Ryszard Kostuch
Ekologia
CZY POZYSKIWANIE ENERGII Z
NIEKONWENCJONALNYCH ŹRÓDEŁ JEST W POLSCE UZASADNIONE
NPW 7-8, 2002
Polska ma bardzo
duże zasoby kopalnych nośników energetycznych, a przede wszystkim
węgla, który może zaspokajać potrzeby energetyczne kraju przez długie
lata. W związku z tym nasuwa się pytanie, czy w takiej sytuacji
pozyskiwanie energii z tzw. niekonwencjonalnych źródeł jest w naszych
warunkach uzasadnione. Odpowiedź jest twierdząca i niewątpliwa, przede
wszystkim ze względu na potrzebę ochrony środowiska przyrodniczego,
gdyż spalanie węgla jest dla środowiska bardzo szkodliwe. Należy
pamiętać o tym, że przy spaleniu 1 tony węgla wydala się do powietrza
atmosferycznego średnio 2,75 tony dwutlenku węgla (CO2), 27 kg
dwutlenku siarki (SO2), 10 kg tlenku azotu (Nox), wiele innych
szkodliwych związków chemicznych, jak chociażby rakotwórcze dioksyny,
oraz około 30 kg pyłów dyspersyjnych, czyli rozdrobnionej materii
będącej nośnikiem pierwiastków metali ciężkich, takich jak: ołów, kadm,
miedź, cynk, rtęć i wiele innych również bardzo szkodliwych dla ludzi,
zwierząt, roślin, a także abiotycznej części środowiska. I tak np.
powstające przy spalaniu węgla związki gazowe, a w głównej mierze
dwutlenek węgla, uznane zostały za gazy cieplarniane, przyczyniające
się od czasów tzw. rewolucji przemysłowej do systematycznego
podnoszenia się temperatury dolnych warstw atmosfery. Wynika to stąd,
że przy dużym stężeniu CO2 w atmosferze
wypromieniowywane przez nagrzaną słońcem powierzchnię ziemi ciepło nie
dochodzi do dużych wysokości, ale zatrzymywane jest przez warstwę CO2
na kilkuset metrach wysokości ponad litosferą i podnosi ciepłotę
atmosfery, co w skutkach może być bardzo niekorzystne dla biocenozy
ziemskiej, dla hydrosfery (topnienie lodowców i podnoszenie się poziom
wód morskich i oceanicznych), a także dla gleby z powodu znacznego jej
przesuszenia.
Bardzo szkodliwe dla
ludzi, zwierząt i roślin są również atmosferyczne stężenia dwutlenku
siarki (SO2), które niszczą chlorofil, osłabiając w ten sposób przebieg
procesu fotosyntezy tak istotnej dla funkcjonowania lądowych i wodnych
ekosystemów. Szkodliwe są także dla ludzi i zwierząt, gdyż wywołują
rozmaite choroby i dolegliwości, a także dla gleby i wody, gdyż
powodują ich zakwaszenie i wyjałowienie. Przy dużych stężeniach SO2 w
powietrzu atmosferycznym powstają kwaśne deszcze, które niszczą w
szybkim tempie skały, budynki, a nawet konstrukcje stalowe.
W podobny sposób
działają tlenki azotu (Nox), które trafiają do atmosfery wskutek
spalania węgla.
Bardzo szkodliwe są też
pyły dyspersyjne, unoszące się przez jakiś czas w atmosferze ziemskiej,
gdyż pod wpływem promieniowania słonecznego nagrzewają się i również
podnoszą temperaturę atmosfery, a przy tym ograniczają dochodzenie
energii świetlnej do ziemi. Odbija się to niekorzystnie na
fotosyntezie. Osłabienie fotosyntezy następuje z powodu osadzania pyłów
na powierzchni zielonych części roślin, co utrudnia dostęp światła do
ciałek zieleni, znajdujących się w miękiszu komórek roślinnych.
Zapylenie atmosfery jest
też niekorzystne dla ludzi i zwierząt płucodysznych, bo zanieczyszcza
drogi oddechowe, powoduje ich nieżyty i inne groźne choroby, jak
pylica, astma i inne.
Jeszcze bardziej
szkodliwe są pyły zawierające metale ciężkie, które działają
toksykologicznie lub rakotwórczo.
