Uroczystość
Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Bazylice
Watykańskiej Jan Paweł II ogłosił ekshortację Ecclesia in Europa,
jako podsumowanie pracy synodu biskupów naszego kontynentu z 1999 r.
Wybór
czasu i miejsca czyni ów dokument niezwykle doniosłym faktem dziejowym
dla naszej współczesności.
Ekshortacja
(łac. ekshortatio, -onis – znaczy wezwanie, napomnienie,
przestroga). Niektórzy minimalizują rangę tego dokumentu, używając
nazwy „adhortacja” (łac. adhortatio, -onis –znaczy zachęta,
upomnienie). Pierwsza nazwa jest autentyczna i ma sens „imperatywny”,
druga zaś jest nieautentyczna i ma sens „propozycjonalny”. Należy
dodać, że tłumaczenia zachodnie (np. angielskie, niemieckie, włoskie,
hiszpańskie) posługują się terminem ekshortacja, co więcej, wykaz
apostolskich ekshortacji Jana Pawła II już na pierwszym miejscu
wymienia właśnie ten dokument (mówią o tym strony internetowe). Ciekawą
jest rzeczą, że dziennik internetowy PAP używa tego terminu po myśli
tłumaczeń zachodnich.
Tytuł
wstępu eksportacji brzmi: Proklamacja radości dla Europy.
Proklamacja ta rozbrzmiała szeroką gamą chrześcijańskiej radości
podczas Wielkiego Jubileuszu roku 2000. Celebrowany Synod w wigilię tej
rocznicy chrześcijaństwa stał się równocześnie jej wielkim
rozpoczęciem. Jubileusz ten nazywano: „niekończącym się hymnem ku
chwale Trójcy Świętej”, „podróżą pojednania”, znakiem prawdziwej
nadziei dla wszystkich, którzy polegają na Chrystusie i Jego Kościele”
(p. 1). Ta ostatnia idea Jubileuszu ściśle koresponduje z wynikiem prac
synodu, a mianowicie, że jedną z najpilniejszych potrzeb Europy jest
właśnie konieczność niesienia nadziei, takiej, która umożliwiłaby nam
nadanie sensu życiu i historii. (p. 4). Taka nadzieja winna opierać się
na miłości Boga i bliźniego. Tę miłość objawił Chrystus przez misyjną
posługę Apostołów Piotra i Pawła w imperium starożytnego Rzymu. Pierwsi
chrześcijanie świadectwem krzyża podbili imperium pogaństwa
starożytnego. Swej zaś wierze nadali formę racjonalną w dialogu z
intelektualną kulturą Greków i prawną formacją Rzymian. Powstało w ten
sposób wielkie dziedzictwo chrześcijańskiej Europy. Po dwudziestu
wiekach do tego dziedzictwa powraca Piotr naszych czasów Jan Paweł II,
by Ewangelią nadziei odbudować duchowe dziedzictwo Europy. Dziedzictwo
to wyartykułowane w filozofii w relacji do objawienia i nauk
szczegółowych, tak przyrodniczych, jak i humanistycznych, najogólniej
można ująć w paradygmacie metafizycznym, w kontekście mentalistycznym i
lingwistycznym. W pierwszym przypadku punktem wyjścia filozofowania
jest przedmiot (rzecz), a punktem dojścia myśl. Prawdą zaś będzie
zgodność myśli z rzeczą. W drugim zaś przypadku punktem wyjścia jest
myśl (świadomość), a punktem dojścia również myśl. Prawdą zaś będzie
konsensus międzymyślowy. W trzecim zaś przypadku punktem wyjścia jest
tekst, punktem dojścia sens zdań, a prawda ma charakter konwencjonalny.
Paradygmat
metafizyczny buduje
filozofię klasyczną, pozostałe zaś nowożytną i współczesną. Filozofia
klasyczna tworzy rdzeń intelektualny dziedzictwa europejskiego.
Poznanie tej filozofii ma charakter autonomiczny, realistyczny,
specjalistyczny, racjonalny, teoretyczno-mądrościowy, koniecznościowy.
