ARCHIWUM
Nowego Przeglądu Wszechpolskiego

Rodzina

Przesłanie na Rok Pański 2003 Arcybiskupa Kazimierza Majdańskiego, świadka Golgoty Zachodu i założyciela Instytutu Studiów nad Rodziną

NPW 3-4, 2003

  

POKÓJ I RODZINA – DZIŚ 

 

Pozdrowienie w Nowo narodzonym Panu naszym, Tobie, Ojczyzno miła, i Wszystkim Rodakom, gdziekolwiek są!

Życzę Wszystkim pokoju przyniesionego przez Dziecię, które jest Synem Boga i Synem Maryi. Stanowią zaś Oni, wraz z Opiekunem, Rodzinę Świętą, daną każdej  rodzinie.

Wskazuje na te dwa wielkie tematy obecnego Roku Różańca – Pokój i Rodzina – Papież Jan Paweł II.

Rozważmy więc wspólnie choćby przygarść myśli o tych dwóch niezwykłych sprawach: o pokoju i o rodzinie. Rok Pański 2003 daje do tego znakomitą okazję.

Głosi   Pokój  samo Niebo. Toteż życzymy sobie wzajemnie pokoju w naszych domach – wpatrzeni w żłóbek Dzieciątka Bożego.

Zarazem zaś mamy prawo prosić: niech nam nikt nie niszczy Bożego pokoju w naszym ojczystym Domu. Polacy umiłowali pokój od kołyski swoich dziejów. Niech więc nam i dziś nie mąci pokoju spór, jaki ktoś rozniecił, mówiąc nam o wejściu do Europy, w której przecież zawsze byliśmy.

Kto nam zamknął drzwi do Europy i kto chce je nam otworzyć za jakąś niebywałą cenę? – Nie tylko za cenę naszej suwerenności i za cenę utraty naszej ojczystej ziemi, ale także za cenę wiary w Boga i za cenę wierności Jego przykazaniom, z przykazaniem: „Nie zabijaj!” – włącznie. Niech nas ogarnie „blask prawdy” po to, byśmy wreszcie powiedzieli, że to jest właśnie najsroższy terroryzm.

Bo człowiek naszego czasu zabija chętnie i wymyślnie. Zabija zaś ludzi najbardziej niewinnych: i tych, którzy rwą się do życia, i tych, którzy mają prawo najgodniej rozstać się z życiem doczesnym, by osiągnąć życie wieczne.

Taka klęska idzie przez cały świat, ale w sposób szczególny dotyka Europę. Cywilizacja śmierci, której patronuje najbardziej egoistyczny styl życia, jakim jest hedonizm, zbiera na naszym kontynencie obfite żniwo.

Czas więc, by wyjaśnić: Nie mógłby za taką Europą opowiadać się Najwyższy Pasterz Kościoła. Nie mógłby się opowiadać za takim programem dla własnej Ojczyzny.

Niech więc będzie pokój. Ten pokój, w imię którego byliśmy zawsze życzliwi i sąsiadom, i przybyszom z daleka, choć gorzej bywało z sąsiadami i z przybyszami.

Niech nikt nie niweczy Bożego pokoju tego Narodu, który po wielekroć ocalił całą Europę: i od hord tatarskich, i od potęgi ottomańskiej, i – nie tak dawno – od nawałnicy, którą niosła Armia Czerwona. Czy trzeba przypominać, że w czasie najokrutniejszej II wojny światowej wziął ten Naród na siebie ciężar obrony przed potęgą Hitlera i Stalina. Może ma jakiś szczególny obowiązek o tym mówić były więzień czasu II wojny światowej, straszliwie, wraz z tylu Polakami, prześladowany. Za co? – Nikt tego nigdy nam nie powiedział. A chodziłoby o sprawiedliwe świadectwo jednego z wysoko cywilizowanych krajów europejskich, który sięga po ster w europejskiej wspólnocie i woła o naprawienie przez nas tych krzywd, które sam zadał w sposób niezwykle okrutny.

