|
|
ARCHIWUM |
Henryk NowikOświata,
Kultura, Wychowanie Antropologiczny błąd ideologii materialistycznego liberalizmu unii państw Europy Zachodniej NPW 5-6, 2003
Człowiek (gr. antropos, łac. homo) jest jednostką z ssaków naczelnych o właściwościach psychiczno-refleksyjnych w relacji do życia duchowego i nadprzyrodzonego. Właściwości te sa przedmiotem badań fenomenologii empiriologicznej.
Fenomenologiczny opis człowieka ma charakter poliatrybutywny (wielowłaściwościowy). I tak:
Człowiek jest jednostką 1) cielesną, 2) rozumną, 3) wolną, 4) mówiącą, 5) społeczną, 6)kulturotwórczą, 7) symbolizującą, 8) bawiącą się, 9) cierpiącą, 10) technokreatywną.
Te i tym podobne charakterystyki człowieka mądrego mają charakter aspektowy, a zatem fragmentaryczny, zależnie od przyjętych teorii badań. Mimo tych wyspecjalizowanych ujęć poznawczych obraz człowieka rysuje się w sposób imponujący. Otóż jest on fenomenem osobliwym w kontekście ewolucji biosfery ze względu na świadomość refleksyjną, korelującą z uzdolnieniami ciała do uczestnictwa w tej świadomości. Majestatem zaś swych uczuć wyższych przekracza sferę popędową świata zwierząt. Natomiast determinizm środowiska zewnętrznego i wewnętrznego przemienia na powinność moralną ze względu na świat najwyższych wartości osoby ludzkiej.
W ten sposób przechodzimy już do filozoficznej teorii człowieka. Otóż z filozoficznego punktu widzenia człowiek jest osobą! Klasyczna definicja Boecjusza (280-526) głosi, że osoba to „niepodzielna jednostkowa substancja natury rozumnej”. Natura rozumna osoby przejawia się 1) w uzdolnieniu do intelektualnego poznawania rzeczywistości; 2) w zdolności do wyboru poznanych dóbr jako wartości; 3) w zdolności do miłości, ujętej hierarchicznie, ze względu na hierarchię wartości. Te atrybuty osoby wyróżniają ją z obiektów całego świata i pozwalają na przekroczenie (transcendencję) całej rzeczywistości przyrodniczej ku tworzeniu świata kultury. Kolejne cechy, takie jak: 4) bycie podmiotem uprawnień i powinności; 5) godność osoby i 6) zupełność – żadna inna całość nie musi ją uzupełniać. Właściwości te opisują osobę ludzką jako byt społeczny. Zatrzymamy się na chwilę przy atrybucie wolności, czyli na zdolności wyboru poznanych wartości, a to dlatego, że temat podjętych rozważań odnosi się właśnie do „liberalizmu”.
Analiza sensu kategorii „wolność” dokonana przez Karola Wojtyłę, ówcześnie profesora KUL, a obecnie papieża Jana Pawła II, pokazuje, że sens ten jest dość zróżnicowany. Rozkłada się on na szereg znamion: 1) przestrzeń swobody (wolność „od”); 2) autodeterminizm (samostanowienie); 3) stawanie się osobowości w czynach moralnych; 4) samoposiadanie (osoba bytem dla siebie, a nie dla drugiego); 5) samopanowanie (chcę z racji powinności); 6) wolność jako wybór (rozpoznanie wartości i wybór); 7) wolność jest podporządkowana prawdzie (podąża ona za zgodnością myśli z rzeczą); 8) wolność przybiera stany altruistyczne w dialogu.
Klasyczna teoria osobowości w obszarze wolności, w jej relacjach do Boga i drugiego człowieka, jak również fenomenologia empiriologiczna o tendencjach rozwojowych ku teoriom duchowości ciała ludzkiego pozostaje w konfrontacji z materialistyczno-liberalistyczną koncepcją jednostki ludzkiej – podobnie jak to już miało miejsce w materialistyczno-marksistowskiej ideologii państwa i człowieka.