Filozofia klasyczna tworzy w głównej mierze logos dziedzictwa
europejskiego, natomiast prawo naturalne, głoszące, że zła należy
unikać, dobro należy czynić, oraz idea Dobrej Nowiny, głosząca miłość
Boga i bliźniego, buduje etos naszego dziedzictwa. Europejskie
dziedzictwo ma strukturę hierarchiczną: Bóg, człowiek jako osoba i
uniwersum rzeczy. Człowiek jest otwarty na Boga i na wszechświat
rzeczy, który przekracza (transcenduje) ku Absolutowi z racji takich
właściwości, jak: zdolność poznania intelektualnego, żywienie wyższych
uczuć – miłość ofiarna, doświadczenie wolności, bycie podmiotem prawa,
zupełność bytu osobowego oraz poczucie osobistej godności.
Dziedzictwo
to, zwane chrześcijaństwem jest otwarte na wszystkie kultury i
cywilizacje, ale z żadną z nich się nie utożsamia. „Jeżeli prawdą jest
– głosi ekshortacja – że chrześcijaństwa nie da się sprowadzić do
żadnej określonej kultury, gdyż prowadzi ono dialog z każdą z nich” na
zasadzie inspiracji do pozytywnych oddziaływań wzajemnych, „to
chrześcijańskie korzenie – głosi Papież – są dla Europy najlepszą
gwarancją przyszłości. Czyż mogłoby drzewo bez korzeni – mówi Ojciec
Święty – żyć i rozwijać się? Europo – woła Jan Paweł II – nie zapominaj
swojej historii.”
Z
upływem czasu zaczęto filozofować w sposób mentalistyczny, wychodząc od
własnych stanów świadomości ku jaźni innych. Utracono teoretyczny
kontakt ze światem realnym. Zapanował subiektywizm w sądach i w
zdaniach normatywnych. Biblię czytano według osobistych natchnień.
Powstał relatywizm norm moralnych. Ten oświeceniowy ruch w myśl idei:
„myślę, więc jestem” (Kartezjusz), „prawda do uzgodnienia”,
„postępowanie według opinii większości”.
W
ten sposób narodził się liberalizm filozoficzno-ideologiczny.
Charakteryzuje go:
a)
skrajny egocentryzm jednostki ludzkiej,
b)
relatywizm etyczny,
c)
minimalizacja idei dobra wspólnego,
d)
rozdział między prawem a etyką,
e)
naturalistyczna interpretacja religii,
f)
usuwanie postaw religijnych z życia publicznego,
g)
ideowy indyferentyzm,
h)
pluralizm jako wielość bez jedności,
i)
tolerancja jako zgoda na wszystko (bez wartościowania),
j)
absolutyzowanie wolności indywidualnej.
Filozoficzne
te założenia rewolucyjnej Francji legły u podstaw karty praw UE, jako
wstępne twierdzenie Konstytucji UE. A oto one:
1) Odrzucenie „ religijnego dziedzictwa” Europy;
2) Sprzyjanie niszczeniu populacji gatunku ludzkiego
przez aborcję, eutanazję, patologię seksualną (homoseksualizm);
3) Dopuszczalność klonowania;
4) Akceptacja praktyk eugenicznych (doskonalenie
genetyczne gatunku);
5) Promowanie związków monopłciowych;
6) Ochrona praktyk homoseksualnych przez klauzule o
niedyskryminacji;
7) Zwalczanie poglądu o wartości dziejowej małżeństw
monogamicznych;
8) Prawo do edukacji pod warunkiem neutralności
religijnej;
9) Programowa zachęta dzieci do buntu przeciwko
rodzicom;
10) Równość między kobietą i mężczyzną, nawet w
płaszczyźnie liturgiczno-sakramentalnej.
Unia
Europejska w swej ideologii filozoficznej i w swym prawodawstwie
stanowionym z całą mocą promuje neopogaństwo naszego kontynentu.
I tak
jak ongiś w początkach chrześcijaństwa Kościół w osobie św. Piotra i
św. Pawła zmierzył się w imię Chrystusa z pogaństwem starożytnym, tak
obecnie w uroczystość świętych Piotra i Pawła ten sam Kościół w osobie
Jana Pawła II wystąpił przeciw neopogaństwu Europy. A uczynił to w
sposób szczególny w ekshortacji Kościół w Europie. Dokument ten można
odczytać w paradygmacie „Wieża i Babel” i w paradygmacie „Wieczernika”.