Bo jeszcze nie zadośćuczyniono nam ogromu krzywd, wojennych i powojennych, a już słychać donośne głosy, że to my krzywdziliśmy. Kogo? Czy tych, którzy Polskę śmiertelnie ugodzili i od Zachodu, i od Wschodu? Niech się tym nikt nie pociesza, że świadków żyje coraz mniej. Prawda zwycięży, bo ostatecznie zwycięży sprawiedliwość Boża.

Należy nam się pokój i zgoda z wielu tytułów. Także z tytułu wypowiedzianego po wojnie, w czasie Soboru, przesłania biskupów polskich: „Przebaczamy i prosimy o przebaczenie!” To historyczne wołanie wysłużyło nam prawo wołania także i dziś: Sprawiedliwy pokój, nam i wam, kraje Europy!

Pokój w Europie i pokój w Polsce.

Pokój – to dar Boga. Niech więc nikt z nas nie odrzuca ani Boga, ani Jego darów, a wśród nich – daru pokoju. Nie da nam pokoju zachłanny biznes, egoistyczna wygoda i nienasycona konsumpcja.

Skoro zaś pokój jest darem Boga, to na spotkanie z prawdziwym pokojem trzeba iść z wiarą i z modlitwą. Tak nas uczy Papież, obwołując obecny Rok Rokiem Różańca – od października, który minął, do października, który przyjdzie.

Rodzina  –  to przyszłość Polski i świata.

Jak na razie, rodzina bardzo słabnie i jest bezlitośnie atakowana. Także rodzina polska. Powoli więc starzejemy się i wymieramy. Zaczyna zwyciężać cywilizacja śmierci. A przecież pragnęliśmy zawsze, i pragniemy dziś, w ogromnej większości naszego społeczeństwa, służyć cywilizacji życia i miłości. Pragnęliśmy zawsze, pragnijmy więc tym bardziej dziś żyć w przymierzu z Bogiem życia i z Jego Matką.

Ujmujemy wraz z Papieżem z Polski na nowo w dłonie Różaniec. Ta modlitwa mówi nam już od początku o tym, że to Bóg pomyślał rodzinę i dał Rodzinę Swojemu Synowi. Pasterze betlejemscy pierwsi Ją odwiedzili, z wiarą i z prostą radością. Mówi Ewangelia: „Pasterze udali się z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę leżące w żłobie” (Łk 2, 16).

Idźmy z Pasterzami, by spotkać tę Najpiękniejszą z Rodzin.

Rodzino, jesteś niezwykle silna. Nie lękaj się więc, „Rodzino Bogiem silna”! Nie lękaj się złych ludzi i marnych prawodawców, gdy dają dowód ignorancji i zapomnienia o tym, że każdy z nich żyje dzięki rodzinie i ma obowiązek wiedzieć o tym, iż rodzina rozstrzyga o przyszłości własnego Narodu i całej ludzkości.

Rodzino, nie lękaj się i śmiało broń swoich świętych praw. Niech nie panuje nad tobą tyrania, wymierzona w twoje dobro, bo jest ona jednocześnie wymierzona w każdego człowieka. Rodzino, wolno ci tworzyć przymierze najpotężniejsze, bo przymierze wszystkich rodzin. Wiedz to i nie upadaj na duchu: „Twierdzą nam będzie każdy próg...”

Rodzino, jesteś potęgą, która nikomu nie zagraża, ale buduje przyszłość Bożą i ludzką: przyszłość wolności i miłości.

Wiedz też, Rodzino, że masz święte prawo liczyć na Kościół: „Rodzina jest pierwszą i najważniejszą drogą Kościoła”. Zdanie to znajduje się w niezwykłym Liście do Rodzin, przez który Jan Paweł II, Papież rodzin, zechciał „«zapukać do drzwi każdego domu», by głosić wszędzie «ewangelię rodziny»” (n. 1 i 2).

Ale to jeszcze nie wszystko: „Łaska sakramentalna – najpierw chrztu i bierzmowania, a potem małżeństwa – wtargnęła w wasze serca niczym świeży strumień nadprzyrodzonej miłości. Ta miłość rodzi się w łonie Trójcy Świętej, której żywym i wymownym wizerunkiem jest ludzka rodzina” (Przemówienie Jana Pawła II z 8 X 1994).

