ARCHIWUM
Nowego Przeglądu Wszechpolskiego

Władysław Widórek

 

Z życia i działalności PLN

 

W służbie Polski

 

NPW 3-4, 2002

 

 

Nawiązując do tradycji, zamieszczamy kolejne informacje z życia i działalności Przymierza Ludowo-Narodowego. Z uwagi na znaczną liczbę nowych czytelników wypada jednak rozpocząć od przypomnienia najważniejszych faktów z historii PLN-u.

 

Pierwsza ważna data to 10 lutego 1994r., kiedy to Sąd Wojewódzki w Warszawie zarejestrował Stronnictwo Ludowo-Narodowe (SLN), które w zamyśle założyciela i pierwszego prezesa nowej partii, nieodżałowanej pamięci prof. Czesława Blocha, miało docelowo połączyć w sobie trzy główne nurty polskiego życia zbiorowego: narodowy, ludowy i katolicki. W marcu 1997 r., wraz z poszerzeniem bazy politycznej, SLN zostało przemianowane na Przymierze Ludowo-Narodowe (PLN). Jak można wyczytać z materiałów programowych z tamtego czasu, sygnatariusze PLN zgodzili się jednomyślnie z tym, że program wchodzenia Polski do Unii Europejskiej, realizowany przez zdecydowaną większość partii i bloków politycznych, sprzeciwia się polskiej racji narodowej, dlatego sprzeciw wobec wchodzenia Polski do tej ponadnarodowej struktury powinien być głównym celem nowej partii.

 

Pierwszy okres istnienia PLN upłynął głównie na tworzeniu programu i mozolnej rozbudowie struktur organizacyjnych, co odbywało się w skrajnie niesprzyjających warunkach totalnej blokady informacyjnej i politycznej izolacji. W wyborach parlamentarnych 1997 r. PLN nie wzięło czynnego udziału, gdyż podjęta przezeń próba stworzenia jednoznacznej listy narodowej w postaci Przymierza Wszechpolskiego zawiodła, natomiast pozostałe bloki tzw. prawicowe (AWS, ROP, BdP) różniły się znacznie programem i były od początku wyraźnie niewiarygodne.

 

W następnych latach PLN kontynuował własne prace organizacyjne, koncentrując się przede wszystkim na uświadamianiu społeczeństwa o zagrożeniach ze strony struktur globalistycznych. Centralnym punktem tej akcji były wspaniałe wystąpienia prof. Czesława Blocha w Radiu Maryja w 1998 i 1999 r.

 

W marcu 2000 r. nasze środowisko polityczne, a można twierdzić, że i cały naród, poniosło ogromną stratę – po ciężkiej chorobie zmarł prezes PLN, prof. Czesław Bloch. Kierowanie partią przejął tymczasowo dotychczasowy członek Rady Naczelnej inż. Jan Piwowarski, który został też wybrany na stanowisko prezesa przez Kongres PLN, który odbył się 3 czerwca 2000 r. w Wierzchosławicach – rodzinnej miejscowości największego przywódcy wsi polskiej Wincentego Witosa.

 

W związku z pewnymi problemami proceduralno-statutowymi w czerwcu 2001r. odbył się, także w Wierzchosławicach, Nadzwyczajny Zjazd PLN, który wybrał Nową Radę Naczelną, Komisję Rewizyjną i Naczelny Sąd Organizacyjny. Prezesem PLN został wybrany ponownie inż. Jan Piwowarski.

 