Na liberalistyczno-materialistycznej antropologii opiera się Unia Europejska. A oto ważniejsze komponenty teoretyczne tego systemu:
1. Nominalizm – istnieją tylko nazwy rzeczy. Jednostka ludzka jest zamkniętym „centrum energetycznym” bez relacji do innych. Integracja społeczna jest tu niemożliwa;
2. Skrajny indywidualizm – człowiek jest jednostką bezosobową, egzystuje jako układ psychobiotyczny w ramach gatunku homo sapiens, bez wspólnych odniesień ku czemuś;
3. Aktualizm – ciąg procesów psychosomatycznych w obszarze przeżyć, doznań, odczuć i decyzji bez podłoża substancjalnego, bez dziejów własnego „ja”. Asubstancjalizm ontologiczny wyklucza substancjalną osobowość i uniemożliwia trwałość życia społecznego;
4. Naturalizm, przybierający różne formy materializmu jawnego, zwłaszcza w obszarze praktycznych postaw. Materializm praktyczny prowadzi bezwzględnie do depersonalizacji człowieka (rujnowanie osobowości jednostek ludzkich);
5. Subiektywizm ludzkich zachowań – jest to następstwo paradygmatu mentalistycznego, czyli filozofia podmiotu, gdzie punktem wyjścia filozofii jest ludzka jaźń. Subiektywizm sprawia, że pojawia się wielość prawd. Demokracja przeradza się w anarchię, wolność – w samowolę;
6. Relatywizm o podłożu wybujałego indywidualizmu prowadzi do zaniku norm etycznych przez nomotetyczny opis zachowań moralnych. Anihilacja norm niszczy życie zbiorowe, np. rodzinę, naród, państwo;
7. Aksjologia zminimalizowana – redukcjonizm biosocjologiczny – walka o byt oraz redukcjonizm bioekonomiczny – wolny rynek;
8. Ewolucyjność – np. francuski liberalizm (Rousseau) głosi, że pierwotna faza ludzkości to stan naturalny. Człowiek w tym okresie prowadził życie na poziomie biotycznym – bez cywilizacji, etosu i religii. To życie społeczne podyktowało człowiekowi stan świadomości normatywnej i aksjologicznej;
9. Kreatywność – człowiek tworzy sam własną osobowość bez odniesień do Boga, drugiego człowieka i do prawdy obiektywnej;
10. Ateizm jurydyczny – prawo stanowione traktuje Boga jako „wielką nieobecność”.
Charakterystyki te opisują człowieka w kategoriach materialistycznych, ateistycznych, subiektywistycznych, relatywistycznych, ewolucjonistycznych, redukcjonistycznych. Analogicznie opisywano człowieka w materialistycznej antropologii marksistowskiego komunizmu. Obie te antropologie materialistyczne różnią się w zasadzie tylko odmiennym typem totalitaryzmu, a mianowicie komunistyczny totalitaryzm głosi absolutność „kolektywu jednostek ludzkich” – kolektyw przed człowiekiem, natomiast totalitaryzm liberalistyczny głosi absolutność „indywidualnej jednostki ludzkiej” – jednostka przed zbiorowością. Zatem wspólnym ogniwem, łączącym komunizm Związku Radzieckiego z liberalizmem Unii Europejskiej, jest materializm ideologiczny i totalitaryzm ustrojowy. Jest to wspólny błąd antropologiczny tych dwu systemów globalistycznych, a polega on na zniewoleniu osoby ludzkiej jako podmiotu praw i powinności. W konsekwencji każdy totalitaryzm jest obciążony przestępstwem łamania praw człowieka. Tak było w przypadku komunizmu Związku Radzieckiego, tak jest i teraz w przypadku liberalizmu Unii Europejskiej.
Totalitaryzm o tych obliczach manifestuje się wrogością wobec Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 10 grudnia 1948 r. (Paryż). Ten dokument ONZ stwierdza: „Zważywszy, że nieposzanowanie i nieprzestrzeganie praw człowieka doprowadziło do aktów barbarzyństwa, które wstrząsnęły sumieniem ludzkości, i że ogłoszono uroczyście jako najwznioślejszy cel ludzkości dążenie do zbudowania takiego świata, w którym ludzie korzystać będą z wolności: 1) słowa, 2) przekonań i z wolności: 3) od strachu i 4) nędzy”.