Uczy też Sobór: „Chrystus Pan szczodrze ubłogosławił tę wielokształtną miłość, która powstała z Bożego źródła miłości i została ustanowiona na obraz Jego jedności z Kościołem. Jak bowiem niegdyś Bóg wyszedł naprzeciw swemu ludowi z przymierzem miłości i wierności, tak teraz Zbawca ludzi i Oblubieniec Kościoła wychodzi naprzeciw chrześcijańskich małżonków przez sakrament małżeństwa. I pozostaje z nimi nadal po to, aby tak, jak On umiłował Kościół i wydał zań Siebie samego, również małżonkowie przez obopólne oddanie się sobie miłowali się wzajemnie w trwałej wierności” (KDK 48).

Oto, Rodzino, bogactwo twoich początków i twojej drogi do Domu Ojca.

Jest już rok trzeci trzeciego Tysiąclecia, Rok Pański 2003.  Świat chwieje się w posadach, przerażony terroryzmem i walką z nim, niepokojony napięciami między ludźmi bogatymi, zamykającymi się w coraz ciaśniejszym kręgu, i biednymi, oraz bezładem, jaki panuje między państwami potężnymi i państwami z trudem chroniącymi swoją własną suwerenność; a tuż obok demokracje coraz wyraźniej objawiają oblicze totalitaryzmu. Takie jest tło zmagań człowieka, który idzie przez życie drogą wartości i Bożych przykazań, z człowiekiem, który drwi z wszystkich wartości, aż do zanegowania ich, bo tym właśnie jest hedonizm, który niszczył ludzkość już w dawnej przeszłości, a teraz osiąga swoje dziejowe rekordy.

Jak znaleźć ocalenie? – Tak, jak przyszło ono na świat. Trzeba zajrzeć, jak to się dzieje w okresie Bożego Narodzenia, do Groty Betlejemskiej, z każdym bratem-człowiekiem, z całą Ojczyzną, a nawet z całą ludzkością, i umówić się: Odnajdźmy na nowo Chrystusa w Świętej Rodzinie, do której mamy nie mniejsze prawo, niż Pasterze Betlejemscy a oni „znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę leżące w żłobie”. Ta Rodzina chce być naszą Rodziną. – Niech się tak stanie i za naszych dni.

Staje się. Przykładów tego jest wiele. Czy wolno mi powiedzieć o najbliższym z nich?

Piszę te słowa z Łomianek pod Warszawą, gdzie w domu Świętej Rodziny mieści się naukowy Instytut Studiów nad Rodziną. Młodzież akademicka jest tutaj liczna. To wielka radość. Niech będzie coraz większa! Instytut istnieje od 28 lat po to, by służyć rodzinie i by ją – tak dziś atakowaną – z pomocą Bożą ocalić. Dziękujemy Legatowi Papieskiemu, że mówił o tym na tegorocznym wielkim Spotkaniu Rodzin w Manili.

Służy tej wielkiej sprawie Wspólnota Świętej Rodziny, jeszcze dość mało znana. Wolno więc pewnie wołać: Przychodźcie do nas! Będziemy służyć współczesnej rodzinie razem – ku wielkiej radości Świętej Rodziny i ku radości Papieża rodzin, który nas miłuje i nam serdecznie błogosławi.

Wśród skromnych możliwości radosne i ofiarne wysiłki podejmowane są tu po to, by był w rodzinach i w Ojczyźnie prawdziwy pokój, „którego świat dać nie może” (por. J 14, 27).

Bo tylko Chrystus, który przyszedł na ziemię w Rodzinie, jaką dał Mu Ojciec Niebieski, jest „Księciem pokoju” (Iz 9, 5).

Tak Go z całą miłością witamy i tak Go na nowo przyjmujemy, by był błogosławiony Rok Nowy, wiek nowy i Tysiąclecie nowe.

Pokój Wam wszystkim w Ojczyźnie i poza jej granicami!

Pokój Wam!

Łomianki, styczeń 2003 r.

 

Powrót do strony głównej Archiwum

Powrót do strony głównej NPW