Teresa Bloch
Gospodarka
Wpływ pieniądza na rozwój
gospodarczo-ekonomiczny państw
NPW 11-12, 2003
Pieniądz jako środek
wymiany znany był ludziom od zamierzchłych czasów. Monety, czyli
kawałki metalu o ujednoliconej wadze, opatrzone stemplem gwarantującym
zawartość kruszcu, pierwsi wprowadzili ok. 635-610 r. przed Chrystusem
królowie Lydii w Azji Mniejszej. Miasta greckie przejęły pieniądz ok.
VI w. p.n.e., a pod koniec tego wieku był wybijany w całym świecie
greckim. W życiu ekonomicznym zaczął odgrywać przełomową rolę dopiero
po ustaleniu przez państwo pewnej ilości metalu jako jednostki
wartości.
Prawdziwa gospodarka
pieniężna zafunkcjonowała w V w.p.n.e., gdy miasta greckie
zaczęły wybijać monety o małym nominale, brązowe lub miedziane.
Pierwotną formą instytucji kredytowych w Grecji były świątynie,
gromadzące depozyty i udzielające pożyczek. Pieniądz rozprzestrzeniał
się powoli. W V w. p.n.e. bili monetę Persowie i miasta fenickie, w IV
w p.n.e. w imperium Aleksandra Wielkiego pieniądzem zaczął posługiwać
się Bliski Wschód i Egipt. Od czasów Aleksandra Macedońskiego monety
ozdabiano wizerunkiem władcy. Platon uważał, że pieniądze są czynnikiem
destabilizującym stosunki społeczne. I miał rację, skoro normą
społeczną w Grecji stała się niewola za długi i potrzebna była reforma
Solona do ich „strząśnięcia”, aby obywatele sprzedani za granicę mogli
być wykupieni przez państwo. Reformy Solona stworzyły fundamenty
demokracji ateńskiej.
Od ok. 225 r.
p.n.e. Rzymianie stali się najbardziej „zmonetaryzowanym
społeczeństwem świata”. Obliczono, że pomiędzy 200 a 157 r. p.n.e.
kontrybucje wypłacane Rzymowi przekraczały 150 mln denarów,
przywieziono łupy na 100 mln denarów, a podatki płacone przez prowincje
przekraczały 130 mln denarów. W Hiszpanii – jak podaje Cicero – 40 tys.
ludzi wydobywało kruszec, przynoszący rocznie 9 mln denarów. Prowadzono
w pieniądzu wszystkie operacje finansowe: opłacano żołnierzy,
rozliczano inwestycje publiczne (budowa i utrzymanie dróg, mostów,
świątyń, wodociągów), ściągano podatki z prowincji, posługiwano się
nimi w handlu. Imperium rzymskie od I do III w. po raz pierwszy
stworzyło rynek o zasięgu globalnym.
Przy
tak intensywnym rozwoju gospodarczym, gdy pieniądz podlegał szybkiemu
obrotowi, pojawiały się jego niedobory, a więc i trudności finansowe.
Najprostszym środkiem zaradczym było psucie monety, czyli zmniejszanie
w niej zawartości kruszcu. Podczas II wojny punickiej (218-201 r.
p.n.e.) w Rzymie dokonano dwukrotnie dewaluacji asa. Wprowadzony w 214
r. przed Chrystusem denar był praktycznie z czystego srebra. Na
początku III w. ilość tego kruszcu w denarze zmalała do 50%. Od tego
czasu zaczęto psuć monetę w niespotykanym tempie. Wpływ na to miały
ogromne wydatki na obronę imperium, przy zmniejszonych dochodach,
wywoływanych zarazą i zniszczeniami wojennymi. Emitowanie miedzianej
monety, pokrytej cienką warstewką srebra, spowodowało trwający przez
100 lat wzrost cen. Okazją do psucia monet były wojny domowe (49-31
p.n.e.) w przejściowym okresie pomiędzy republiką a cesarstwem.
Reformy monety, najczęściej ją dewaluując, dokonywali niemal wszyscy
cesarze rzymscy. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem było odejście od
szeroko rozpowszechnionego srebra i oparcie systemu monetarnego na
złocie. Złoto zdobył cesarz Konstantyn po likwidacji świątyń
pogańskich. System „konstantyński” utrzymał się w Europie do czasów
nowożytnych. Praktykę psucia monety stosowali także cesarze
bizantyjscy. Po śmierci cesarza następca pokrywał jego długi,
zaciągnięte w bankach na wojsko, najczęściej konfiskując majątki
przeciwników politycznych.
