Spis numeru

Polska Bogiem silna

Nowy Przegląd Wszechpolski, Numer 5-6, 2006.

:: Artykuł wstępny
Jan Paweł II Odnowiciel.

:: Temat miesiąca
Zygmunt Zieliński, W tym cała tajemnica.

:: Polityka i strategia
Józef Bizoń, PiS w Fundacji Batorego George’a Sorosa.

Andrzej J. Horodecki, Śluby Jana Kazimierza jako odwołanie się Rzeczpospolitej do Prawa Naturalnego - fundamentu cywilizacji łaćińskiej.

Andrzej Ruraż-Lipiński, To się nie uda.

:: Historia i współczesność
Jerzy Chodorowski, Nowa generacja "Białych plam" Czy Maciej Rataj był masonem?.

Tadeusz Gerstenkorn, 8 marca i patriotyzm.


:: Polska Bogiem silna
Ks. Abp Kazimierz Majdański, Szczyty wielkości naszej Ojczyzny.


:: Archiwum
:: Redakcja

Ks. Abp Kazimierz Majdański

Szczyty wielkości naszej Ojczyzny

1. Polonia semper fidelis – Polska zawsze wierna. Antemurale chri-stianitis – Polska przedmurzem chrześcijaństwa. („A co za tym mu-rem?” – pytał podejrzliwie źle poinformowany polityk).

„Będąc jeszcze młodym, zanim zacząłem podróżować, szukałem jawnie mądrości w modlitwie”. – Szukałem mądrości w modlitwie! – „U bram świątyni prosiłem o nią i aż do końca szukać jej będę” (Syr 51, 13-14).

–To jest mądrość św. Kazimierza.

Czy jest w Polsce mądrość?

Król Kazimierz Jagiellończyk wychowywał swoich synów, powierzając ich mądremu Długoszowi i twardym warunkom życia. Tak wychowywał również swojego syna Kazimierza, też Jagiellończyka, przyszłego świętego, Patrona Polski i Litwy, urodzonego na Wawelu w Krakowie, a spoczywającego w katedrze wileńskiej.

To królowa Elżbieta, „matka królów”, pierwsza wychowawczyni synów i córek, z których Anna, wydana za księcia pomorskiego Bogusława X, wspaniale przez matkę wyposażona (są dokładne spisy posagu), rezydo-wała na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie. (Ostrzegałem więc w czasie jednej z wielkich uroczystości: Przestańcie już mówić o tym, że w Szczecinie urodziła się caryca Katarzyna II, a zacznijcie mó-wić, że Szczecin był nobilitowany przez przebywanie w nim siostry św. Kazimierza, żony księcia pomorskiego).

2. Wielki blask tamtych czasów – idzie aż do dzisiejszego dnia.

Wielki blask... Skąd się brał? Skąd się brał na drogach Kazimierza z rodu Jagiellonów i na drogach wielkich mężów z rodu Polaków, het-mana Żółkiewskiego, Kardynała Prymasa Tysiąclecia, Papieża Jana Paw-ła II i tylu innych. W tej liczbie są nasi Rodzice, w tej liczbie są nasi wspaniali Nauczyciele i Wychowawcy; niektórzy Nauczyciele i Wy-chowawcy – jeśli chodzi o mówiącego te słowa – już na ołtarzach Pań-skich lub w drodze do nich.

Skąd się brał blask tamtych czasów i wszystkich czasów, aż do dzi-siejszego dnia?

„Szukałem jawnie mądrości w modlitwie. U bram świątyni prosiłem o nią i aż do końca szukać jej będę” (Syr 51, 13-14).

I jeszcze:

„Skierowałem ku niej moją duszę i znalazłem ją dzięki czystości. Z nią (...) zyskałem rozum, dlatego nie będę opuszczony” (Syr 51, 20).

Wielki blask... Najpierw wielki blask dynastii Piastów. Nieważne, czy Mieszko I umiał się podpisać czy nie. – Ważne, że wraz z Dąbrów-ką ochrzcił Naród, który zjednoczył, i że oddał go pod opiekę Papie-ża (Dagome iudex).

Jego syn, Bolesław Chrobry, przyjaciel św. Wojciecha, chrzcił da-lej i zaprowadzał chrześcijańskie obyczaje.