Te cztery wolności ogłosił F. D. Roosevelt w Kongresie Stanów Zjednoczonych 6 stycznia 1941 r. Po latach do tych prezydenckich wolności w kontekście całej Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka nawiązała Konwencja Helsińska w tzw. Akcie Końcowym , a dokładnie w pkt. 7 postanowień w sprawie praw człowieka i podstawowych wolności. Stolica Apostolska miała tu swój wielki wkład.
„Państwa – głosi konwencja – uczestniczące respektują prawa człowieka i wolności podstawowe, włącznie z wolnością myśli, sumienia, religii czy wiary, dla wszystkich bez względu na rasę, płeć, język czy wyznanie. Popierają i zachęcają do rzeczywistego realizowania wolności i praw obywatelskich, politycznych, ekonomicznych, społecznych, kulturalnych i innych, które wywodzą się z godności nierozłącznej z osobą ludzką i są istotne dla jej wolnego i pełnego rozwoju. W tym kontekście państwa uczestniczące uznają i replikują wolność jednostki do wyznawania i praktykowania, samemu lub wspólnie z innymi, religii lub wiary zgodnie z głosem sumienia”.
Do Deklaracji Powszechnej Praw Człowieka i do Końcowego Aktu Helsińskiego, nawiązał Prymas Polski – Stefan Kardynał Wyszyński w swoich przemyślenich na temat teologii osoby ludzkiej. A oto niektóre prawa człowieka w ujęciu ks. prof. Czesława Bartnika:
– prawo do narodzenia się, – prawo do istnienia, życia i twórczego działania, – prawo do pracy i współpracy z Bożym aktem stwórczym, – prawo do wiary, prawdy, miłości, sprawiedliwości, pokoju, wolności osobistej, – prawo do godnego życia, – prawo do równego startu społecznego, zawodowego, kulturalnego, kościelnego, – prawo równego dostępu do dóbr gospodarczych, do społecznego udziału we władzy, – prawo do pełnego rozwoju cielesnego i duchowego, zwłaszcza moralnego i umysłowego, czyli prawo do realizowania własnej osobowości, – prawo do swobodnego, w ramach norm, kształtowania swego życia rodzinnego, – prawo do własnych ideałów, marzeń i dążeń.
Normatywność tych praw opiera się na prawie naturalnym i Dekalogu w kontekście całego dziedzictwa filozoficzno-chrześcijańskiego.
Łamanie tych praw jest błędem antropologicznym. Jan Paweł II napisał w Centisimus annus (s. 43-44)
„... błąd podstawowy socjalizmu ma charakter antropologiczny. Socjalizm uważa pojedynczego człowieka za zwykły element i cząstkę organizmu społecznego, tak że dobro jednostki zostaje całkowicie podporządkowane działaniu mechanizmu ekonomiczno-społecznego, z drugiej strony zaś utrzymuje, że to samo dobro może być realizowane niezależnie od jego autonomicznego wyboru, od jego jedynego i wyłącznego przyjęcia odpowiedzialności za dobro i zło...”.
Ojciec Święty swą refleksją objął również drugie oblicze materialistycznego totalitaryzmu, a mianowicie liberalizm. Uczynił to w przemówieniu do uczestników Konferencji Ministrów Rady Europy:
„Problemem fundamentalnym – powiedział – jest tendencja do oddzielania praw człowieka od ich antropologicznej podstawy – to znaczy od wizji człowieka zakorzenionej w europejskiej kulturze. Istnieje także tendencja do interpretowania praw wyłącznie w perspektywie indywidualistycznej, z pominięciem roli rodziny jako podstawowej komórki społecznej. [...] Paradoksem jest też sytuacja, w której z jednej strony głosi się stanowczo konieczność respektowania praw człowieka, a z drugiej neguje się najbardziej podstawowe z nich – prawo do życia”.
|
|