Od
czasów Karola Wielkiego europejski system monetarny oparty był na
srebrze (z funta o wadze ok. 450 g wybijano 240 denarów). Monopol na
bicie monety najpierw mieli władcy, później feudałowie i miasta. Psucie
monety było zjawiskiem niemalże codziennym. Przynosiło wiele
szkód nawet samemu monarsze, do którego wracały lżejsze denary w formie
danin i opłat. W Polsce Bolesław Krzywousty bardzo często przeprowadzał
renowację pieniądza. Kronikarz czeski Kosmas stwierdził, że żadna
klęska, żadna zaraza ani śmiertelności, ani spustoszenie przez
nieprzyjaciół całej ziemi łupiestwem i pożarami więcej by nie
zaszkodziły ludowi Bożemu niż częsta zmiana i zdradliwe pogarszanie
monety.
Przełomem w stosunkach monetarnych w średniowieczu była reforma
groszowa, zapoczątkowana w 1172 r. w Genui, a przeprowadzona
kolejno we Florencji i Wenecji. W XIII w. pojawiły się także złote
pieniądze, bite na Sycylii przez Fryderyka II, w Wenecji i Genui
oraz pierwsze banki (w 1157 r. w Wenecji).
Święty
Albert Wielki i scholastycy przejęli za Arystotelesem tezę o
bezpłodności pieniądza. Opowiedzieli się za koncepcją nominalistyczną.
Albert widział potrzebę istnienia pieniądza jako środka wymiany i
opracował teorię „ceny sprawiedliwej”, której zmiana na wyższą wiązała
się z przewiezieniem towaru w inne miejsce, z przechowywaniem go i
gwarancją jakości. Definicja ta uwzględniała mechanizm rynkowy i nie
była sprzeczna z nauką Kościoła. Jednakże gromadzenie pieniędzy samo w
sobie uznano za źródło zła. Potępiano zwłaszcza lichwę, ponieważ
lichwiarz uzyskiwał zysk nie ze swej pracy, lecz czerpał go w postaci
procentów z upływu czasu, jaki otrzymał od Boga.
W XIII
w. podważono doktrynę ceny sprawiedliwej, argumentując, że zależy ona
od naszych potrzeb, a nie od kryteriów moralnych, dlatego też po
wiekach zastoju nastąpiła odbudowa kredytu, ponownie zaczęto posługiwać
się wekslami, wzrosło znaczenie banków. Początki kredytu były związane
przede wszystkimi z Lombardczykami, mieszkańcami Cahors w Langewdocji,
a przede wszystkimi z Żydami, których nie dotyczył kościelny zakaz
lichwy.
Wielu
władców europejskich stawało się dłużnikami bankierów. We Francji
bankierami byli templariusze. Za pieniądze uzyskane od nich
wykupiono z niewoli Ludwika IX Świętego. Kiedy przejęli oni politykę
skarbową nie tylko we Francji, ale i w Anglii, król francuski
Filip IV Piękny, aby pozbyć się wierzycieli, dokonał w 1312 r.
kasaty zakonu i przejął jego majątek. Wierzyciele nie mogli liczyć na
wdzięczność monarchów, na co przykładów w historii jest bardzo wiele.
Miejscem kontaktu centrów handlowych w Europie były najpierw jarmarki
szampańskie, gdzie zaczęto stosować rozliczenia żyrowe. Po ich upadku
rolę tę dla północnej Europy odgrywała Hanza. W Europie południowej
doniosłe znaczenie miał handel lewantyński. W okresie, kiedy handel ten
przynosił największe dochody, doszło do pięciu wojen (1210-1381)
pomiędzy głównymi ośrodkami finansowymi w tym regionie: Wenecją i
Genuą. Z ich osłabienia skorzystała Florencja. Na czoło wysunęli się
Medyceusze jako znani bankierzy w XIV i XV w. Bankowość prywatna, która
dotychczas znajdowała się w ręku Żydów weneckich, pod
koniec XIV i na początku XV w. przeszła częściowo w ręce
chrześcijan. Banki chrześcijańskie łączyły działalność kredytową z
handlową, co spowodowało, że w ciągu XIV w. w Wenecji upadło 96 ze 103
istniejących poprzednio banków.