Można by wymieniać
jeszcze inne szkodliwe następstwa spalania węgla i ropy naftowej dla
ludzi, zwierząt i roślin, a także dla samego środowiska przyrodniczego.
Dlatego na tzw. szczycie ziemi w Rio de Janeiro problem ograniczania
emisji gazów cieplarnianych traktowany był bardzo poważnie,
a kraje uczestniczące w tym wydarzeniu
zobligowały się do redukcji emisji dwutlenku węgla.
W ramach wprowadzania
także i w naszym kraju tzw. ekorozwoju dąży się do zastępowania węgla
gazem ziemnym, przy którego spalaniu zanieczyszczenie atmosfery
wymienionymi powyżej związkami gazowymi oraz pyłami dyspersyjnymi jest
co najmniej o połowę mniejsze.
Kładzie się również duży
nacisk na energię czystą ekologicznie, czyli pozyskiwaną z
niekonwencjonalnych źródeł energii, jakimi mogą być: woda, wiatr,
energia słoneczna, energia geotermalna, energia biologiczna oraz
energia pozyskiwana z odpadów organicznych.
Energia
płynących wód
Od najdawniejszych
czasów człowiek wykorzystywał energię płynących wód dla potrzeb
gospodarczych z bardzo dobrym efektem. Dowodem tego były młyny wodne,
folusze, stępy i tłocznie do wyciskania oleju, a także mniejsze lub
większe elektrownie wodne.
Po drugiej wojnie
światowej na skutek gigantomanii elit rządzących zlikwidowano w naszym
kraju ponad 1600 małych elektrowni wodnych o łącznej mocy 200 MW,
zastępując je elektrowniami węglowymi. Dzięki tym niewielkim
elektrowniom wodnym można było zaoszczędzić około 1 mln ton węgla
rocznie, a tym samym nie wyemitować do powietrza atmosferycznego 2,75
mln ton CO2. Dla lepszego uświadomienia sobie, co znaczy 1 mln ton
węgla, dobrze jest przeliczyć to na liczbę wagonów kolejowych, które
byłyby potrzebne do przewiezienia tej ilości węgla. Otóż wagonów, z
których każdy mógłby pomieścić 40 ton, potrzeba by było aż 25 tysięcy.
Jeżeli przyjmiemy, że długość jednego wagonu wynosi średnio około 10 m,
to wszystkie razem zajęłyby 250 km, czyli cały odcinek drogi np. z
Krakowa do Wrocławia.
Doceniając wodę jako
źródło energii, kładzie się obecnie nacisk na skuteczniejsze jej
wykorzystanie. Niestety postęp w tej dziedzinie nie jest zbyt szybki,
gdyż budowa wielkich elektrowni wodnych jest bardzo kosztowna. Nie
docenia się natomiast w bilansie energetycznym kraju znaczenia małych
elektrowni wodnych, pomimo że także ich znaczenie dla środowiska jest
tak korzystne.
Z wykorzystania energii
płynących wód uzyskujemy obecnie niecałe 4% energii produkowanej w
kraju. Chociaż nasze rzeki nie są pod względem energetycznym zbytnio
przydatne, niemniej jednak obecne ich wykorzystanie nie przekracza
nawet 30% możliwości energetycznych. W tym względzie pozostaje więc
jeszcze dużo do zrobienia.
Energia
wiatru
Wiatr, podobnie jak
wodę, człowiek już od dawien dawna wykorzystywał pod względem
energetycznym. Świadczą o tym najlepiej pozostałe gdzieniegdzie do dziś
wiatraki, które dawniej były powszechnym elementem krajobrazu
rolniczego, spełniając rolę młynów, wykorzystywane do pompowania wody,
wytwarzania prądu elektrycznego, cięcia drewna i wielu innych potrzeb.
Z tych samych względów,
głównie ideologicznych, zlikwidowano w naszym kraju ponad 2 tysiące
wiatraków, zastępując dostarczaną przez nie energię energią uzyskiwaną
przez spalanie węgla, zanieczyszczając przy tym atmosferę kilkoma
milionami dwutlenku węgla. Chociaż ze względu na małe na ogół prędkości
wiatru nie jesteśmy krajem o dużym pod tym względem potencjale,
niemniej jednak wykorzystujemy energię wiatru znacznie poniżej istniejących w tym względzie możliwości.