2001 r. był dla PLN przełomowy z tej racji, że po raz pierwszy wzięliśmy udział w wyborach do Sejmu w ramach Ligi Polskich Rodzin. Pierwotnie PLN weszło w skład koalicji pod nazwą Przymierze dla Polski (PdP) na czele z Gabrielem Janowskim, wnosząc do niej swój program polityczny i gospodarczy. Wespół z nami koalicję tą tworzyły: środowisko posła Gabriela Janowskiego, Ogólnopolski Komitet Obrony Polskiego Cukru na czele z panią Janiną Piekarz, Światowa Federacja Kombatantów z legendarnym pułkownikiem Antonim Hedą „Szarym” na czele, Forum Ludowo–Narodowo–Katolickie z p.o. prezesa Leszkiem Murzynem na czele oraz Forum Kobiet Katolickich z mgr Jadwigą Gielecką na czele. Konwencja wyborcza Przymierza dla Polski, która miała miejsce 15 lipca w Warszawie, pokazała naszą siłę i zwartość. To wywołało cały szereg prób zneutralizowania nowego patriotycznego ugrupowania. Tylko w ten sposób da się wytłumaczyć postawę Alternatywy, która podpisała z PdP dwa wstępne porozumienia o stworzeniu wspólnej listy, aby na kilkanaście dni przed końcowym terminem zgłaszania list wyborczych nagle się z nich wycofać. Podobnie instrumentalnie i nieszczerze zachowywała się Liga Polskich Rodzin. Ostatecznie jednak, chcąc uniknąć rozbicia nurtu patriotycznego i kierując się dobrem Polski jako celem nadrzędnym, kierownictwo PdP zdecydowało się pod naciskiem społecznym pójść na układ z tym ostatnim ugrupowaniem. Stosowne porozumienie podpisali w dn. 22/23 lipca 2001 r. prezes LPR mec. Marek Kotlinowski i przewodniczący PdP pos. Gabriel Janowski. Na mocy tego porozumienia postanowiono wystawić wspólną listę wyborczą pod nazwą Ligi Polskich Rodzin. Obok innych ustaleń porozumienie przewidywało, że przewodniczącym Rady Komitetu z głosem decydującym zostaje pos. Janowski, a przewodniczącym Rady Programowej inż. Piwowarski. Przyjęto też ustnie, że obydwa podmioty, tj. LPR i PdP będą przemiennie obsadzać miejsca na listach wyborczych, w zależności od siły danego ugrupowania w poszczególnych okręgach.

 

Wszystkie te ustalenia pozostały jednak na papierze, gdyż przyjęcie przez LPR formuły partyjnej, przeciw której do końca, choć bezskutecznie, oponowaliśmy, stworzyło statutowym liderom LPR możliwość manipulowania ugrupowaniem w myśl swych wąsko rozumianych interesów, co bez skrupułów wykorzystali. Ujawniło się to w całej rozciągłości w toku obsadzania list wyborczych, gdy kandydaci wystawieni przez PLN spotkali się z nieprzejednanym sprzeciwem zdecydowanej większości prominentnych przywódców LPR. Dość powiedzieć, że żaden z naszych kandydatów nie znalazł się, co było zupełnym ewenementem w porównaniu z innymi grupami politycznymi, na pierwszym miejscu listy wyborczej. Nawet prezes PLN inż. Piwowarski znalazł się zaledwie na drugim miejscu w Tarnowie.

 

W kilku okręgach kandydatów PLN w ostatniej chwili usunięto cichcem z list. Do najbardziej kuriozalnej sytuacji doszło w okręgu katowickim, gdzie odmowa zaakceptowania kandydatów wskazanych przez PLN przez kierownictwo LPR spowodowała zdekompletowanie listy i w konsekwencji jej niezarejestrowanie. Inż. Piwowarski został też praktycznie niedopuszczony do objęcia obowiązków przewodniczącego Rady Programowej, co w konsekwencji storpedowało szansę uzyskania bardziej zdecydowanego poparcia na wsi i przejęcie potencjalnego elektoratu przez „Samoobronę”.

 

Należy tu wspomnieć, że w podobny sposób zostali potraktowani inni działacze PdP, a powszechne skandale przy obsadzaniu list wyborczych, a w szczególności niczym nie uzasadniony układ z p. Janem Olszewskim, liderem szczątkowego ROP-u, były powodem natychmiastowego wycofania się z LPR m.in. pułkownika Hedy „Szarego” i mgr J. Gieleckiej. PLN pozostało w składzie Ligi wyłącznie z tego powodu, iż w decydującej chwili nie chcieliśmy brać na siebie odpowiedzialności za rozbicie listy wyborczej, zwłaszcza że nasze wystąpienie pociągnęłoby ze sobą jej automatyczne unieważnienie w co najmniej kilku okręgach.

 

W rezultacie wszystkich tych uwarunkowań wybory skończyły się dla PLN dotkliwą przegraną. Mimo że nasi kandydaci wypadli na ogół bardzo przyzwoicie, a w kilku okręgach osiągnęli nawet, mimo dalszych miejsc, bardzo dobre wyniki, nie zdobyliśmy żadnego mandatu. Rozkład sił politycznych ułożył się bowiem w ten sposób, że mandaty z drobnymi wyjątkami uzyskali generalnie wyłącznie kandydaci z pierwszych miejsc.

