ARCHIWUM
Nowego Przeglądu Wszechpolskiego

Joanna Maria Grabińska

Polityka i Strategia

Program edukacji polskiego społeczeństwa
Uwarunkowania  i  podstawowe założenia

NPW 9-10, 2004

Wstęp

Konstruowanie nowego programu edukacji społeczeństwa można porównać z zatrzymaniem pędzącego po niewłaściwych torach pociągu, i to przy zielonym świetle, i skierowanie go na właściwe tory. Taka operacja jest bardzo trudna, wymaga rozwagi, by wszystkie wagony nie wypadły z szyn. Edukacja społeczeństwa to proces długofalowy, przebiegający drogą ewolucyjną. Warunkowana jest czynnikami odgórnie zaplanowanymi bądź formalnie niezaplanowanymi, jak też bezpośrednio i pośrednio wpływającymi na rozwój człowieka i społeczeństwa. 

Nie wymaga już dzisiaj szerszego udowadniania fakt, że rozwój kulturowy, społeczny, polityczny, ekonomiczny i gospodarczy każdego państwa zależy od etyki, świadomości i  przygotowania odpowiedniej liczby wysoko kwalifikowanych kadr do pracy w gospodarce narodowej. Z kolei to, w jaki sposób przygotowujemy ludzi do życia w społeczeństwie, zależy w decydującym stopniu od władz ustawodawczych, a więc od tego, kogo wybieramy do sprawowania rządów. 

Stworzenie programu edukacji, czyli usprawnienie tego, co jest poprzez wprowadzanie nowelizacji poszczególnych paragrafów Ustawy o systemie oświaty, wymaga czasu, konsekwencji działania i pełnego, ustawicznego rozeznawania czynników warunkujących wychowanie. 

Nasuwa się tu łacińskie przysłowie: „ Tempora mutantur et nos mutamur in illis” – czasy się zmieniają i my się w nich zmieniamy. Dokończenie tej myśli powinno brzmieć: ale nigdy nie można zapomnieć o tym, że są wartości trwałe, transcendentne, zawarte w Dekalogu, o których nie można zapomnieć. Nikt na świecie nie zdołał przez ponad 2004 lata ich podważyć. Dzisiaj ludzie wierzący, jak też niewierzący, coraz częściej zauważają, że podstawą zdrowego, dobrze funkcjonującego społeczeństwa jest zaszczepienie dzieciom, a potem ciągłe ugruntowywanie, właściwych norm etycznych. Następnie zgodnie z prawdą, w zakresie co najmniej niezbędnym dla danej grupy wiekowej, zawodowej, a więc w zakresie dostosowanym do poziomu i kierunku kształcenia, należy przekazywać im wiedzę o rzeczywistości – rzetelną wiedzę naukową, popularno naukową jak też umiejętności praktyczne.  Wyżej przedstawiony wywód wydaje się banalnie prosty. Byłby również prosty w realizacji w wypadku, gdyby ci, którzy są na stanowiskach i decydują o losach narodu – tworzą ustawodawstwo, mają w rękach media i instytucje wychowawcze myśleli o rozwoju i godnych warunkach życia swojego narodu na niepodważalnych zasadach etycznych.

Spuścizna przeszłości – wytyczne Stalina w sferze wychowania społeczeństwa polskiego

Świadomość naszego narodu, a zatem postawy ludzi, przekonania, ocena sytuacji, a wreszcie efekty kolejnych wyborów do władz ustawodawczych i zarządzających wszystkich szczebli i w konsekwencji sytuacja ekonomiczno-gospodarcza kraju to wynik wieloletnich praktyk wychowawczych na Narodzie Polskim. By nie być gołosłowną przytoczę treść kilku punktów z instrukcji Stalina NK/003/47, wydanej jako ściśle tajnej w Moskwie 2.06.1947 r. K.AA/OC 113, obejmującej 45 zasad zniewalania narodu. Podam tylko zasady bezpośrednio i pośrednio wpływające na wychowanie społeczeństwa.

pkt 3. Przyspieszyć likwidację krajowców związanych z KPP, PPS, walterowców, KZMPAK i BCh i innych ugrupowań, które powstały bez naszej inspiracji. Wykorzystać
w tym celu fakt istnienie zbrojnej opozycji.

pkt 8. Należy zwrócić baczną uwagę na ludzi wyróżniających się zmysłem organizacyjnym, umiejących sobie jednać popularność. Ludzi takich należy pozyskać, a w razie odmowy nie dopuszczać do wyższych stanowisk.
 