Obecnie zaczyna się na szczęście nadrabiać w tej dziedzinie zaległości, a nowoczesne turbiny wietrzne coraz
częściej można zauważyć w polskim krajobrazie, a szczególnie na
Pomorzu, gdzie z reguły wieją najsilniejsze wiatry i najdłużej w roku.
Obliczenia wykonywane w tym zakresie dowodzą, że przy pełniejszym
wykorzystaniu siły wiatru dla celów energetycznych można będzie
zmniejszyć spalanie węgla o kilka milionów ton rocznie, a to byłoby już
niebagatelne do poprawy czystości atmosfery. Z tego też względu nie
wolno z energii wietrznej absolutnie rezygnować. Należy wykorzystywać
wiatr do celów energetycznych wszędzie tam, gdzie jest to tylko możliwe
i opłacalne, a takie warunki istnieją, jeżeli wiatr wieje z szybkością
co najmniej 4 m/sek.
Energia
słoneczna
Wykorzystanie energii
promienistej Słońca do gospodarczych potrzeb człowieka jest
potencjalnie bardzo duże, chociaż nie we wszystkich szerokościach
geograficznych jednakowe. Najwięcej energii dostarcza słońce w małych
szerokościach geograficznych. W miarę jednak oddalania się od równika
ilość energii słonecznej docierającej do powierzchni litosfery wyraźnie
się zmniejsza. Przyczynia się też do tego zachmurzenie oraz wspomniane
już powyżej zanieczyszczenie atmosfery.
W światowym bilansie
energetycznym udział energii słonecznej przekroczył już 1/4 i nadal
nieustannie wzrasta. Postęp w tej dziedzinie zauważa się również w
krajach strefy umiarkowanej, a nawet na dalekiej północy. Zwiedzając w
Norwegii tereny tundrowe, gdzie prowadzi się wypas zwierząt
gospodarskich, zauważyłem, że na znajdujących się tam budynkach,
szczególnie na zamieszkiwanych przez ludzi dozorujących wypasane stada
zwierząt, zainstalowane są baterie słoneczne. Pobieraną w ten sposób
energią słoneczną ogrzewa się wodę, potrzebną w gospodarstwie
do utrzymania higieny osobistej, do mycia naczyń, a także
do ogrzewania pomieszczeń. Wyraźnie wydłużony w tamtych warunkach dzień
wyrównuje w pewnej mierze niedostateczną intensywność promieniowania
słonecznego.
Położenie geograficzne
naszego kraju nie jest korzystne do wykorzystywania energii słonecznej
do celów gospodarczych. Niemniej jednak pocieszający jest fakt, że
coraz częściej wprowadza się do praktyki instalacje umożliwiające
wykorzystanie energii słonecznej. Chociaż w bilansie
ogólnoenergetycznym nie odgrywa to jeszcze większej roli, perspektywy
wykorzystania tego niekonwencjonalnego źródła energii przedstawiają się
nie najgorzej. Baterie słoneczne zainstalowane w schronisku górskim na
Jaworzynie Krynickiej zmniejszyły zużycie prądu elektrycznego o ponad
30%. Coraz częściej wykorzystuje się też energię Słońca w domach
jednorodzinnych, i jest to bardzo pocieszające.
Energia
geotermalna
Wnętrze naszego globu
jest niezwykle gorące, bo temperatura dochodzi tam nawet do kilku
tysięcy oC. Dowiadujemy się o tym naocznie przy wybuchach wulkanów,
kiedy znajdująca się w głębi ziemi ognista lawa wydostaje się
szczelinami skorupy ziemskiej aż na powierzchnię, a gorąca woda
wytryska jako gejzery potężnymi strumieniami i kłębami przegrzanej pary
wodnej na duże niekiedy wysokości. Ale niezależnie od tych szczególnych
zjawisk energię geotermalną można pozyskiwać właściwie w każdym
miejscu, gdyż wszędzie wraz z głębokością temperatura Ziemi bardzo
wyraźnie wzrasta. Dlatego ciepło wnętrza Ziemi można pozyskiwać do
potrzeb gospodarczych człowieka. W tym celu wystarczy wywiercić w Ziemi
głębokie otwory, wpompować do nich wodę, a następnie ogrzaną przez Ziemię wypompować i wykorzystać jej ciepło.