 

Start w wyborach był dla nas korzystny o tyle, że zdobyliśmy doświadczenie polityczne, które z pewnością zaprocentuje w przyszłości, a możliwość szerszego kontaktu z ludźmi w trakcie kampanii wyborczej pozwoliła nam okrzepnąć i rozszerzyć wpływy w swych macierzystych środowiskach. W szczególności wybory i związane z nimi wydarzenia pokazały dobitnie, że jakiekolwiek autentyczne polskie inicjatywy polityczne trzeba opierać wyłącznie na własnych siłach, a nie na układach z poszczególnymi odłamami koncesjonowanej prawicy, lawirującymi od wielu lat na scenie politycznej.

 

Dla pełności obrazu należy tu dodać, że cały miniony rok był – niezależnie od udziału w wyborach – okresem niesłychanej aktywności PLN. Praktycznie biorąc, byliśmy obecni wszędzie tam, gdzie tylko działo się coś ważnego i przełomowego dla Polski. Przede wszystkim, wykorzystując każdą nadarzającą się okazję, prowadziliśmy szeroko zakrojoną akcję informacyjną, uświadamiającą społeczeństwo o zagrożeniach ze strony UE i skutkach działań elit rządzących, zmierzających do unicestwienia państwa polskiego. Jej ukoronowaniem była spektakularna akcja w Licheniu w maju 2001 r., kiedy to naszym działaczom udało się pokrzyżować zamiary liberałów z PO i SKL-u, którzy zorganizowali w tym świętym miejscu Ogólnopolski Zlot Sołtysów z zamiarem przeprowadzenia ordynarnej indoktrynacji prounijnej. Zamiast materiałów wciskających ciemnotę o Unii i jej rzekomych dobrodziejstwach uczestnicy zlotu w liczbie kilkuset otrzymali od członków PLN ulotki obnażające faktyczne zamiary Unii Europejskiej wobec polskiej wsi, w następstwie czego w zdecydowanej większości opuścili salę, protestując w ten sposób przeciwko poddawaniu się kłamliwej propagandzie.

 

Nie można też nie wspomnieć o kilku bardzo ciekawych i pożytecznych prelekcjach kol. Jana Piwowarskiego w Radio Maryja wiosną i latem ubiegłego roku. Poza nim w tym roku w Radio Maryja występowali kol. Jerzy Bączyński i Krzysztof Marciniec.

 

Osobnym, niezwykle znaczącym wkładem w dzieło edukacji narodowej był cykl wspaniałych wykładów historycznych pani dr Teresy Bloch w tejże rozgłośni. Jednocześnie staramy się być jak najbardziej aktywni na szczeblu oddolnym, bazując na pomysłowości i inwencji poszczególnych członków. Jako dobry przykład może tu służyć działalność kol. Aleksandra Wróbla, który od dłuższego czasu prowadzi z dużym nakładem sił i środków bezpłatne rozdawnictwo „Naszego Dziennika”, odzyskiwanego ze zwrotów.

 

Podsumowując, ostatnie lata to dla PLN czas mozolnej pracy i ciągłej walki w obronie Polski. Co do joty wypełniły się prorocze słowa prof. Czesława Blocha, że czeka nas kamienista droga. Ta droga naznaczona była wieloma porażkami i niepowodzeniami, ale i sukcesami. Przede wszystkim Przymierze Ludowo–Narodowe obroniło w tych ciężkich próbach swoje istnienie i wiarygodność. Trudne warunki działania oznaczały naturalną selekcję. Ludzie słabi, chwiejni bądź traktujący swoją działalność polityczną koniunkturalnie wcześniej czy później odchodzili, zostawali ideowcy, znajdujący w naszych szeregach odpowiednie warunki do realizacji swych społecznych i politycznych pasji oraz możliwość twórczej pracy dla Polski. W miejsce wykruszających się przychodzili nowi. Aktualnie PLN ma ok. 50 oddziałów terenowych w większości województw i jest jedną z niewielu, jeśli wręcz nie jedyną partią jednoznacznie polską. Z tego względu może być odpowiednią platformą do organizowania się uczciwych Polaków w oparciu o ideę narodową.

 

Czytelnicy zainteresowani wstąpieniem do PLN bądź współpracą mogą otrzymać bardziej wyczerpujące informacje wraz z naszymi materiałami organizacyjnymi pod następującymi adresami:

 

 

prezes PLN inż. Jan Piwowarski,

Sieciechowice 12a, 33–121 Bogumiłowice, tel. 014-675-26-33, kom. 600-767-496,

 

Krzysztof Marciniec,

Osiecza 23, 62–585 Sławsk, tele/fax 063-211-25-67 (Polska Północna),

 

Władysław Widórek

32 – 060 Liszki 358 tel.012-280-61-58 (Polska Południowa).

 

Powrót do strony głównej Archiwum

Powrót do strony głównej