pkt 9. Doprowadzić do tego aby pracownicy na stanowiskach państwowych (z wyjątkiem służb ścigania i pracowników przemysłu wydobywczego) otrzymywali niskie pobory. Dotyczy to w szczególności służby zdrowia, wymiaru sprawiedliwości, oświaty
i kierowników różnych szczebli.

pkt 23. Należy zwrócić szczególną uwagę na ruch racjonalizatorski i wynalazczy. W   wypadku głośnych odkryć spowodować ich sprzedanie za granicę. Nie dopuszczać do
publikacji zawierających wartości i opisy wynalazków.

pkt 34. Szczególnej obserwacji poddać Kościół i tak ukierunkować działalność oświatowo-wychowawczą, aby wzbudzić powszechny wstręt do tej instytucji. Objąć baczną uwagą  i kontrolą kościelne drukarnie, archiwa, kazania, kolędowania, treści nauk religijnych oraz obrzędy pogrzebowe.

pkt 35. W szkolnictwie podstawowym, zawodowym, a w szczególności w szkołach średnich i wyższych doprowadzić do usunięcia nauczycieli cieszących się powszechnym autorytetem i uznaniem. Na ich miejsce wprowadzić ludzi mianowanych. Doprowadzić do zerwania korelacji między przedmiotami, do ograniczenia wydawania materiałów źródłowych, do usunięcia ze szkół średnich łaciny, greki, filozofii ogólnej, logiki i genetyki. W historii nie można podawać, co który władca chciał zrobić lub zrobił dla kraju, trzeba natomiast ukazywać  tyranię królów oraz walki uciemiężonego ludu. W szkolnictwie zawodowym doprowadzić do wąskich specjalizacji.

pkt 36. Inspirować organizowanie imprez państwowych związanych z walką krajowców z zaborcami (z wyjątkiem zaboru rosyjskiego), szczególnie z Niemcami i walki o socjalizm.

pkt 37. W publikacjach krajowych nie dopuszczać opracowań traktujących o krajowcach przebywających w naszym państwie do rewolucji i w czasie II Wojny Światowej.

pkt 40. Pilnować, aby aresztowano przeciwników politycznych. Rozpracować przeciwników politycznych z autorytetem wśród krajowców. Likwidować w drodze tzw. zajść sytuacyjnych przypadkowych, zanim staną się głośnymi, lub aresztować ich wcześniej za wykroczenia kryminalne.

pkt 43. Ogłaszać publicznie procesy ludzi ze stanowisk kierowniczych (wojsko, ministerstwa, główne zarządy, szkolnictwo), oskarżonych o działalność przeciwko ludowi, przeciwko socjalizmowi, przeciwko industrializacji. Będzie to mobilizować czujność mas pracujących.

pkt 44. Dbać o wymianę ludzi na stanowiskach roboczych przez dopuszczenie do tych funkcji ludzi z awansów, mających najniższe kwalifikacje.

pkt 45. Powodować napływ do szkół wyższych ludzi pochodzących z najniższych grup społecznych, którzy nie wykazują zainteresowań zawodowych, a tylko chęć zdobycia dyplomu.   Powyższe antynarodowe, antyludzkie dyrektywy Stalina padły na wyjałowiony podatny grunt. Zaplanowana i z wielką konsekwencją przeprowadzona przez hitlerowców i bolszewików eksterminacja inteligencji polskiej zostawiła naród bez przywództwa intelektualnego.
Po wojnie wychowano zastępy nowej inteligencji, częściowo nieświadomej, a częściowo świadomie wprowadzającej idee międzynarodowego kosmopolityzmu. Nowa inteligencja niewspółmiernie do posiadanej wiedzy charakteryzowała się pewnością siebie, małą elastycznością intelektualną i siłą przebicia, służącą do zajmowania coraz wyższych stanowisk. 

Mimo zmian ustrojowych wyraźnie widać, że cały czas rządzą grupy interesu. Te grupy tylko się zmieniają. Niewygodnych, zakłócających bieg sterowanych odgórnie wydarzeń, eliminuje się z działalności na rzecz dobra wspólnego. Często odnosi się wrażenie, że dalej obowiązują zasady zniewolenia narodu polskiego, choć realizowane są w inny sposób i pod innym sztandarem. Naród został odpowiednio wychowany, poddany praniu mózgu. Dzisiaj często, nawet nie ze złej woli, tylko w wyniku oddziaływania socjotechniki medialnej, treści humanistycznych przekazywanych w instytucjach oświatowych czy też stosowanych metod wychowawczych, sam działa, i to zgodnie z prawem na swoją zgubę. Jakże trafne są słowa założyciela Stanów Zjednoczonych AP J. Adamsa: „Twierdzenie, że lud jest najlepszym strażnikiem swych praw, to bzdura niczym nie usprawiedliwiona. Jest on najgorszym, wręcz żadnym ich strażnikiem”. 