Sam zaś Ojciec Święty posłużył się modelem heurystycznym z Apokalipsy:
Niewiasta, Smok i Dziecię. Zwycięska śmierć Syna Bożego pokonała Smoka.
Filozofia podmiotu pomieszała języki. Każdy
tu ma swoją prawdę. Natomiast filozofia przedmiotu, występujący
pluralizm kultur, jednoczy teistycznie na bazie metafizycznej zasady
przyczynowości. Trwanie zaś Narodu Polskiego na modlitwie wraz z Maryją
dopełnia ideę Polskiego Wieczernika.
Przypatrzmy się analizie diagnostycznej Ojca
Świętego w zakresie współczesnego stanu Europy.
D i a g n o z
a
1) Europa „odczuwa skutki spustoszenia, jakiego dawna i
najnowsza historia dokonała w najgłębszych tkankach jej ludów” (p. 7).
2) Jan Paweł II przypomina: „utratę pamięci i
dziedzictwa chrześcijańskiego, któremu towarzyszy […] praktyczny
agnostycyzm i obojętność religijna” (p. 7).
3) Europejczycy „roztrwonili dziedzictwo pozostawione
im przez historię” (p. 7).
4) Stąd pochodzą „próby nadania Europie oblicza
wykluczającego dziedzictwo religijne” i „dusze chrześcijańską przez
stanowienie praw... W oderwaniu od ich życiodajnego źródła, jakim jest
chrześcijaństwo (p. 7).
5) Na kontynencie europejskim cenne symbole
„chrześcijańskiej obecności... staną się jedynie pamiątkami
przeszłości” (p.7)
6) „Wielu ludzi nie potrafi już łączyć ewangelicznego
przesłania z codziennym doświadczeniem […] społecznym i kulturalnym”
(p. 7).
7) Z utratą chrześcijańskiej pamięci wiąże się […] lęk
przed przyszłością […] dramatyczny spadek liczby urodzin, zmniejszenie
liczby powołań do kapłaństwa i życia konsekrowanego, trudności w
podejmowaniu wyborów życiowych […] również w małżeństwie” (p. 8).
8) „Jesteśmy świadkami […] fragmentaryzacji
egzystencji; […] poczucie osamotnienia; […] podziały i kontrasty. […]
zjawisko kryzysów rodzinnych […] konflikty etniczne, odradzanie się […]
postaw rasistowskich […] napięcia międzyreligijne, egocentryzm,
narastanie obojętności etycznej […] zapobieganie o własne interesy i
przywileje” (p. 8).
9) „Wielu ludzi obawia się, że trwająca obecnie
globalizacja […] pójdzie za logiką, która spycha najsłabszych na
margines i zwiększa liczbę ubogich na ziemi (p. 8).
10) W powiązaniu z […] indywidualizmem dostrzega
się coraz mniej solidarności międzyludzkiej, co powoduje, że ludzie
choć nie brakuje im tego, co konieczne pod względem materialnym – czują
się bardziej osamotnieni, pozostawieni samym sobie, pozbawieni
uczciwego oparcia (p. 8).
11) Powszechnie wzmacnia się „dążenie do
narzucania antropologii bez Boga i bez Chrystusa”. W związku z tym
„uważa się człowieka za absolutne centrum rzeczywistości, każąc mu w
ten sposób wbrew naturze rzeczy zająć miejsce Boga” (p. 9).
12) Otworzyła się „przestrzeń […] rozwoju
nihilizmu na polu filozofii, relatywizmu na polu poznania i moralności,
pragmatyzmu i nawet cynicznego hedonizmu” (p. 9).
13) „Europejska kultura sprawia wrażenie
››milczącej apostazji‹‹ człowieka sytego, który żyje tak, jakby Bóg nie
istniał”.
14) Narasta tendencja, „by przedstawiać kulturę
europejską z pominięciem wkładu chrześcijaństwa, który wywarł wpływ na
jej historyczny rozwój i jej rozprzestrzenienie się po całym świecie”
(p. 9).
15) „Jesteśmy świadkami narodzin nowej kultury”,
związanej z agnostycyzmem religijnym, „relatywizmem moralnym i prawnym,
który jest następstwem zagubienia prawdy o człowieku jako fundamencie
niezbywalnych praw każdego” (p. 9).
