolności, sprawiedliwości i pokoju na świecie
„Zważywszy, że uznanie przyrodzonej godności oraz równych i niezbywalnych praw wszystkich członków wspólnoty ludzkiej jest podstawą wolności, sprawiedliwości i pokoju świata";

2. Wolność słowa i przekonań oraz wolność od strachu i nędzy.
„zważywszy, że nieposzanowanie i nieprzestrzeganie praw człowieka doprowadziło do aktów barbarzyństwa, które wstrząsnęły sumieniem ludzkości i że ogłoszono uroczyście jako najwznioślejszy cel ludzkości dążenie do zbudowania takiego świata, w którym ludzie korzystać będą z wolności słowa i przekonań oraz z wolności od strachu i nędzy"

3. Pozytywnoprawnej ochrony praw człowieka, ufundowanych w osobowej godności jednostki ludzkiej
„zważywszy, że konieczne jest zagwarantowanie praw człowieka przepisami prawa, aby nie musiał – doprowadzony do ostateczności – uciekać się do buntu przeciw tyranii i uciskowi”;

4. Zachowanie praw człowieka probierzem rozwoju przyjaznych stosunków między narodami
„zważywszy, że konieczne jest popieranie rozwoju przyjaznych stosunków między narodami";

5. Organizacja Narodów Zjednoczonych wyróżniła trzy generacje praw człowieka: wolnościowe, społeczne i solidarnościowe
„zważywszy, że Narody Zjednoczone przywróciły swą wiarę w podstawowe prawa człowieka, godność i wartość jednostki oraz w równouprawnienie mężczyzn i kobiet, oraz wyraziły swe zdecydowanie popierania postępu społecznego i poprawy warunków życia w większej wolności";

6. Osoba ludzka jest fundamentem wolności, a ta z kolei jest zasadą życia społecznego
„zważywszy, że Państwa Członkowskie podjęły się we współpracy z Organizacją Narodów Zjednoczonych zapewnić powszechne poszanowanie i przestrzeganie praw człowieka i podstawowych wolności";

7. Narody organizujące się w system światowy (ONZ) uświadomiły nadrzędność prawa w sensie ius – uprawnienie w stosunku do prawa stanowionego lex
„zważywszy, że jednakowe rozumienie tych praw i wolności ma olbrzymie znaczenie dla ich pełnej realizacji";

8. Przewodnie idee preambuły naszej Deklaracji zobowiązują w sumieniu wszystkie ludy i narody do ochrony praw człowieka i ich realizacji na drodze nauczania, wychowania i ochrony pozytywnoprawnej.

„Zgromadzenie Ogólne ogłasza uroczyście niniejszą Powszechną Deklarację Praw Człowieka jako wspólny najwyższy cel wszystkich ludów i wszystkich narodów, aby wszyscy ludzie i wszystkie organy społeczeństwa – mając stale w pamięci niniejszą Deklarację – dążyły w drodze nauczania i wychowania do rozwijania, poszanowania tych praw i wolności i aby zapewniły za pomocą stopniowej akcji o zasięgu krajowym i międzynarodowym powszechne i skuteczne uznanie i stosowanie tej Deklaracji zarówno wśród narodów Państw Członkowskich, jak i wśród narodów zamieszkujących obszary podległe ich władzy".

IV. Filozofia preambuły Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej

Dokument ten jest zbudowany w obszarze filozofii liberalistycznej przynależnej do paradygmatu mentalistycznego. Jest to filozofia subiektywistyczna, pozbawiona teorii prawdy dobra i piękna. Zamiast prawdy funkcjonują tu wielorakie opinie podmiotów o własnych indywidualnych poglądach, przekonaniach i postaw. W miejsce dobra wchodzi tu pragmatyzm i użyteczność. Piękno zastępuje się bardzo często brzydotą, albowiem brak tu czynnika upodobania obiektywnej rzeczywistości.

Liberalistyczna myśl antropologiczno-społeczna głosi, że człowiek jest:

1) konkretnym obiektem bez żadnych odniesień do innych i bez obiektywnych relacji do otaczającego świata – przysługują mu tylko nazwy (nominalizm);

2) absolutnym indywiduum, czyli zbiorem cech szczegółowych bez możliwości formułowania praw zachowań jednostki;

3) układem stałych reakcji na podobne czynniki zewnętrzne i wewnętrzne na kształt przeżyć subiektywnych (asubstancjalizm);

4) systemem bezosobowym bez stałego „Ja", czyli bez jaźni;

5) zamknięty w kręgu osobistych przeżyć -–subiektywizm światopoglądowy;

6) istotą pogrążoną w ideach, poglądach i teoriach względnych – relatywizm absolutny;

7) osobnikiem stałej degradacji świata wartości (aksjologiczna atrofia);

8) jednostką psychosomatyczną w stałym rozwoju w katastroficznym kosmosie;

9) zbiorem tendencji autokreatywnych według kryteriów pragmatycznych, poprawności ideologicznej i politycznej.