Oczywiście wykorzystanie energii geotermalnej jest najbardziej celowe
tam, gdzie wysokie temperatury litosfery nie zalegają na dużych
głębokościach. Wtedy bowiem koszty pozyskiwania energii geotermalnej są
niezbyt duże. Z takim przypadkiem mamy właśnie do czynienia na Podhalu
i dlatego wykorzystanie energii geotermalnej w tamtych warunkach
stosunkowo szybko się rozwija i obejmuje coraz więcej miejscowości.
W porównaniu z energią
konwencjonalną, uzyskiwaną ze spalania węgla energia geotermalna nie
tylko jest dużo tańsza, ale przede wszystkim proekologiczna, czyli w
bardzo znikomym stopniu szkodliwa dla środowiska przyrodniczego.
Energia
biologiczna
Energia biologiczna
obejmuje wszystkie sposoby energetycznego wykorzystania biomasy,
zarówno przez spalanie, jak też przez jej rozkład bakteryjny w
warunkach beztlenowych. Ponieważ przy spalaniu materii organicznej
zanieczyszczenie powietrza atmosferycznego jest około czterokrotnie
mniejsze, z tego też względu wszelkie nadmiary materii organicznej, nie
wykorzystane w rolnictwie czy leśnictwie, powinny być wykorzystane do
celów energetycznych.
Stąd w wielu krajach
europejskich rozwija się uprawy tzw. lasów energetycznych. Są to
rzędowe nasadzenia szybko rosnących drzew i krzewów, a szczególnie
wierzbowych, których szybki wzrost stymuluje dodatkowo nawadnianie
gleby ściekami komunalnymi. Roczna produkcja nadziemnej biomasy tych
roślin dochodzi w takich warunkach do 12-16 t/ha s.m., co całkowicie
uzasadnia to przedsięwzięcie także od strony ekonomicznej. Ścinane pędy wierzbowe rozdrabnia się i brykietuje, uzyskując w ten sposób paliwo wysokokaloryczne, a równocześnie
nieszkodliwe dla środowiska. Z 1 kg s.m. uzyskuje się średnio około 12
tys. kJ, czyli mniej więcej o 1/4 mniej niż przy spalaniu
wysokokalorycznych gatunków węgla, ale zanieczyszczenie środowiska jest
przy tym czterokrotnie mniejsze, a pozostały po spaleniu popiół bardzo
cenny w rolnictwie jako nawóz mineralny.
Słomę produkuje się w
każdym gospodarstwie rolniczym, w którym uprawia się zboża, i to
zazwyczaj w nadmiernych do potrzeb ilościach. Dlatego cały nadmiar
słomy powinien być energetycznie wykorzystany. Nie należy jej jednak
spalać na polu, tylko w odpowiednich do tego celu piecach. Wtedy
uzyskiwane korzyści energetyczne są odpowiednio duże.
Wykorzystanie rzepaku i
innych roślin oleistych do produkcji oleju napędowego do silników
spalinowych jest z punktu widzenia ochrony środowiska wielce wskazane,
gdyż powoduje wielokrotnie mniejsze emisje CO2, SO2, Nox oraz innych
szkodliwych substancji niż ropa naftowa. W wielu krajach produkcja
takiego paliwa energetycznego rozwija się już bardzo dynamicznie. My
również powinniśmy to zacząć traktować bardzo poważnie.
Z materii organicznej,
rozkładanej przez bakterie metanowe w warunkach beztlenowych, możemy
uzyskiwać metan, którego energetyczne wykorzystanie przynosi duże
korzyści. Można produkować metan z obornika, gnojówki i gnojowicy, a
nawet ze składowisk śmieci komunalnych, w których zawartość materii
organicznej bywa zazwyczaj dość duża.
W celach energetycznych
uprawia się też buraki, z których uzyskuje się etanol, stanowiący
paliwo do silników spalinowych, ale o dużych korzystniejszych
właściwościach ekologicznych, bo nie zanieczyszczających tak atmosfery
jak ropa naftowa.
Celem niniejszego
artykułu jest zwrócenie uwagi na możliwość pozyskiwania energii z
niekonwencjonalnych źródeł, których jest nie tak mało, a które powinno
się wykorzystywać ze względu na potrzebę ochrony środowiska
przyrodniczego.
Powrót do strony
głównej
Archiwum
Powrót
do strony głównej NPW
|