W
średniowieczu powstały banki pobożne, prowadzone przez instytucje
kościelne. Dostarczały one biednej ludności nisko oprocentowanego
kredytu w wysokości od 4 % do 10%, chroniąc ją od zaciągania długów u
lichwiarzy. Zakładali je franciszkanie. Najbardziej znane banki pobożne
powstały w Perugii (1462) i w Neapolu (1463).
W
epoce nowożytnej, zapoczątkowanej wielkimi odkryciami geograficznymi,
nastąpił podział wpływów na świecie pomiędzy Hiszpanią i Portugalią.
Wymianie handlowej towarzyszył wyraźny wzrost roli pieniądza
kruszcowego, bitego ze złota i srebra, zrabowanego u Indian. Dokonano
wówczas reformy pieniądza. Wprowadzono talara, różnie nazywanego w
poszczególnych krajach. Peso hiszpańskie stało się pieniądzem
międzynarodowym. W koloniach angielskich i francuskich zwane było
dolarem, w Europie – colonem, w Lewancie – piastrem. W
Polsce system talarowy został wprowadzony przez Zygmunta Starego i
Stefana Batorego.
Hiszpania, która była głównym dostawcą kruszcu dla Europy, po raz
pierwszy zbankrutowała w 1557 r. i stała się wierzycielem
bankierów Fuggerów, którzy w latach 1511-1560 udzielali pożyczek
papieżom i cesarzom pod zastaw wydobywania miedzi, złota i innych
kruszców w monarchii habsburskiej. Historycy uważają, że spośród wielu
przyczyn bankructwa główną był napływ kruszców, ponieważ doprowadził do
„rewolucji cen”. Wzrost cen i łatwość importu załamały gospodarkę
hiszpańską. Mocarstwowa polityka Hiszpanii zakończyła się fiaskiem ze
względu na niezwykle kosztowne i liczne wojny,
prowadzone na kontynencie amerykańskim, i wojny religijne w
Europie (w Niderlandach w 1568 r., we Francji w r. 1596).
Hiszpańskie srebrne flotylle grabili korsarze angielscy,
francuscy i holenderscy. Kolejne bankructwa Hiszpanii (było ich pięć)
do pierwszej połowy XVII w. wpływały na rozwój kredytu w Europie.
Do upadku Hiszpanię doprowadził w 1627 r. reformator Gaspar Olivares za
czasów panowania Filipa IV. Bez rezygnacji z kosztownej
imperialnej polityki zagranicznej załamała się reforma systemu
podatkowego. Ciosem dla gospodarki hiszpańskiej było zdobycie w 1628 r.
całej Srebrnej Floty przez holenderskiego admirała Pieta Pieterszoona
van Heijna. Po tym fakcie wzmocnienie pieniądza okazało się niemożliwe.
W całym kraju zapanował głód, spotęgowany epidemią w Katalonii i
wystąpieniem Basków. W latach trzydziestych XVII w. 90% wydatków
państwa szło na wojny i obsługę długów. Hiszpania przeżyła jeszcze
cztery kolejne bankructwa w latach 1647-1662 i uzdrowiła swoją
gospodarkę dopiero w 1686 r., ale za cenę rezygnacji z pozycji
mocarstwowej.
Zastąpiły ją kolejno kraje protestanckie: Holandia i Anglia. W dziejach
finansów europejskich nastąpiła epoka Amsterdamu, wzrosło znaczenie
giełdy, a kredytami zajmowały się prywatne firmy, opanowane przez Żydów
sefaryjskich, wypędzonych z Hiszpanii. Spekulacje prywatnych
wymieniaczy na różnicach kursów prowadziły do bankructwa
banków. Epoka Amsterdamu skończyła się w 1672 r. po wojnach z Anglią
Systemy pieniężne w epoce nowożytnej opierały się na dwóch
metalach szlachetnych: złocie i srebrze, których relacje określał stały
kurs (tzw. bimetalizm). Monetami srebrnymi można było zastępować złote,
i na odwrót, według ich nominalnej wartości. Prowadziło to do
wypierania monet z kruszcu o rosnącej wartości przez monety z kruszcu,
tracących na wartości. Stąd też w Europie występował niedobór metali
szlachetnych, chociaż po wielkich odkryciach sprowadzono złoto i srebro
z Nowego Świata i zwiększono wydobycie na starym kontynencie.