Bolesław Krzywousty odnalazł przyjaciela z lat młodych, już wtedy prawie starca, św. Ottona, biskupa Bambergu, i wreszcie zdołał ochrzcić jego słowem i jego dłońmi Wolin i butną ziemię nadodrzań-ską, tak nam bardzo teraz bliską. Było to jeszcze większe zwycięstwo niż rozgromienie przez Mieszka I pod Cedynią margrabiego Hodona.

3. Ale choć Piastowie zbudowali państwo polskie, rozpoczynając jakby z niczego – i w tym są wielcy, dynastia Jagiellonów była jesz-cze sławniejsza. Byli mądrzy i jak Piastowie modlili się. Byli mą-drzy, bo modlili się: „Szukałem jawnie mądrości w modlitwie. U bram świątyni prosiłem o nią i aż do końca szukać jej będę”.

Kto ich tego uczył – i Piastów, i Jagiellonów? – Bogurodzica Dzie-wica.

Przyszła na Wawel królowa Jadwiga. Krzyż wawelski jest świadkiem jej modlitwy, w której znalazła mądrość i świętość. Nie było jej da-ne rozpocząć genealogii Jagiellonów, ale ochrzciła założyciela dyna-stii, wielkiego księcia Litwy, i ochrzciła cały naród litewski.

Potęga Jagiellonów rosła i złamała potęgę krzyżacką, ale perłą w koronie Jagiellonów pozostał Kazimierz – Patron dwóch Narodów, wspa-niały Królewicz. „Będąc jeszcze młodym, zanim zaczął podróżować, szukał jawnie mądrości w modlitwie. U bram świątyni prosił o nią...” (por. Syr 51, 13). – Taki mamy w oczach Jego obraz, taką sylwetkę: „U bram świątyni...”

Zaczął podróżować... Podróżował wiele. – Znaczyło wtedy rzeczywi-ście wiele: przebywać drogę między Krakowem a Wilnem!

„Będąc jeszcze młodym, zanim zaczął podróżować, szukał jawnie mą-drości w modlitwie. U bram świątyni...”

Jest dziś, Drodzy Przyjaciele, obok Księgi Syracydesa, inne jesz-cze czytanie do wyboru. Wybierzmy z niego choćby kilka słów, bo i one pozwolą nam zajrzeć w głębię tajemnic Kazimierzowego serca:

„Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość pozna-nia Chrystusa Jezusa, Pana mojego” (Flp 3, 8). – „Wszystko uznaję za stratę”! Wspaniały Królewicz! A wczoraj rozważaliśmy o tym, jak szlachetny młodzieniec, bogaty, nie spełnił rady Pana Jezusa – bo był bogaty... „Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego”. – To jest wielkość Kazimierza!

I jeszcze, z Pawłowego Listu do Filipian:

„Nie mówię, że już to osiągnąłem i już się stałem doskonałym, lecz pędzę, abym też to zdobył, bo i sam zostałem zdobyty przez Chry-stusa Jezusa” (Flp 3, 12). Tak uczyła go matka – Elżbieta, królowa, i ta Matka, która jest Najświętszą Królową: Omni die... – Już od rana, rozśpiewana, chwal, o duszo, Maryję...

4. Jutro jest dzień postu i modlitwy. W taką szatę, jakby na nowo, przyodział Jan Paweł II jutrzejszy Popielec, po to, by odwrócić klę-skę wojny. Cały Rok Różańcowy – jest po to.

Są to zarazem chwile bardzo sposobne, by uprosić pokój, przepra-szając za nasze grzechy.

Bo po wspaniałych czasach Piastów i Jagiellonów przyszła klęska liberum veto i „złotej wolności”. To prawda. A przecież...

A przecież były zrywy wspaniałe, z Konstytucją 3 Maja, z Konfede-racją Barską, z powstaniami, aż do warszawskiego włącznie.

A jednak... A jednak nami wzgardzono. To trwa, nawet wśród sprzy-mierzeńców i przyjaciół. Tłumaczyli mi: „No,jakoś sobie poradzili-ście w 1920 roku, bo pojechał do was generał Weygand i zrobił porzą-dek”. I ciągle: „Polak brudny i pijany”... A teraz – wzgardzono nami w rozważaniach o Unii Europejskiej.