16) Ojciec Święty stwierdza, że „człowiek nie może
żyć bez nadziei”. Wielu jednak ogranicza ją „do przestrzeni ziemskiej”.
Utożsamiając z „rajem obiecanym przez naukę i technikę […], z formami
mesjanizmu, millenaryzmu” i z różnymi prądami New Age (p. 10).
17) „Oznaką gaśnięcia nadziei – mówi Jan Paweł II
– bywają niepokojące formy tego, co można nazwać ››kulturą śmierci‹‹”
(p. 9).
Jan Paweł
II, dokonawszy analizy na bazie relacji Ojców Synodalnych własnych
wszechstronnych obserwacji narodów Europy, przystępuje w tym dokumencie
do bardzo obszernej wizji przyszłości Europy.
Z n a k i n a d z i e i
1) Ojciec Święty widzi wielkie znaki nadziei w
odzyskaniu „wolności przez Kościół na wschodzie Europy, wraz z
otwierającymi się przed nimi nowymi możliwościami pracy
duszpasterskiej; skoncentrowanie się Kościoła na swojej misji duchowej
i zaangażowanie w prymat ewangelizacji również w stosunkach z
rzeczywistością społeczną i polityczną: wzrost świadomości myśli
właściwej wszystkim ochrzszczonym, w różnorodności i komplementarności
darów i zadań; wzrost obecności kobiety w strukturach i środowiskach
wspólnoty chrześcijańskiej”.
2) „W ciągu wieków […] oblicze duchowe Europy
ukształtowało się dzięki wysiłkom wielkich misjonarzy, świadectwu
świętych i męczenników, upartej pracy mnichów, zakonników i pasterzy”.
3) „Z biblijnej koncepcji człowieka Europa zaczerpnęła
[…] inspirację do swojej twórczości intelektualnej i artystycznej,
wypracowała normy prawne oraz promowała godność osoby, źródło
niezbywalnych praw”.
4) Kościół jako „depozytariusz Ewangelii, przyczynił
się do upowszechnienia i umocnienia tych wartości, które uczyniły
kulturę europejską uniwersalną”.
5) „Do uczestnictwa w tej kulturze […] powołane są
wszystkie narody, które podzielają to samo podstawowe dziedzictwo […].
W procesie integracji kontynentu (należy pamiętać), że wspólnota nie
będzie wspólna, jeżeli ograniczy się tylko do wymiarów geograficznych i
gospodarczych”.
6) Jan Paweł II stwierdza, że „ład społeczny winien
zasadzać się na autentycznych wartościach etycznych i obywatelskich
możliwie w największym stopniu podzielanych przez obywateli”.
7) Wartości te „są w pierwszym rzędzie własnością
rozlicznych ciał społecznych. Ważne jest, aby instytucje i poszczególne
państwa uznały, iż wśród tych ciał społecznych także Kościoły i
Wspólnoty kościelne oraz inne organizacje religijne mają swe prawa”.
8) Szczególne uznanie należy się Kościołom, które już
„istniały przed założeniem narodów europejskich […] posiadają one
bowiem specyficzną rangę instytucjonalną”.
9) Nasz Papież w sposób szczególny domaga się od
konstytucji UE trzech spraw:
a) „prawa Kościołów i Wspólnot religijnych do
swobodnego organizowania się w zgodzie z własnymi statutami i
przekonaniami”,
b) „uznania specyficznej tożsamości Wspólnot
religijnych i zapewnienie dialogu strukturalnego Unii Europejskiej i
tych wspólnot”,
c) „uznania statusu prawnego, jaki Kościoły i Wspólnoty
religijne posiadają na podstawie ustawodawstwa w państwach
członkowskich Unii”.
10) „Kościół katolicki może wnieść […] swój wkład
w budowę Europy otwartej na świat […], jest on bowiem wzorem istotnej
jedności w różnorodności wyrazów kultury”.
11) Jan Paweł II wyjaśnia, że Ewangelia jest
zaproszeniem „dla wszystkich, wierzących i niewierzących, do wytyczenia
nowych dróg, które prowadzą do Europy ducha”.
Ideę
nadziei dla Europy Ojciec Święty upatruje w apokaliptycznej wizji
zwycięstwa Kościoła w wizerunku Niewiasty, której Syn pokonał Ognistego
Smoka, czyli szatana, przez śmierć i Zmartwychwstanie.