Mikołaj Kopernik napisał traktat Sposób bicia monety, w którym
sformułował prawo, złożone z czterech twierdzeń, nazwane potem prawem
Greshama. Po pierwsze stwierdził, że moneta zła wypiera dobrą. Jeżeli
jednocześnie obie są w obiegu, po pewnym czasie znika dobra moneta,
wykupiona przez spekulantów. Zalecał posługiwanie się w państwie jedną
walutą. Po drugie, zauważył, że spodlenie pieniądza prowadzi po jakimś
czasie państwo do upadku. Po trzecie, przekonywał, że mennica ze
względu na różnice między rzeczywistą wartością monety a jej wartością
obiegową nie powinna być uważana za źródło dochodu państwa. Różnica ta
powinna być jak najmniejsza, aby spekulantom nie opłacało się
przetapiać monet. Po czwarte, Kopernik pouczał, że zła moneta sprowadza
drożyznę i szkodzi ubogim. Ponadto prowadzi do upadku handlu, rzemiosła
i nauki, a społeczeństwo czyni leniwym. Polacy nie zmarnowali talentu
wielkiego astronoma i ekonomisty. Na sejmie w 1528 r. postanowiono, że
z grzywny złotej krakowskiej będzie wybijanych 56 dukatów.
Wobec
zwiększających się obrotów pieniądza ilość złota i srebra była
niewystarczająca. Od XVII w. wzrastały transakcje bezgotówkowe, coraz
większą rolę odgrywał weksel. Na rozwój gospodarczy państw wpłynęły
dwie doktryny ekonomiczne: merkantylizm, widzący źródło bogactwa w
dodatnim bilansie handlowym i rozwoju rodzimej produkcji (Francja,)
oraz kameralizm, kładący nacisk na potencjał ludnościowy i możliwości
fiskalne państwa (Niemcy, Rosja).
Od
końca XVII w. zaczęły się pojawiać długoterminowe kredyty publiczne i
pieniądze papierowe, a wraz z nimi głośne oszustwa i afery, które
zostały zahamowane przez wprowadzenie państwowego monopolu w zakresie
emisji biletów bankowych. Postanowiono, że tylko jeden bank na terenie
kraju ma prawo do emitowania pieniędzy. Jako pierwszy podjął się emisji
państwowych biletów bankowych w 1694 r. Bank Anglii, który utrzymywał
ich stały kurs, niezależnie od władz państwowych i aż do 1946 r.
uchodził za wzór niezależności Wówczas wypuszczono w obieg banknoty bez
żadnego pokrycia (prawdopodobnie 1 mln 750 tys. funtów, przy czym
jedynie 36 tys., czyli ok. 2%, miało pokrycie w kruszcu). Od tamtej
pory rozwój gospodarczy zależał w dużym stopniu od pożyczek bankierów.
Później na podobnych zasadach powstawały inne banki, np. niemiecki i
federalny w USA. Przyczyniło się to do tworzenia spółek akcyjnych i
sprawnego funkcjonowania giełdy. Pierwsze polskie pieniądze papierowe
emitowano podczas powstania kościuszkowskiego jako tzw. bilety kasowe.
Ponownej emisji dokonano w Księstwie Warszawskim (1810-1813).
Bimetalizm był przyczyną wielu zaburzeń płatniczych, dlatego też rząd
Wielkiej Brytanii przeszedł na monometalizm – system, w którym tylko
jeden kruszec szlachetny był miernikiem wartości (od 1816 r. złoto).
System ten cieszył się uznaniem aż do schyłku XIX w. W XVIII w.
przystąpiono do ujednolicenia państwowych systemów monetarnych.