Myśmy się prawie modlili do Napoleona, a co on z tym zrobił?

Wzgardzono nami i to trwa. To wśród przyjaciół. O nieprzyjaciołach mówić nie trzeba.

Dlaczego to wszystko?

Są historycy, którzy twierdzą, że rozbiory były zemstą właśnie za to, że była nasza Ojczyzna – Polonia semper fidelis i antemurale christianitis.

A my? Czy nie przyzwyczailiśmy się do upokarzania naszego Narodu?

Pozwólcie, że przeczytam fragment własnego przesłania na Rok Pań-ski 2003 pt. Pokój i rodzina – dziś:

„(...) Jeszcze nie zadośćuczyniono nam ogromu niesprawiedliwości, wojennych i powojennych, a już słychać donośne głosy, że to my krzywdziliśmy. Kogo? Czy tych, którzy Polskę śmiertelnie ugodzili: i od Zachodu, i od Wschodu? Niech się nie pocieszają tym, że świadków żyje coraz mniej i że przestaną oni żyć. Prawda zwycięży, bo osta-tecznie zwycięży sprawiedliwość Boża”.

Idziemy dalej w tym może nieco dziwnym rozważaniu...

Nie wolno szarpać naszej godności, naszej narodowej godności! Je-steśmy bliscy krewni Kazimierza i Maksymiliana, i Męczenników Da-chau, i Męczenników Katynia.

Podobno „iskra” ma wyjść z naszego Narodu. A może już wyszła. Kto by pomyślał, że Pan Jezus zwierzy swoje niezwykłe zamiary Helence spod Sieradza, dziś św. Faustynie Kowalskiej.

Szczyty wielkości mojej Ojczyzny – to jej święci Patronowie: Kazi-mierz i wszyscy inni.

Szczyty wielkości – to mądrość poszukiwana w modlitwie.

5. Bogurodzico Dziewico, Stolico Mądrości, Matko Różańcowa, Królo-wo Polski, bądź z nami, ucz nas teraz, gdy z Twojego Królestwa, wyprzedawanego bezlitośnie za marny grosz i zamienianego w marne społeczeństwo, ciągle, ze świętym uporem, wołamy, że jesteśmy przy Tobie, że pamiętamy i że czuwamy. Co odpowiadasz? – „Zróbcie wszyst-ko, cokolwiek wam Jezus powie” (J 2, 5). A co On mówi? – Właśnie to, o czym śpiewacie: „Jestem, pamiętam, czuwam”. – „Szczęśliwi owi słu-dzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zapraw-dę, powiadam wam: przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obcho-dząc będzie im usługiwał”. – Nieskończona wielkoduszność miłosierne-go Jezusa. – „Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczę-śliwi oni, gdy ich tak zastanie” (Łk 12, 37-38).

Czuwajmy! Pamiętajmy! I bądźmy sobą!

Takie są szczyty wielkości mojej Ojczyzny. Naszej Ojczyzny. Takie są szczyty, które przemierzał Kazimierz Królewicz z dynastii Jagiel-lonów. Takie są szczyty wszystkich naszych Patronów.

Kto ma obowiązek to wiedzieć? – Najpierw ja sam. A potem my wszy-scy: Nasza Ojczyzna jest darem Boga. Nasza Ojczyzna jest strzeżona przez Matkę Najświętszą. Omni die... – Każdego dnia... – Już od ra-na...

„Szukałem mądrości w modlitwie... i aż do końca szukać jej będę”. Amen.


Jan Paweł II Odnowiciel. •  Zygmunt Zieliński, W tym cała tajemnica. •  Józef Bizoń, PiS w Fundacji Batorego George’a Sorosa. •  Andrzej J. Horodecki, Śluby Jana Kazimierza jako odwołanie się Rzeczpospolitej do Prawa Naturalnego - fundamentu cywilizacji łaćińskiej. •  Andrzej Ruraż-Lipiński, To się nie uda. •  Jerzy Chodorowski, Nowa generacja "Białych plam" Czy Maciej Rataj był masonem?. •  Tadeusz Gerstenkorn, 8 marca i patriotyzm.
 •  Ks. Abp Kazimierz Majdański, Szczyty wielkości naszej Ojczyzny. •  Archiwum •  Redakcja

Powrót do strony głównej