Antropologia liberalistyczna jest ponadto systemem: naturalistycznym, materialistyczno-praktycznym, subiektywistycznym, relatywistycznym, egocentrycznym, rozchwianym między racjonalizmem a irracjonalizmem, o narastającej dezintegracji osobowościowej (depersonalizacja), redukcjonistycznym pod względem psychofizycznym.

W życiu społecznym liberalizm postuluje nieograniczoną wolność jednostki względem innych, pluralizm postaw bez idei przewodniej, tolerancje na wzór pobłażania, wolny rynek bez interwencji państwa, konkurencję niekontrolowaną zasadami etyki (socjodarwinizm), tylko prawo stanowione, i to w interpretacji pragmatycznej i relatywistycznej, koncepcji państwa w sensie „żandarma" na straży interesów jednostek (idea „państwa – minimum"). Takie państwo wytraca walor historyczności i tym samym odcina się od dziejów narodów, wytraca ducha ojczyzny, pozostawia odłogiem rodzimą kulturę, zachowuje jedynie folklor ze względów reklamowych jako powab w agroturystyce, a patriotyzm traktuje jako zbędny balast w internacjonalistycznym pochodzie ku wyimaginowanej „ziemi obiecanej" – globalizmowi.

Relacja jednostka – państwo (nienarodowe) pozostawiła rodzinę na marginesie życia zbiorowego, skazując ją na zagłuszenie przez zachwaszczenie patologią popędów samozachowania jednostki i gatunku ludzkiego, nie bacząc już na fakt uśmiercania cywilizacji łacińskiej.

W filozofii liberalistycznej wolność jest wartością najwyższą, w której rozum i wola tworzą centrum strukturalne jednostki ludzkiej:

1) Wolność jest stanem pierwotnym i naturalnym każdego człowieka. Prawem do kierowania własną osobowością, do organizowania swego życia, a także niezależnością od wszelkich autorytetów moralnych, narodowych i politycznych; człowiek winien kierować się w działaniu własnym rozumem w życiu: nauki, kultury, wychowania, ekonomii i religii (John Locke/.

2) Wolność jest naturą człowieka i dlatego ma charakter niezbywalny. Niewolnictwo jest sprzeczne z naturą człowieka (J. J. Rousseau). Należy przy tym jednak pamiętać, że w liberalistycznej koncepcji człowieka nie uznaje się teorii substancji i stałej jaźni – życie jednostki składa się z ogniw płynnych, zmiennych przeżyć racjonalnych i wolitywnych;

3) Prymat wolności jest „dogmatem kantowskim", imperatywem kategorycznym, a jego konkretyzacja jest pozostawiona wolnej decyzji indywidualnej jednostki ludzkiej /W. Eucken/;

4) Wolność poszczególnego człowieka jest całkowita i niepodzielna, nie można z niej zrezygnować na rzecz innych, nie wyłączając systemu politycznego, społeczeństwa, a nawet Boga (J. P. Sartre);

5) Liberalizm wyróżnia wolność osobistą (od państwa) oraz społeczną (w ramach społeczności państwowych). Filozofia ta wyróżnia wolność w aspekcie negatywnym (brak przymusu zewnętrznego lub wewnętrznego). Wolność zaś z punktu widzenia pozytywnego oznacza sposób jej realizacji przez człowieka. W liberalizmie z reguły funkcjonuje pierwszy typ wolności (I. Berlin);

6) Źródło zagrożenia wolności wiąże się z faktem przyjęcia trwałych kryteriów etycznych;

7) Wolność w sensie pozytywnym prowadzi do zniewolenia człowieka. Uspołecznione jej formy bardzo zróżnicowane i przeciwstawne znajdują się u podstaw nacjonalizmu i komunizmu;

8) „Ja sam - mówi Sartre - istnieję; ja sam zdecydowałem o złu; sam wynalazłem dobro, sam oszukałem, sam czyniłem cuda, sam się dziś oskarżam i sam siebie mogę rozgrzeszyć" (Diabeł i Pan Bóg, „Dialogi" 9 (1959), nr 41, s. 67.