Detonatorem wielu kryzysów finansowych były wydarzenia polityczne
związane z wojnami, na które zaciągano długi, i w zależności od ich
wyników jedna ze stron, mocno zrujnowana, musiała dodatkowo spłacać
kredyty. Takie kryzysy miały miejsce w okresie rewolucji burżuazyjnej w
Anglii i we Francji, po zakończeniu wojny siedmioletniej (1756-63),
podczas której Prusy w mennicy na Śląsku psuły swoją i polską walutę,
po wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych i po I rozbiorze
Polski. We Francji po znacjonalizowaniu dóbr kościelnych w czasie
rewolucji 1789 r. dobra narodowe zaczęto traktować jako pokrycie emisji
pieniądza papierowego (asygnaty). Z kronik dowiadujemy się, że w 17
drukarniach na terenie Anglii czterystu robotników psuło monetę
francuską, którą przerzucano do Francji i opłacano nią zwolenników
rewolucji. Podobne zjawisko miało miejsce w Rosji w 1917 r. Architekci
rewolucji bolszewickiej statkami dostarczyli do Petersburga drukarnie,
drukujące fałszywe pieniądze, które po puszczeniu w obieg doprowadziły
do ruiny system finansowy Rosji carskiej. Kryzysom tym towarzyszyła
gorączka spekulacji akcjami towarzystw, upadłość banków oraz inflacja,
która podkopywała podstawy ekonomiczne dawnych elit. Stabilizacja
walutowa następowała dopiero wówczas, kiedy nowe elity się wzbogaciły,
przejęły władzę i chciały dostatnio i bezpiecznie żyć.
W
drugiej połowie XIX w., kiedy podział kolonialny świata zbliżał się do
końca, rozwinęła się bankowość ponadnarodowa i eksport kapitału.
Metropolie początkowo traktowały kraje kolonialne jako rynki
zbytu dla swoich towarów. Później, kiedy siła robocza w
krajach biedniejszych była tańsza, nastąpiło odwrotne zjawisko:
eksportowano tam kapitał, przywożąc gotowe towary. Problemem były
relacje handlowe pomiędzy Wschodem a Europą. Na Wschodzie (Chiny,
Japonia) w obiegu było srebro, w Europie od zwołania w 1867 r. z
inicjatywy francuskiej konferencji w celu unifikacji światowego systemu
pieniężnego przyjęto system Gold Standard. Zdecydowano się na przyjęcie
parytetu złota, wobec czego drastycznie ograniczono emisję srebrnych
monet.
W XIX
w. pojawiały się regularne cykle koniunktury. Mniej więcej co 8-10 lat
towarzyszyła im nadprodukcja, poprzedzona zazwyczaj spekulacją.
Spekulacje związane były też z nadziejami na otwarcie nowych
rynków (w Ameryce Południowej w 1825 r., w Chinach na początku
lat czterdziestych, w Japonii po 1854 r.) i, jak zwykle, następowały po
licznych wojnach (prusko-austriacka, francusko-pruska,
rosyjsko-japońska). Podczas takich kryzysów bankrutowało wiele banków.
Zwycięsko najczęściej wychodzili monopoliści, a zwłaszcza
Rothschildowie. Pierwszy monopolistyczny kryzys wybuchł w 1907 r. po
wojnie rosyjsko-japońskiej, trzęsieniu ziemi w San Francisco i
ostrej walce Rockefellera z United Copper. Ogarnął nawet kraje
kolonialne. Amerykański kryzys finansowy uratował Bank Anglii. Po jego
zakończeniu Amerykanie utworzyli System Rezerwy Federalnej. W innych
państwach europejskich zaowocował on reorganizacją banków emisyjnych i
utworzeniem banku centralnego.
Eksport kapitału już na przełomie XIX i XX w. prowadził do globalizmu
gospodarczego. Na przeszkodzie stanęły konflikty światowe (I i II wojna
światowa), które opóźniły ten proces o kilka dziesięcioleci. Państwa
uczestniczące w I wojnie światowej zapożyczały się zagranicą
(ententa u Stanów Zjednoczonych) a Niemcy u własnych obywateli.
Zadłużenie ententy miały uregulować Niemcy w ramach reparacji
obliczonych na 31,5 mld dolarów. Tylko Finlandia rozliczyła się z
długów zaciągniętych w Stanach Zjednoczonych, Niemcom w ramach planów
Dawesa, Younga i Hoovera umorzono długi. Państwa europejskie po I
wojnie światowej przeżyły okres hiperinflacji, którą zażegnano dzięki
zagranicznym pożyczkom. W Polsce reformę monetarną przeprowadził
Władysław Grabski w oparciu o własne siły.
Polityka izolacjonizmu konsekwentnie realizowana przez Stany
Zjednoczone od 1922 r., doprowadziła do nadprodukcji, a w
rezultacie do wywołania wielkiego kryzysu gospodarczego w latach
trzydziestych na kontynencie północnoamerykańskim i w Europie, który
spowodował 40-procentowy spadek produkcji, wielkie bezrobocie i
bankructwo wielu firm. Mechanizm wolnorynkowy okazał się bezsilny i
wobec tego w krajach dotkniętych kryzysem zaczęto stosować politykę
interwencjonizmu państwowego, popierano autarkię i etatyzm.