Obecny stan polskiej gospodarki w prostej linii jest wynikiem stosowanych przez lata metod wychowania społeczeństwa.  Ogólna ocena reformy systemu oświaty Reforma systemu oświaty miała  trzy zasadnicze cele: – podniesienie poziomu edukacji społeczeństwa przez upowszechnienie wykształcenia średniego i wyższego, – wyrównanie szans edukacyjnych młodzieży, – sprzyjanie poprawie jakości edukacji, rozumianej jako integralny proces wychowania i kształcenia” (MEN, Reforma systemu edukacji, projekt – materiały do dyskusji, Warszawa, kwiecień 2000). 
Realizacja tych celów ma doprowadzić do tego, by co najmniej 80% młodzieży polskiej miało wykształcenie na poziomie średnim maturalnym. 

Obecnie zaledwie 28% społeczeństwa polskiego posiada wykształcenie średnie, podczas gdy średnio w krajach poprzedniego układu Unii Europejskiej wskaźnik ten wynosi 40%. Wykształceniem wyższym legitymuje się 10% Polaków, czyli dwukrotnie mniej niż w byłym układzie Unii. 

Ministerstwo Edukacji uruchomiło specjalne wydawnictwo, tzw. Biblioteczkę Reformy, w ramach której ukazało się ponad 40 opracowań merytorycznych wraz z odpowiednimi ustawami i zarządzeniami wykonawczymi. Jest to cenna pomoc dla nauczycieli, dyrektorów placówek oświatowych, samorządów i wszystkich innych osób zainteresowanych reformą systemu edukacji. 

Reforma edukacji daje możliwość wpływu na kształcenie dzieci i młodzieży samorządom i samym rodzicom. 

Szkolnictwo podstawowe podlega bowiem samorządom pierwszego stopnia (gminom), a szkolnictwo ogólnokształcące i zawodowe i większość szkół specjalnych (powiatom), chociaż gminy też mogą prowadzić licea ogólnokształcące. Bezpośredni wpływ rodziców, niemal na wszystkie sprawy dotyczące przebiegu edukacji w zakresie opiniotwórczym zagwarantowany jest przez udział w pracach najważniejszego organu szkoły – rady szkoły. 

Ministerstwo opracowało wzorcowe całościowe programy nauczania (oprócz programów dla niektórych kierunków szkół artystycznych), ale w ustawie uwzględniono tylko ramy programowe. Każdy dyrektor szkoły ma prawo zaakceptować autorskie programy „swoich” nauczycieli. 

Gdyby nauczyciele byli ludźmi z otwartymi głowami, mogliby zrobić dużo dobrego w sferze wychowania społeczeństwa. 

Podkreślenia wymaga fakt, że przekazanie szkolnictwa samorządom związane jest ze stopniowo coraz większym obciążaniem ich, a więc całego społeczeństwa, finansowaniem oświaty. Ustawowe możliwości powoływania szkół prywatnych różnych szczebli też są zabiegiem mającym odciążyć budżet państwa i na własne życzenie obywateli nagiąć zapis w konstytucji traktujący o bezpłatnym kształceniu. Dodam, że prywatyzacja gospodarki zamiast powiększać budżet, z roku na rok powoduje jego uszczuplenie. Zapełniają się kieszenie elit polskich i obcych, a obciążenia finansowe tych działów gospodarki, które bezpośrednio służą człowiekowi i decydują o jego rozwoju – oświaty, służby zdrowia, kultury, opieki społecznej – przenosi się na obywateli, i to w imię demokracji.             

Niepokój mogą wzbudzać działania towarzyszące reformie w zakresie metodologii kształcenia. Bardzo klarowny schemat celów kształcenia, traktujący równorzędnie cel poznawczy, kształcący i wychowawczy, został zupełnie zaburzony. Dzisiaj rozbudowano i rozczłonkowano cel poznawczy, a wyeliminowano cel wychowawczy.    

