ARCHIWUM
Nowego Przeglądu Wszechpolskiego

Redakcja

Wstęp

Oddolne organizowanie się ratunkiem dla Polski

NPW 3-4, 2001

 

 

Pragniemy zasygnalizować Czytelnikom kwestię, która na ogół umyka uwadze w natłoku różnych spraw i problemów, choć ma kapitalne znaczenie dla przyszłości Polski. Obecna sytuacja wymaga oddolnego samoorganizowania się Polaków na masową skalę.

Nie da się ukryć, że jako naród jesteśmy w większości kompletnie bierni. Lubimy narzekać na wszystko i wszystkich wokoło, podczas gdy w niejednym przypadku powinniśmy zapytać najpierw siebie samych, co zrobiliśmy, aby było lepiej. Dużo oczekujemy i wymagamy, ale przeważnie mało dajemy z siebie. Zamiast wziąć się do konkretnych działań, wolimy oglądać się na innych. Wciąż podświadomie czekamy, że ktoś za nas obroni Polskę. 

Taka postawa prowadzi do nikąd. Nic nie zmieni się na lepsze, jeżeli będziemy dalej hołdować bierności i cierpiętnictwu. Przyjmowanie pozycji kibica, trwanie w błędnym przekonaniu, że ze swej strony nie możemy już nic zrobić, oznacza pogodzenie się z samounicestwieniem, samozagładą.

Nie wolno dłużej biernie czekać na niewiadomo co, na cud, na dar losu, zmiłowanie rządzących. Każdy z nas powinien na miarę swoich sił angażować się w działalność polityczną, gospodarczą, społeczną, kulturalną. Przede wszystkim należy oddolnie organizować się na poziomie wsi, gminy, miasta, powiatu itp. Potencjalnych płaszczyzn takiego działania jest ogromnie wiele, potrzeba tylko chęci i zapału. Szczególnie na czasie jest własna inicjatywa i inwencja. Nie czekajmy na gotowe schematy i wzory, ale organizujmy się sami wokół spraw i zagadnień, które naszym zdaniem są najważniejsze. 

Wszędzie, gdzie tylko się da, w każdej dziedzinie życia, powinny samorzutnie powstawać inicjatywy wzajemnego wspomagania się. Dzięki temu odrodzi się w naszym narodzie solidarność, życzliwość, zaufanie i siła. W ten sposób wydźwigniemy się z marazmu, apatii i bezradności, stworzymy grunt pod powszechne działania polityczne, które zredukują ujemne skutki manipulacji socjotechnicznej i dyktat środków masowej komunikacji.

Do działania zachęcał Polaków ks. kard. Stefan Wyszyński, który wołał z ambony w bazylice archikatedralnej św. Jana Chrzciciela 21 kwietnia 1974 r.:

Nie bądźcie Narodem tchórzów, miejcie odwagę myśleć [...] wierzcie we własne siły Narodu [...] nie zapożyczajcie się u obcych. [...] opierajcie moralność narodową na religii, na wierze w Boga...

Tylko powszechna mobilizacja do oddolnego patriotycznego działania może uratować Polskę.

***

Na zbliżające się święta Zmartwychwstania Pańskiego życzymy Wam, Drodzy Czytelnicy, abyście byli światłem dla swoich rodzin, krewnych, sąsiadów i znajomych, a nawet tożsamości narodowej. Możemy je ocalić w imię Jezusa Chrystusa i Jego Ewangelii ciężką pracą i zdecydowaną wolą ich obrony.  

Powrót do strony głównej Archiwum

Powrót do strony głównej NPW