Obie
wojny światowe charakteryzowały niezwykle wysokie koszty. Stany
Zjednoczone wyciągnęły wnioski z izolacjonizmu i po II wojnie światowej
w ramach planu Marshalla udzieliły 17 mld bezzwrotnej pożyczki
państwom Europy Zachodniej, ratując w ten sposób zdrowe podstawy handlu
międzynarodowego (doktryna Keynesa). Rynek walutowy po wojnie regulował
system z Bretton Woods (w lipcu 1944 r. odbyła się tu
konferencja), oparty na powołaniu ponadnarodowej władzy finansowej.
Przewidywał on utworzenie Funduszu Stabilizacyjnego Narodów
Zjednoczonych z kapitałem 2-5 mld dolarów. Istotą systemu miała być
wzajemna wymienialność walut po sztywnych kursach. Utworzono dwie
instytucje: Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Międzynarodowy Bank
Odbudowy i Rozwoju, zwany Bankiem Światowym, które miały czuwać nad
realizacją postanowień z Bretton Woods. Obie instytucje były agendami
ONZ. Liczba głosów poszczególnych krajów zależała od wysokości wkładu,
jakie wniosły do Funduszu Walutowego i Banku Światowego. Warto
dodać, że dotychczas w prawie międzynarodowym obowiązywała zasada
równości państw. A zatem globalne decyzje finansowe będą już zależeć od
zamożności członków. Pieniądz wybił się ponad prawo.
W 1958
r. przywrócono wymienialność walut, co zapoczątkowało proces odbudowy
bankowości międzynarodowej. W 1966 r. powstał rynek eurodolarowy. Banki
amerykańskie zaczęły tworzyć swoje oddziały za granicą, skutecznie
konkurując z bankami krajowymi, co w pierwszej kolejności wymusiło na
rządach poszczególnych państw reformę banków narodowych, a następnie
odejście od tradycyjnych nazw i modelu funkcjonowania. Potem nastąpił
proces uniezależniania się banku centralnego od rządu. Nastąpił rozwój
kart płatniczych w różnych systemach (VISA, Mastercard, Cirrus,
Euronet), które zastąpiły pieniądz gotówkowy. Popyt na pieniądz
gotówkowy jest wskaźnikiem rozrastania się szarej strefy.
Po
wojnie powstała sieć banków międzynarodowych. Nie doszło do trwałej
destabilizacji stosunków monetarnych, wstrząsanych raz po raz kryzysami
energetycznymi, chociażby w latach siedemdziesiątych XX w., ponieważ
podjęli ze sobą współpracę przywódcy najbogatszych państw świata. Z
inicjatywy Valery’ego Giscarda d’Estaing w 1975 r. w Rambouillet
powstała Grupa Siedmiu (USA, Francja, Wielka Brytania, RFN, Japonia,
Kanada, Włochy), która na corocznych spotkaniach kształtuje do dnia
dzisiejszego stosunki gospodarcze w świecie.
Kiedy
kolejne kryzysy finansowe okazały się niezwykle trudne do
przezwyciężenia tradycyjnymi metodami, nastąpił zwrot monetarystyczny w
polityce gospodarczej. Problemem lat osiemdziesiątych XX w. był kryzys
zadłużeniowy. „Stracona dekada” – jak nazywano ten okres – była
pokłosiem kredytów, jakich w latach siedemdziesiątych udzielały banki
komercyjne państwom Ameryki Południowej, Afryki i Europy Wschodniej, w
tym Polsce w epoce Edwarda Gierka. Państwa zadłużone znalazły się w
pułapce związanej z obsługą długów. Meksyk jako pierwszy
oświadczył, że nie jest w stanie spłacać długów Stanom Zjednoczonym
(wystąpienie ministra finansów Jesusa Silvy Herzoga 12 sierpnia 1982
r.) i otrzymał pomoc od Stanów i Funduszu Walutowego. Hojność Ameryki i
Funduszu nie obejmowała innych krajów Ameryki Łacińskiej, którym
zalecono realizację programów stabilizacyjnych, ograniczanie inflacji
przez liberalizację gospodarki i redukcję wydatków publicznych.