Nauczyciele głowią się, jak rozpisać konspekt lekcji i rozdzielić treści kształcenia na te, które uczeń powinien znać, umieć, rozumieć, a pomysłodawcy wiedzą, że maksyma „róbta co chceta” i tak nie da żadnych efektów. 

Zarówno w Polsce, jak i na świecie eksponuje się bardziej system oświaty, system kształcenia niż treści kształcenia. Nieraz odnosi się wrażenie, że trzeba wymyślić i zmienić system, by wtłoczyć do głów jakieś zaplanowane treści. W Stanach kształcenie utożsamiano nawet z technologią, tak jakby chodziło o „produkcję określonych umysłów”.   Reforma oświaty jest konsekwencją zaplanowanej i konsekwentnie przeprowadzanej restrukturyzacji, demontażu polskiej gospodarki. Dzisiaj wyraźnie widać sprzężenia zarówno w sferze merytorycznej jak i czasowej. W ślad za prywatyzacją – wyprzedażą majątku narodowego,  załamaniem się rynku pracy i brakiem  możliwości przewidzenia ilu i z jakimi kwalifikacjami pracowników może wchłonąć rynek pracy, następowało zastępowanie przygotowania technicznego przygotowaniem ogólnokształcącym (przed 1990 r. 80% młodzieży kończyło średnie zawodowe szkoły techniczne, a 20% licea) . Aby zmiany nie były tak jaskrawo widoczne wprowadzono licea tzw. profilowane. Liceum, jakie by było, w Polsce ma status szkoły ogólnokształcącej, a jego uzawodowienie daje możliwość uzyskania absolwentowi tytułu robotnika z maturą. Dziwne, że podczas reformowania szkolnictwa polscy decydenci wzorowali się na reformie Stanów Zjednoczonych AP, a nie na reformach krajów europejskich. Na przykład w Niemczech 82% młodzieży szkół średnich uzyskuje przygotowanie techniczne zawodowe, a nie robotnicze. Podobnie jest we Francji. Dodam, że reforma, na której wzorowali się polscy decydenci, wpłynęła (np. w Kalifornii) na tragiczną sytuację – badania wykazały, że są 4 mln analfabetów. Bardzo drogo kosztowało Stany odwracanie tej sytuacji.

Analizując wprowadzenie liceów w miejsce techników zawodowych w aspekcie sytuacji gospodarczej naszego kraju, można obiektywnie stwierdzić, że nie było innego wyjścia. Rozregulowanie gospodarki spowodowało, że nikt nie był w stanie określić, ilu jakich fachowców należy kształcić. Dodam, że kształcenie techniczne jest znacznie droższe niż ogólnokształcące. Założono, że młody człowiek z wysokim wykształceniem ogólnokształcącym szybko w ramach kursów będzie przygotowywany do tego zawodu, na jaki jest w danej chwili zapotrzebowanie. Jest też jeszcze jeden aspekt świadczący o zasadności przyjętego rozwiązania. Milowymi krokami postępująca komputeryzacja i robotyzacja we wszystkich dziedzinach technicznych wpływa na eliminację tradycyjnych zadań technicznych.

Niewybaczalnym błędem reformy, a może jeszcze gorzej – celowym działaniem przeciwko całemu narodowi, jest potraktowanie szkół średnich rolniczych tak jak innych szkół technicznych. Specyficzne cechy produkcji rolniczej – roczny cykl produkcyjny, wielorakie zadania właściciela gospodarstwa, począwszy od zarządzania warsztatem produkcyjnym, a skończywszy na elastycznej wiedzy teoretycznej i umiejętnościach praktycznych z zakresu wielu gałęzi produkcji rolniczej – wymagają innego traktowania. 

Nie ma możliwości odpowiedniego przygotowania rolnika,  właściciela gospodarstwa w trybie różnych kursów. Chyba że chodzi o przygotowanie rolników niedouczonych, którzy będą zdani na łaskę doradców, i to możliwe, że takich, którzy kosztem polskiego rolnictwa będą chcieli załatwić swoje interesy. Reforma systemu oświaty w odniesieniu do techników rolniczych (zespołów szkól rolniczych) w prostej linii prowadzi do niszczenia gospodarstw rodzinnych. Zgodnie z najnowszymi badaniami kanadyjskimi przyszłością    w gospodarce rolnej są małe gospodarstwa, do minimum ograniczające „stosowanie chemii”. Błędem jest też wyprowadzenie szkół rolniczych z resortu rolnictwa do resortu oświaty.