V. Preambuły w zestawieniu porównawczym


Ogólny zarys myśli antropologiczno-społecznej liberalizmu w zestawieniu z teorią osoby ludzkiej w filozofii klasycznej (tomistycznej) ujawnia fakt, iż występują tu dwa różne języki. W pierwszym przypadku jest język filozofii podmiotu, a w drugim zaś – filozofii przedmiotu. Oba te paradygmaty generują odmienne sensy terminów językowych w tych dwóch koncepcjach filozoficznych człowieka: liberalizm i tomizm. Stąd też język preambuły Karty Praw podstawowych Unii Europejskiej oraz język preambuły Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka posiadają dwa różne sensy, mimo użytych w nich terminów o tym samym kształcie. Sensy tych terminów są zawarte w definicjach słownikowych, w tomistycznej i liberalistycznej koncepcji człowieka, jako znaczenia w myśl teorii psychicznej – idee skojarzone z terminami. Sensy terminów Deklaracji i Karty jako idee są skojarzone ze słowami tych dokumentów ufundowanych na bazie różnych filozofii: Deklaracja w paradygmacie ontologicznym, a Karta w paradygmacie mentalistycznym. W pierwszym przypadku sens tych terminów ma charakter obiektywny, w drugim zaś subiektywny. Mimo takich samych kształtów terminów znaczenie ich jest różne, i to do tego stopnia, że nie ma między nimi żadnej korespondencji, czyli dialogu. Z punktu widzenia filozofii Karta jest pozbawiona obiektywnej prawdy, opiera się tylko na subiektywnej opinii. Nie funkcjonuje pojęcie dobra, lecz pojęcie indywidualnej użyteczności. Świętość nie znajduje tu miejsca, bo brak odniesienia do wartości transcendentnych, a przede wszystkim do Boga-Osoby. Kategoria piękna nie ma odniesienia do realnej rzeczywistości, która może się podobać, lecz zatrzymuje się w indywidualnych subiektywnych przeżyciach. Bez tych kategorii sens terminu kultura przestaje funkcjonować w życiu osobistym, społecznym i dziejowym. Przeszłość zaś odczytuje się jedynie w kategoriach folkloru. Omawiana Karta w filozofii prawa jawi się nam jako prawo stanowione (lex) bez prawa-uprawnienia (ius), jak to ma miejsce w przypadku Deklaracji, uformowanej właśnie na prawie naturalnym. Prawo stanowione (lex) w konwencji liberalistycznej, jest oparte na paradygmacie mentalistycznym. Subiektywistyczna koncepcja prawa pozwala prawodawcy umocować swą wolę w prawie stanowionym (lex). Preambuła „Karty" ma właśnie taki charakter. Jej źródłem jest prawodawca, kierujący się (wg I. Kanta) poczuciem obowiązku, sprowadzającego się do tzw. zmysłu moralnego. Rządzi tą sferą imperatyw kategoryczny. Imperatyw ten formalnie jest niezmienny, ale jego treść może być zmienna. Zmienna treść tego imperatywu przyniosła z czasem totalitaryzm państwowy, gdy wola Hitlera stała się źródłem władzy i antyludzkich przypisów systemu prawnego.
Tym samym imperatywem kategorycznym, zmiennym pod względem treści, kieruje się Unia Europejska, gdy w preambule stwierdza:

1. „Unia, świadoma swego duchowego i moralnego dziedzictwa,..."

W krytycznej ocenie tej wypowiedzi należy zauważyć, że duchowym i moralnym dziedzictwem UE jest Rewolucja Francuska i jej następstwa: rewolucja hiszpańska, rewolucja sowiecka, przewrót faszystowski i kolonializm ekonomiczno-korupcyjny w obecnej Europie.

2. „...jest zbudowana na nierozdzielnych, uniwersalnych wartościach godności człowieka, wolności, równości i solidarności..."

Wymienione wartości są uniwersalne, ale w Deklaracji opartej na filozofii klasycznej (paradygmat ontologiczny). Natomiast sens terminów użytych w Karcie: godność człowieka, wolność, równość, solidarność jest subiektywny, zależy bowiem od dowolnych decyzji pracodawcy. Odbiorca przyjmuje postulowany sens terminu nie na podstawie dyrektyw empirycznych, dedukcyjnych lub aksjornatycznych, ale na zasadzie swego poddaństwa. Natomiast w filozofii przedmiotu terminy są przyjmowane na podstawie doświadczenia osobistego lub dziejowego, albowiem przeżywanie sensu ustalonego na bazie obiektywnej rzeczywistości jest motywem do jego uznania. Możemy tu mówić o empirycznych dyrektywach znaczeniowych.

3. „...opiera się na zasadach demokracji i rządów prawa..."

Karta, z racji swej filozofii podmiotu jest antydemokratyczna. Pracodawca jest tu bowiem władzą absolutną w dziedzinie ustalania znaczenia terminów prawnych w budowie ustroju państwa. Jest to tylko państwo prawne. Nie ma tu bowiem prawa w sensie uprawnień (ius), a prawo w sensie normy (lex) w pierwszym rzędzie kieruje do siebie, gdyż jest podmiotem prawa. Tylko w tym przypadku można mówić o państwie prawa (Jan Nowik).