Realizacji planów stabilizacyjnych towarzyszyły krwawe zamieszki w
Wenezueli i Argentynie. Jedynie Brazylii w 1983 r. udało się zawrzeć
porozumienie w sprawie restrukturyzacji długów. Kryzys zadłużeniowy
spowodował, że kraje biedne eksportowały kapitał do krajów bogatych. W
obawie przed destabilizacją światowego systemu kredytowego, jaki
mogłoby spowodować ogłoszenie niewypłacalności długów przez wiele
państw, najpierw zaproponowano w ramach planu Jamesa Bakera i Nicolasa
Brady’ego nowe pożyczki. Kiedy jednak i tych nie udało się zrealizować
z pomocą banków prywatnych, obawiających się ryzyka, problem zadłużenia
znikł z pierwszych stron gazet, a kraje zadłużone pozostawiono swojemu
losowi.
Po
upadku komunizmu w latach dziewięćdziesiątych XX w., po okresie
wielkich inflacji, które miały swoje źródło w niezwykłej wprost
liberalizacji stosunków finansowych w skali światowej, w wielu
państwach bloku wschodniego nastąpiła hiperinflacja, zostały
przeprowadzone reformy stabilizacyjne (w Polsce reforma Balcerowicza).
Cena, jaką zapłaciła Polska, znana jest obywatelom: wyprzedaż majątku
narodowego i 18-procentowe bezrobocie, powszechna bieda, destabilizacja
wielu sektorów gospodarki narodowej, nierozliczone afery i bezkarni
aferzyści. Ta reforma służyła interesom osobistym byłego i nowego
establishmentu politycznego, pomijała interesy powszechne i narodowe,
wręcz zezwalała na trwonienie majątku narodowego, nagromadzonego przez
poprzednie pokolenia. Przeprowadzał ją monetarysta, obywatel świata.
Procesom budowania europejskiej unii walutowej towarzyszyła seria
kryzysów finansowych w krajach peryferyjnych, m.in. w Japonii,
Indonezji, Malezji i Korei Południowej Hongkongu. Ze wszystkimi
wymienionymi kryzysami łączyły się przesilenia polityczne. Odkryto, że
„cud gospodarczy” „azjatyckich tygrysów” był wynikiem powiązań
polityków ze światem gospodarczym, których widocznym skutkiem
była skala ogromnych korupcji.
Problemem
XXI
w. jest bezpośredni przepływ kapitałów bez pośrednictwa rządów, banków
centralnych i międzynarodowych. Dysponenci kapitału nie ponoszą przed
nikim odpowiedzialności, a nawet więcej, karzą dotkliwie przez
wycofywanie kapitałów polityków i rządy za małą uległość, wywołując
poważne kryzysy finansowe. Mechanizm kryzysu jest wszędzie taki sam:
najpierw następuje aprecjacja waluty, prowadząca do ujemnego bilansu
handlowego. Korzysta z tego kapitał spekulacyjny, pozwalając na krótką
metę zwiększyć płynność krajowego aparatu kredytowego. Kiedy władze
państwowe robią wszystko, aby nie doprowadzić do inflacji, kapitał
krótkoterminowy zaczyna uciekać z kraju. Dochodzi do kryzysu
finansowego. Są to symptomy przyszłego zniewolenia. Bezimienny kapitał
może doprowadzić do upadku rządy demokratyczne w każdym państwie,
lekceważąc legalną władzę, a nawet będzie dyktował prawa globalnemu
społeczeństwu. Koresponduje z tym stwierdzeniem wypowiedź arcybiskupa
Delhi Vincenta Michaela Concessao na zgromadzeniu Synodu Biskupów w
Watykanie po ataku na Centrum Handlu Światowego: Jest to inny
rodzaj subtelnego, ukrytego terroryzmu [...] Mam tu na myśli terroryzm
niesprawiedliwego systemu ekonomicznego, który doprowadza do śmierci
tysiące ludzi każdego dnia. [...] Według badań na temat długu
międzynarodowego jedenaście milionów dzieci poniżej piątego roku życia
umiera każdego roku na świecie [...] jeden miliard ludzi na świecie
stanowią analfabeci [...] prawie 1,3 mlda ludzi nie ma dostępu do wody
pitnej. Te problemy nie interesują światowej plutokracji,
lecz wyłącznie zyski
Powrót do strony
głównej
Archiwum
Powrót
do strony głównej NPW
|