E. Wroński
Polityka i Strategia
Jak wpuścić społeczeństwo w maliny czwarty raz, czyli
Obywatelska Platforma Wyborcza
NPW 3-4, 2001
Dowiedzieliśmy
się wszyscy o powołaniu nowej siły politycznej –„platformy”. Trudno
byłoby się nie dowiedzieć. Media zachłystują się tym zdarzeniem w
każdym serwisie informacyjnym i w każdym koncesjonowanym programie.
Nieustanne „och!”, „odświeżenie nurtu...”, „nowa siła polityczna...”,
„ach!”, „długo oczekiwany układ...”, „centroprawica”, „trzej
muszkieterowie”, „program reformatorski...” itd., itp.
Tymczasem po przyjrzeniu się owej nowej sile, po wstępnym
odrzuceniu dziennikarskich zachwytów okaże się, że tę potężną siłę
(przynajmniej oficjalnie) stanowią trzej ludzie. Straszna siła?! Po
przejrzeniu dotychczasowych biografii lansowanych trzech „odnowicieli
okaże się, że od czasu Kiszczakowskiej Magdalenki tkwią w profitach
systemu władzy po uszy (p. Olechowski – PZPR-owski współtwórca
dzisiejszego systemu ustrojowego przy „okrągłym stole”, minister,
członek zarządów sztandarowych finansowych firm utrzymywanych z budżetu
kraju; p. Płażyński – wojewoda gdański, marszałek sejmu, wiceszef
partii rządzącej; p.Tusk – etatowy parlamentarzysta z list krajowych,
szef, następnie wiceszef współrządzącej partii). Będąc ponad
dziesięć lat wysokimi figurami otaczającego nas systemu politycznego,
tyle zrobili, ile zrobili i przez następne dziesięć lat zrobią tyle
samo, co dotychczas. Mówiąc krótko: stosując pięknie brzmiące
pustosłowie o liberalizmie, obsadzą się i swoich popleczników na
intratnych posadach państwowych i będą nadal stać na straży
dzisiejszego ustroju, charakterystycznego dla republiki bananowej
(Republiki PRL-owskiej ) w Polsce. I tyle w tej sile nowości!
Przyjrzyjmy się stosowanej przez „platformę” metodzie robienia
„świeżości politycznej”. Jest ona notorycznie praktykowana przez
udziałowców władzy od jedenastu lat. Najpierw, jako prostszym do
naświetlenia przykładem, posłużę się „odświeżaniem” ugrupowania
sprawującego rzeczywistą władzę w naszym kraju już trzecie pokolenie.
Skompromitowany na wszystkie możliwe sposoby PZPR przechrzcił się na
SDRP, a następnie, by za kolejne swoje zobowiązania materialne i
moralne znów nie odpowiadać, przemianował się na SLD. Niczym
stara wymalowana ulicznica, chcąca uchodzić za młodą dziewicę, znów
wciska się ludziom wbrew rzeczywistości jako nowa i lewicowa. Za
zmienianymi co kilka lat sztandarowymi twarzami kryje w swej istocie
wciąż te same upiory zdrady i kupczenia krajem. Podobnie przedstawia
się sprawa z dobranym osobowo przez gen. Kiszczaka „OkaPem
PRL-u”. Ten przechodził odświeżenia przez kolejne nazwy: UD z twarzą
Mazowieckiego, UW – firmowany fizjonomią Balcerowicza. Po całkowitej
stracie wiarygodności społecznej jako UW będzie teraz
„Obywatelską Platformą Wyborczą” sygnowany dla żywszego odświeżenia
trzema twarzami. Jej obywatelami, co nietrudno zgadnąć, będą
nadal konsumenci dzisiejszego ustroju zasiadający, nie od
wczoraj w Parlamencie, samorządach czy w obsadzanych partyjnie radach
nadzorczych.