Już pod koniec lat siedemdziesiątych sprawdzono, że taki manewr prowadzi do zapaści szkolnictwa rolniczego. Podobnie jak realizacja celu wychowawczego, tak bardzo istotnym elementem towarzyszącym wprowadzaniu reformy jest fakt przekazania Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych w prywatne ręce – Spółce Agora. Jaskrawo już dzisiaj rażą niektóre treści zawarte w podręcznikach, szczególnie z historii i literatury. Wyeliminowanie z kolei zajęć muzycznych, śpiewu ze szkół podstawowych bezpośrednio wpłynie na przekaz kulturowy, chociażby pieśni patriotycznych. Analiza wzorcowych planów i programów nauczania przygotowanych przez MEN wskazuje, że w wielu przypadkach bagatelizuje się treści związane ściśle ze spuścizną kulturową naszego narodu. Eliminuje się z przedmiotu „język polski” lektury zawierające głębokie treści patriotyczne, wprowadzając w to miejsce utwory różnych pisarzy współczesnych. Podkreślam, że świadomy nauczyciel może zrobić bardzo dużo na rzecz młodzieży i narodu przy zachowaniu wielostronności treści kształcenia.
Podsumowując tę bardzo ogólną analizę reformy systemu oświaty uważam, że mimo wielu merytorycznych zmian pozytywnych są błędy i niedociągnięcia, wymagające natychmiastowych zmian. Pozytywne zmiany nie będą dawały rezultatów, gdy nie są umocowane w klarownych, niepodważalnych ryzach etycznych.  

Program usprawniający ustawę o systemie oświaty

1. Wprowadzenie zapisu o normach etycznych, nadrzędnych wobec wszystkich zapisów ustawowych. Ustawa o systemie oświaty osadzona jest w normach etycznych, określanych jako wartości humanistyczne. Normy te ustalane są przez jednych ludzi – tych mających władzę, będących właścicielami majątku zarówno istniejącego w Polsce, jak i na świecie – dla pozostałych ludzi. Normy te często wydają się z założenia właściwe, ale nie mają liczącego się punktu odniesienia. Mogą zmieniać się w zależności od sytuacji społecznej czy ekonomiczno-gospodarczej kraju czy wręcz w zależności od potrzeb ludzi, którzy mają wpływ na ich kształtowanie. Jak już wyżej wspomniałam, dzisiaj zarówno wierzący, jak i coraz częściej niewierzący zdają sobie sprawę z tego, że tylko wychowanie społeczeństwa zgodnie z Dekalogiem może zapewnić ład i wpłynąć na sprawiedliwość społeczną poprzez ograniczenie korupcji i wyzysku narodu (a szerzej – narodów) i ustrzec świat przed postępującą degeneracją degeneracją.

2. Pokazanie dzieciom i młodzieży wzorów do naśladowania – wzorów postępowych, nowoczesnych, ale mieszczących się w przyjętych niepodważalnych normach obowiązującej etyki. Najlepsze efekty można byłoby osiągnąć w przypadku właściwego zaprogramowania wszystkich mediów, a w tym programów specjalnych dla rodziców i nauczycieli wszystkich poziomów kształcenia. Bardzo ważną rolę należy przypisać mediom lokalnym, samorządowym. Do programów nauczania należy w szkołach gimnazjalnych i średnich wprowadzić naukę społeczną Kościoła w wykładni kardynała Stefana Wyszyńskiego. Młodzież na podstawie rzetelnej wielostronnej wiedzy sama powinna dokonywać wyborów i przyjmować właściwe wzory do naśladowania. Realizacja celu wychowawczego podczas wszystkich zajęć szkolnych powinna być traktowana tak jak realizacja celu poznawczego.

3. Wobec zbliżającego się niżu demograficznego w szkołach należy zaprogramować selekcję pozytywną wśród nauczycieli, a tym samym wpłynąć na treści, poziom i metodologię kształcenia. Rodzice powinni mieć możliwość skorzystania z bonu edukacyjnego i umieszczenia dziecka w tej szkole, która im odpowiada.

4. Wszystkie szkoły zapewniające konstytucyjnie zagwarantowane wykształcenie powinny być tak samo traktowane przy podziale środków finansowych.

5. W programach nauczania jak również w podręcznikach powinny być ustawowo wprowadzone podstawowe treści i wzory postępowania tzw. etycznego. Treści historyczne powinny być zweryfikowane, a białe plamy naszej historii rzetelnie ujęte. Treści z literatury polskiej powinny obligatoryjnie obejmować dzieła naszych wieszczów i wybrane pozycje obrazujące korzenie kulturowe oraz rozwój kultury rodzimej. W obecnej sytuacji należy przewidzieć stworzenie konkurencyjnych oficyn wydawniczych odpowiedzialnych za podręczniki szkolne.