4. „...Unia stawia człowieka w centrum swych działań"

Preambuła Karty nigdzie nie stwierdza, że człowiek jest osobą. Skoro tak, to człowiek nie jest najwyższą istotą, godną centralnej uwagi. Zdanie to nie koresponduje z liberalistyczną filozofią człowieka. Tym bardziej że jednostce ludzkiej odmawia się prawa-uprawnień (ius). Antropocentryzm jest apoteozą prawodawcy – władzy bez umocowania w prawie naturalnym, w prawie odwiecznym.

5. „Unia przyczynia się do zachowania i rozwoju tych wspólnych wartości, szanując różnorodność kultur i tradycji narodów Europy, jak również narodową tożsamość Państw Członkowskich..."

Postrewolucyjna Unia, o podłożu mentalistycznej filozofii nie jest w stanie zachować
i rozwijać wartości, pochodnych od godności osoby ludzkiej, bo jej nie uznaje. Unia ponadto jest zagrożeniem dla kulturowego dziedzictwa Europy przez fakt „szanowania" samej różnorodności, bez jedności. Ta różnorodność kultur i tradycji ma bowiem swój wymiar w teorii hierarchicznej całości. Chrześcijaństwo twórczo zwieńczyło filozofię grecką i prawo rzymskie w strukturach edukacyjnych i administracyjnych Kościoła i państwa. Unia liberalistyczna, jako twór antypaństwowy o dążeniach globalistycznych, siłą rzeczy jest antynarodowa, bo niszczy integracyjne wektory dziedzictwa kulturowego, poprzestając tylko na różnorodności kultur i tradycji (atomizacja Europy ducha). Państwo narodowe rodzi się i rozwija na gruncie rodzimej tradycji i kultury. Po upadku państw narodowych przychodzi kolej na samozagładę państw ustrojowych na rzecz globalizmu kontynentalnego, w perspektywie – światowego.

6. „...oraz [stymuluje – H.N.] organizację ich władz publicznych na szczeblu krajowym, regionalnym i lokalnym”.

Organizacji władz publicznych na szczeblach zróżnicowanych struktur w obszarze Europy i poszczególnych krajów narzuca się programy antynarodowe i antypaństwowe. Służy temu regionalizacja kraju.

7. „...stara się wspierać trwały i zrównoważony rozwój i zapewnia swobodny przepływ osób, towarów, usług i kapitału oraz swobodę prowadzenia działalności gospodarczej”.

Unia realizuje socjalistyczny model ekonomiczny: nakazowo-rozdzielczy w wymiarze globalistycznym, jak to czynił ZSRR. Jak się okazało model ten nie był ani „trwały", ani „zrównoważony". Jeśli Unia „zapewnia swobodny przepływ osób" i środków produkcji w działalności gospodarczej, to irracjonalnie wierzy w globalizm, który w znanych formach XX wieku padł: komunizm, faszyzm, tym bardziej że globalizm liberalistycznej Unii jest ich powtórką na bazie błędów antropologicznych: materializm teoretyczny (marksizm) i praktyczny (nazizm - Niemcy, liberalizm - kraje UE) oraz ateizm wojujący (komunizm, faszyzm demo-soc-liberalizm UE).

Zakończenie

Preambuły Deklaracji i Karty reprezentują dwie odmienne cywilizacje: łacińską i bizantyjską. Pierwsza została zbudowana na gruncie filozofii przedmiotu, druga zaś na bazie filozofii podmiotu. Paradygmat metafizyczny ufundował wielkie dziedzictwo kultury europejskiej i wyznaczył bieg rozwoju cywilizacji chrześcijańskiej na całe tysiąclecia. Natomiast paradygmat mentalistyczny objął korozją europejski gmach wspólnoty narodów naszego kontynentu zwodniczymi hasłami kolejnych krwawych rewolucji (w imię mas oraz na rzecz jednego narodu), a ostatnio w bezkrwawej rewolucji, bo ekonomiczno-korupcyjnej (absolutna wolność jednostki) ku globalizacji monistycznej unijnej Europy (nawet świata). A na naszych oczach rozgrywa się dramat ludzkości. Zwarły się w śmiertelnym boju dwie cywilizacje uniwersalne: świat ducha i świat ciała. Bój się toczy o człowieka i o planetę Ziemię. Europa Ducha woła głosem swych tysiącleci, że Człowiek jest Osobą, a Ziemia własnością Boga. Europa Ciała forsuje własny pomysł, że człowiek jest rzeczą, a ziemia do sprywatyzowania. Ten dylemat rozwiązuje dziś Człowiek. Z drżeniem serca oglądamy dramat świata. Co się dzieje z człowiekiem? Czy popada w stan zaślepienia i odwraca się od globu ziemskiego? Czy odzyskuje wzrok i wchodzi do wnętrza swej duszy na spotkanie z Bogiem, by odzyskać swe Prawa i Jego Ziemię ocalić?

Powrót do strony głównej Archiwum

Powrót do strony głównej NPW