Przyczyna powołania „platformy” ujawnia się wyraźniej, gdy zwrócimy
uwagę na „przypadkowe” nagłośnienie tak pozornie nieistotnego
wydarzenia, jakim jest powołanie kolejnej, może 150. kanapowej
partyjki. Przecież obowiązkowy ustawowo cogodzinny radiowy serwis
informacyjny, wałkujący ten dyżurny temat, nie może być sprzeczny z
wytycznymi (Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Tym bardziej
tworzenie serii programów publicystycznych, którymi zarządzająca
mediami władza tłucze do znudzenia o „atrakcyjności konkurencyjnej
platformy obywatelskiej”, zdaje się być co najmniej dziwne.
Rzeczywiście byłoby to dziwne w systemie demokratycznym, gdzie
ugrupowania starają się wyłącznie o własny dobry wizerunek, gdyż ten ma
swoje bezpośrednie przełożenie na uzyskanie wyniku wyborczego. W
tym miejscu ujawnia się cel powołania reklamowanej w środkach
państwowego przekazu „platformy” nie tylko jako odświeżenie OKP-u, lecz
głównie jako mechanizm utrwalania się dotychczasowej władzy. Przez
medialne ustanowienie „nowej” siły politycznej czteronazwowa
oligarchia (SLD-AWS-UW-(P)ZSL) sprzedaje ludziom po raz czwarty (jak
miało to miejsce w latach 1989.1993,1997) ten sam samowybieralny
Kiszczakowski zestaw w odnowionym opakowaniu „lewica-prawica” (stąd i
tylko stąd uzasadnienie nagłośnienia hasła „centroprawica”).
Akcja robienia propagandowego huku wokół „platformy” ma także
niewątpliwie na celu odwrócenie uwagi społecznej i zagłuszenie
rozszerzającego się pozamedialnie żądania wprowadzenia jednomandatowej
ordynacji wyborczej. Ordynacji, która byłaby oparta na podziale kraju
na 460 okręgów jednakowych pod względem liczby mieszkańców. Z
każdego takiego okręgu do Sejmu wchodziłby jeden kandydat, który
imiennie otrzymałby największą liczbę głosów. Jej wprowadzenie
umożliwiłby odsunięcie 57-letniej nomenklatury od władzy. Dałoby
społeczeństwu rzeczywisty wpływ na rządzenie krajem. Przez wybranie
autorytetów społecznych do parlamentu możliwe byłoby zaprowadzenie
demokracji, czego koniecznym warunkiem byłoby ustanowienie
nieistniejącego dziś rozdziału władzy. Dzisiejszy brak rozdziału władzy
(sejmowładztwo), gwarantowany narzuconą społeczeństwu konstytucją, jest
źródłem korupcji i bandytyzmu panującego w kraju.
Nie zauważa tego jednak w swym skromnym, jeśli idzie o szczegóły
rozwiązań, programie „nowa” platforma „obywatelska”,
ględząca bez pokrycia o walce z korupcją. Drugim wątpliwym
punktem programowym jest zamiar obniżenia podatków. Na jego realizację
„trzej mędrcy” mieli swoje 11 lat wpływów na najwyższych szczeblach
władzy. Całe 11 lat, podczas których za ich aprobatą i z ich
udziałem śrubowano podatki do poziomu spotykanego wyłącznie w
krajach podbitych, obciążanych kontrybucją.
Podsumowując. Jako wykładnię oceny „platformy” polecę praktyczną, a
niestety zapomnianą receptę: Oceniajmy polityków nie po miłych
naszym uszom treściom ich wypowiedzi, lecz po wynikach ich
bezpośrednich działań dla nas i po stanie naszego kraju.
Pamiętajmy, polityki nie robi się gadaniem. Gadaniem stosowanym w
polityce wpuszcza się frajerów w maliny (nawet czwarty raz w te same!!).
Powrót do strony
głównej
Archiwum
Powrót
do strony głównej NPW
|