6. W zakresie szkolnictwa rolniczego należy przywrócić wykształcenie techniczne i uruchomić sprawny system doradztwa na rzecz gospodarstw rodzinnych.

7. Przez 10 najbliższych lat do wszystkich szkół wyższych wprowadzić chociaż na dwóch semestrach takie przedmioty, jak: pedagogika z elementami dydaktyki, w zakresie którego jako obligatoryjne byłyby tematy ukazujące zasadność wychowania zgodnie z Dekalogiem oraz oddziaływanie mediów na kształtowanie postaw, sposób życia, wartości. Zamiennie można byłoby wprowadzić naukę społeczną Kościoła w sferze wychowania społeczeństw, a szerzej, i to obligatoryjnie, w zakresie polityki społecznej. Przez pięć najbliższych lat powinien być wprowadzony obligatoryjnie na studiach wyższych semestr historii Polski, aby przyszły inteligent poznał obiektywną prawdę o przeszłości swojego narodu. Po weryfikacji podręczników i programów nauczania do szkół średnich historia nie musi być przedmiotem obligatoryjnym na studiach. Przedmiotem obligatoryjnym powinna natomiast być, i to na wszystkich kierunkach studiów, filozofia klasyczna oraz ekonomia. Każdy po studiach powinien umieć zgodnie z prawdą ocenić rzeczywistość, jak też każdy Polak po studiach powinien mieć szansę, stworzoną przez odpowiednie przygotowanie zawodowe, objęcia stanowiska kierowniczego – przejęcia pełnej odpowiedzialności za to, co się dzieje na określonym odcinku życia gospodarczego, społecznego czy kulturalnego.

8. Sprawą olbrzymiej wagi jest zapis ustawowy dotyczący udziału treści kulturotwórczych w mediach (sposobu przekazu, czasu, rodzaju form kulturotwórczych i treści programów emitowanych przez media i instytucje kulturotwórcze, w tym oświatowe). Wspomnę, że Stalin jako podstawowe narzędzie do zniewalania narodu polskiego wykorzystał ludzi tworzących kulturę – artystów teatralnych i filmowych, poetów, piosenkarzy oraz wszystkich zarządzających kulturą – w charakterze służb specjalnych. Poprzez przekaz kulturowy konsekwentnie prano mózgi: kształtowano poglądy, niszczono rodzinę, inspirowano do działania donosicieli, zapobiegano tworzeniu opozycji politycznej, zakłamywano historię. Dzisiaj zauważamy analogiczne sytuacje choć w innej „oprawie”. Projekty programów oświatowych, popularnooświatowych jak też innych programów medialnych w tym i Internetu zawsze odgrywały i będą odgrywać najważniejszą rolę w wychowaniu wszystkich grup społecznych. Ustawowo do wszystkich programów medialnych należy wprowadzić audycje dotyczące interpretacji zapisów ustawowych w aspekcie niepodważalnych norm etycznych.

9. Nowelizacji wymagają: ustawy regulujące problem sekt, narkomanii, przestępczości nieletnich, dyscypliny w okresie obowiązkowej nauki w szkole. 

10. Podniesienie poziomu intelektualnego dzieci i uczącej się młodzieży zależy jeszcze na szczęście w znaczącym stopniu od rodziców i nauczycieli. W pierwszej kolejności dla tych grup społecznych powinny być przygotowane opracowania (np. w ramach Biblioteki Reformy MEN) uzasadniające konieczność, sposób interpretacji i efekty wychowawcze będące konsekwencją wprowadzenia ustawy obejmującej definicje: postawy etyczne i postępowanie etyczne.

Podsumowując można ogólnie stwierdzić, że sprecyzowanie pojęcia „wartości humanistyczne” poprzez ustawowe przyjęcie niepodważalnych norm etycznych zawartych w Dekalogu automatycznie wskaże właściwą interpretację kolejnych paragrafów ustawy i umożliwi zrozumienie wprowadzania zmian. Rodzice i nauczyciele uzyskają bezcenne narzędzie wychowania – umiejętność interpretacji i tłumaczenia zgodnie z prawdą i logiką godnego życia wiedzy naukowej i popularnonaukowej.


Powrót do strony głównej Archiwum

Powrót do strony głównej NPW